Od Czarów do Heliosa, czyli dzieje piotrkowskich kin cd.

ePiotrkow Piątek, 01 listopada 201315 24077
Gdzie w Piotrkowie były kina Bagatela i Luna, a gdzie działało Apollo i Bałtyk? Kiedy piotrkowianie po raz pierwszy obejrzeli udźwiękowiony film?
Kino Victoria. Rok 1913.
Kino Hutnik
Kino Czary. Lata 60.
Hawana - wygląd współczesny.
Jacek Graczyk - dyrektor kina Helios, z jedną z lamp starego typu o mocy 3000 W.
Obiektyw projektora cyfrowego w kinie Helios.
W latach PRL-u – Czary, Hutnik i Hawana

W czasach PRL-u, podobnie jak w okresie międzywojennym, w Piotrkowie działały trzy kina. „Czary”, „Hutnik” oraz pierwsze panoramiczne kino w mieście – „Hawana”. Wszystkie były zrzeszone w ówczesnej państwowej sieci kin. Długoletnim kierownikiem pierwszego z wymienionych był Józef Wójcik. Warto przypomnieć, że niesamowitą sensację w Piotrkowie wzbudziła wizyta w murach kina „Czary” obsady aktorskiej znanej i cenionej na świecie rosyjskiej komedii „Świat się śmieje” (1934), reżysera Siergieja Bondarczuka i aktorki Lubow Orłowej. Połamane rzędy krzeseł i morze kwiatów tylko w niewielkim stopniu oddały rozmiar entuzjazmu, jaki wybuchł wśród publiczności. W 1948 roku w „Czarach” z recitalem wystąpił Mieczysław Fogg, a w latach 60. śpiewała tu Violetta Villas.

Kino „Hutnik” mieściło się w budynku u zbiegu ulicy Batorego i alei Kopernika, w tym samym, w którym przed wojną istniało najpierw kino „Cassino” a następnie „As”, a po roku 1945 kino „Polonia”. Jako jedyne w Piotrkowie do 1963 roku posiadało pochyloną widownię. Od 1 lutego 1964 kino „Hutnik” rozpoczęło działalność jako kino studyjne, było też pierwszym tego typu kinem w Piotrkowie. O repertuarze decydowała specjalnie powołana do tego celu Rada Programowa. Zgodnie ze statutem zadaniem kina było „szerzenie kultury filmowej poprzez pogłębianie wiedzy o filmie i kształtowanie smaku widza.” 5 lat po inauguracji działalności piotrkowskie kino zajęło 1 miejsce w rankingach kin studyjnych z wynikiem frekwencji 76,2%. W soboty i niedziele wyświetlano cykle filmowe, obrazujące bądź jedną z dziedzin kinematografii któregoś z państw bądź warsztat czołowych reżyserów (m.in. Felliniego) lub osiągnięcia słynnych aktorów. Każdy z cykli poprzedzała specjalnie przygotowana prelekcja. Do najsłynniejszych cykli należały „Pożegnanie z aktorem” zorganizowane w 1967 roku po śmierci Zbigniewa Cybulskiego oraz „Pożegnanie z reżyserem” zorganizowane również w tym samym roku po śmierci Leona Buczkowskiego. Piotrkowski „Hutnik” wielokrotnie gościł sławy polskiego filmu, i tak 18 marca 1967 roku z publicznością spotkał się tu Konrad Nałęcki, reżyser „Czterech pancernych i psa”, w tym samym miesiącu gościł tu także słynny, powojenny amant filmowy Jerzy Duszyński, zaś 21 maja 1967 roku z okazji premiery filmu „Bokser” do Piotrkowa po raz pierwszy zawitał Daniel Olbrychski, rok później zaś 25 kwietnia 1968 roku w Hutniku autografy rozdawali sami Pancerni czyli Janusz Gajos i Włodzimierz Press. Inną sławną postacią goszczącą w progach „Hutnika” był Stanisław Mikulski, a miało to miejsce 3 lutego 1975 roku. Kino studyjne „Hutnik” przestało istnieć, gdy nad Strawą ruszyły prace związane z budową piotrkowskiej trasy W-Z. Ponieważ budynek kina znajdował się w miejscu, w którym miała przebiegać jedna z arterii trasy zburzono go. Zniknął z śródmiejskiego krajobrazu w 1983 roku.

Oczywiście najsłynniejszym, a z czasem już tylko jedynym kinem w Piotrkowie minionej epoki była „Hawana”. Kino to istniało w mieście od 1963 roku. Zlokalizowane było w budynku usytuowanym w parku śródmiejskim, zwanym „Krzywdą”. Kosztowało ponad 12 mln ówczesnych złotych. Sala kinowa jednorazowo może pomieścić 400 wielbicieli X Muzy. Sprzęt projekcyjny, co ciekawe działający do końca istnienia kina, pochodził z łódzkich zakładów „Presko”. Trzy potężne projektory – jeden z lat 60., dwa pozostałe z końca lat 70. – przypominały wyglądem swych żeliwnych korpusów piece lub, jak kto woli, nieco archaiczne roboty rodem z wyspy Wielkiego Elektronika z filmowych „Podróży Pana Kleksa”. Podczas seansów pracowały na zmiany. Na dwugodzinny film zwykle przypadało od 8 do 10 szpul taśmy filmowej, 35 mm, wielkości klatek 21mm x 15,2mm. Taśma w projektorach z tamtej epoki przesuwała się z prędkością 25 klatek na sekundę. - Kiedyś było tak, że szpulka trwała około 17-18 minut, druga była przerzucana na drugi projektor, a na tym, na którym się kończyła pierwsza montowaliśmy trzecią i tak kolejno, w zależności od długości filmu - mówi Zbigniew Maćkowiak, kinooperator, z piotrkowską branżą kinową związany od 1976 roku. - Przez długie lata używano taśm celuloidowych, które były mocno palne. Były tak zdradliwe, że paliły się nawet po wrzuceniu do wody. Pracujący projektor wytwarza wysoką temperaturę, a ponieważ dawniejszy sprzęt nie miał chłodzenia o pożar było nie trudno. Dodatkowo zdarzało się, że w projektorach wybuchały lampy, których moc wynosiła 3000 W. „Hawana” tamtych czasów to także wiele zabawnych anegdot. - Kiedyś pamiętam, zanim jeszcze pracowałem zdarzyło się w naszym kinie zmartwychwstanie Azji Tuchajbejowicza - wspomina Zbigniew Maćkowiak. - Koledzy pomylili szpule, najpierw Azja umarł, a potem okazało się, że Azja żyje, bo jedną szpulkę jeszcze raz puścili. Zdarzyło się również, że odwrotnie założyli kliszę, i okręt płynął masztem do dołu. Nasz rozmówca ma także i na swoim koncie małą kinooperatorską wpadkę. - To było jakoś na początku mojej pracy- wspomina pan Zbigniew Maćkowiak- puszczałem film „Tylko dla orłów”. To było jakieś 12 szpulek. Założyłem trzecią szpulę, zrobiłem przejście i... oglądałem dalej zamiast założyć