start
ePiotrkow.pl
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się! | Zaloguj się
Tydzień Trybunalski
Utworzono: Poniedziałek, 15 lutego 2010
lupa 3112 kom 52
Świadkowie Jehowy mają Salę
Przy ul. 1 Maja w Piotrkowie funkcjonuje od niedawna Sala Królestwa Świadków Jehowy, wybudowana przez członków organizacji religijnej wspólnym nakładem finansowym i ciężką pracą. Budynek o powierzchni 600 metrów powierzchni użytkowej powstał w pół roku, przy czym główne prace miały miejsce tylko w weekendy.

O dobrej organizacji pracy oraz samych świadkach Jehowy rozmawiamy z Michałem Kałużnym - rzecznikiem prasowym lokalnej społeczności tegoż wyznania.

 

Weekendowe hobby

 

Prace przy budowie jedynej Sali Królestwa Świadków Jehowy w Piotrkowie rozpoczęły się rok temu, od oczyszczenia terenu pod budowę przy ulicy 1 Maja. W marcu rozpoczęto pierwsze prace budowlane. - Z reguły trwają one osiem weekendów. Taki okres jest potrzebny na postawienie Sali Królestwa o powierzchni mniej więcej 300 metrów. W ciągu tygodnia odbywają się prace dodatkowe.

 

Przywożone są materiały, a kilkanaście osób porządkuje teren budowy i przygotowuje go na przybycie kolejnej ekipy (wszystko własnymi rękoma - udział w budowie mają tylko „bracia" i „siostry" związani z religią - przyp. red.). Piotrkowska Sala Królestwa Świadków Jehowy ma ok. 600 metrów powierzchni użytkowej (w tym dwa mieszkania: jedno dla gospodarza obiektu, a drugie dla nadzorcy obwodu odwiedzającego okoliczne zbory). Co zrozumiałe, prace trwały nieco dłużej niż przy tradycyjnej sali. Na dobre rozpoczęliśmy je w marcu ubiegłego roku, a 31 października oddaliśmy budynek do użytku. Bywały weekendy, w czasie których w pracę zaangażowanych było 300 osób. To nie jest dla nas jakaś nowość.

 







 

Każda budowa na terenie kraju ma podobny charakter. W Piotrkowie udało nam się również zrobić wakacyjną przerwę. A niektórzy bracia i siostry pomagali przy budowie nawet kilkunastu takich sal. Zjeżdżamy się zawsze z różnych części Polski. W piotrkowskiej budowie uczestniczyły osoby z ponad stu miast kraju. Łatwiej jest organizować większe grupy w weekendy, ale zdarza się, że niektóre ekipy biorą urlop na kilka dni i wykonują pracę w ciągu tygodnia - opowiada Michał Kałużny.

 


- Prace są kompleksowe i dobrze zorganizowane. Wszystko charytatywnie. Stąd koszt - nieco ponad 1 mln zł. Tyle za materiały. Wykonawcy pracowali w weekendy z potrzeby „ochoczego serca". Nic wielkiego nie potrzebowali. Miejscowe zbory, których na terenie Piotrkowa jest pięć (zbór liczy od 50 do 100 osób - przyp. red.) zapewniały im nocleg i wyżywienie. Każda para rąk jest przy takich projektach do pracy potrzebna. Pamiętam taki obrazek, kiedy na ławce siedziała osiemdziesięcioletnia siostra i czyściła szpachelki - przypomina sobie pan Michał.

 

Kto za to zapłacił?

 

- Przygotowania do tej budowy trwały kilka lat. Miejscowi świadkowie Jehowy zbierali fundusze we własnym zakresie. Pochodzą one z ofiar składanych dobrowolnie, z własnej inicjatywy ofiarodawców. W ten sposób finansowana jest działalność świadków Jehowy na całym świecie - mówi Michał Kałużny. - Środki te są wykorzystywane w różnych dziedzinach naszej działalności kaznodziejskiej. Pokrywa się z nich na przykład koszty produkcji, druku oraz dystrybucji Biblii i literatury biblijnej, jak również budowę i utrzymanie Sal Królestwa, takich jak ta w Piotrkowie.

 

Kto „chodzi" po domach?

 

Rzecznik lokalnej społeczności świadków Jehowy zaznacza, że świadkowie, określając swoją religię, często używają słowa organizacja. - Bardzo dobrze oddaje ono charakter naszej społeczności. Świadkowie Jehowy prowadzą ogólnoświatową biblijną działalność edukacyjną, co wymaga dobrego zorganizowania. Przy czym udział każdego z nas w tej działalności jest dobrowolny.

 

Każdy świadek Jehowy sam decyduje, w jakiej mierze będzie brał udział w życiu religijnym swego wyznania. Kierujemy się biblijną zasadą, iż każdy człowiek ma prawo wyboru i odpowiada sam za siebie. Na nikogo nie nakłada się obowiązku poświęcania ustalonej liczby godzin na działalność religijną - mówi rzecznik.

 


Niektórzy określają świadków Jehowy mianem destrukcyjnej sekty i z niechęcią odnoszą się do tej religii. Michał Kałużny przyznaje, że ta nieprawdziwa opinia jest szerzona przez ludzi, którzy nie znają świadków Jehowy. - Świadkowie nie są sektą, gdyż nie stanowią odłamu żadnego kościoła ani nie mają żadnego człowieczego przywódcy. Przywódcą jest Jezus Chrystus. Wywodzimy się z różnych warstw społecznych i byliśmy przedtem wyznawcami najróżniejszych religii. Jesteśmy znani ze ścisłego przestrzegania zasad i praw zawartych w Biblii. Każdy podejmuje osobistą decyzję, czy chce być świadkiem. Dlatego też nie ma obrzędu chrztu niemowląt.

 

 

Osoba, która pragnie być świadkiem Jehowy, najpierw poznaje podstawowe prawa i zasady biblijne, a następnie, jeśli tego chce, może zostać świadkiem Jehowy. Każdy podejmuje osobiste decyzje zgodnie z własnym sumieniem i zasadami biblijnymi. Świadkowie Jehowy są uznawani za jednych z najbardziej praworządnych członków społeczeństwa, i to bez względu na to, gdzie mieszkają. Nie izolujemy się od reszty społeczeństwa, lecz żyjemy i pracujemy pośród innych ludzi. Jesteśmy otwarci, a nasza działalność jest powszechnie znana. Na nasze zebrania mają wstęp wszyscy, którzy tego pragną - przekonuje pan Michał.

 


W Polsce jest ok. 130 tys. świadków Jehowy.

 

JK

 

mpiotrkow
Najnowsze Komentarze (10/52)
fakty
~fakty (Gość)
12.06.2010 17:39
arti2811
22.05.2010 08:59

"Piotr-Wlostowic" napisał(a):
Świadkowie Jehowy, niestety, od 1990 roku są wpisani do nowego rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych w Polsce.


Wpisani są ale nie są uważani jako religia a to różnica!Tak samo można powiedzieć o innych tzw kościołach wyznaniach!

klet
22.05.2010 06:36

Panie Piotrze zgadzam się z Panem, a co najbardziej mnie drażni w tej sekcie to to, że decydują o ludzkim życiu przy transfuzji krwi, przeszczepach organów.
Nikt nie ma prawa decydować o czyimś istnieniu. To wszystko tj. ich "wiara" to kabaret.
Najgorsze jest to, że pewnie wielu z nich wpycha się w temat chrześcijańskiej dyskusji na temat in vitro. Co według mnie jest o wiele bardziej zgodnym z prawem życia rozwiązaniem (jest możliwość by urodziło się dziecko to trzeba z niego korzystać jako daru natury - kwestia finansowania itd. to inna sprawa) niż skazywanie swoich na śmierć.

Piotr Włostowic
22.05.2010 01:01

Jak to jest, że ludzie nie mają podstawowej wiedzy?
Świadkowie Jehowy, niestety, od 1990 roku są wpisani do nowego rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych w Polsce. Tak jest w wielu innych krajach, co nie przeszkadza, np. władzom Francji, nadal uważać ten tzw. Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy za sektę.
Ja się z tym ostatnim absolutnie zgadzam.
Ale to nie tylko jest sekta. I nie przede wszystkim sekta. To coś znacznie, znacznie więcej.
To jest po prostu doskonale zorganizowane, oparte na przednim oszukańczym pomyśle i znakomicie zarządzane przedsiębiorstwo w USA, nastawione jedynie na wypracowywanie - jak w każdym przedsiębiorstwie - krociowych zysków finansowych.
Taki Amway, na przykład, to pikuś przy firmie z Pensylwanii.
Nie mogę wprost uwierzyć, że na świecie dało się tak otumanić 7,5 miliona ludzi. A u nas prawie (aż!) 130 tysięcy polskich obywateli.
Z Piotrkowa i Łodzi znam (nie z plotek) 7 czy 8 przykładów, do jakich dramatów doszło w rodzinach z tego powodu, że jedna osoba się "nawróciła", a inne nie chciały. Kilkadziesiąt, może w sumie nawet około setki osób, zostało przez tych "świadków" głęboko, a co najgorsza - trwale unieszczęśliwionych. Jahwe z nimi!

rynko
~rynko (Gość)
13.05.2010 23:28

te ich chodzenie po domach i namawianie

arti2811
18.03.2010 14:38

Jak możesz to odnieś sie do artykułów odnośnie robienia kasy i sponsorowanu owieczek za zapis!No i czemu zadna WIARA nie akceptuje obecnie sekty Świadków Jehowy!

ELW
~ELW (Gość)
18.03.2010 13:40

Wiele uwagi poświęcacie Państwo nagabywaniu i indoktrynacji zw strony Ś.J. Fakt zadrza się, że zapukają do mieszkania i chcą porozmawiać. Nigdy jednak nie słyszałem aby po odmowie rozmowy grozili komuś odmową pochówku, ślubu, wydania zaświadczenia itp. Dla krzewiwnia swoich idei nie korzystają z publicznego radia czy tv. Nie mają swoich kapelanów w szpitalach, więżieniach czy na etatach mundurowych choćby w straży pożarnej / wojsko i policja ze zrozumiałych przycyyn odpada\. Nie korzystają z dobrodziejstw tzw."funduszu kościelnego" dopłat unijnych, zwolnień podatkowych itp. Jeżeli chcemy uchodzić za społeczeństwo demokratyczne, to musimy uznać ich " chodzenie po domach " za równoznaczne z obecnością katechetów w szkołach i przedszkolach. Wogóle zastanaiwa nie jako ateistę skąd tyle zacietrzewienia w katolickim społeczeństwie. Przecież tak naprawdę potępiacie takich samych katolików jak Wy. Różnią się od Was tolko tym, że chyba słusznie nie uznają niektórych dogmatów wykreowanch przez zwierzchników Krk.

wezyr
~wezyr (Gość)
05.03.2010 10:50

Strona o świadkach j. podana przez (~fakty(Gość) oddaje prawdę. Warto poczytać jacy to oni są uczciwi i wszystko robią za darmo. Ciekawe ile każdy z nich odstaje za dzień dobry a ile za zwerbowanie kolejnego.

arti2811
23.02.2010 14:38

Ciekawy artykuł może wypowie się druga strona??

Znajdź nas na Facebooku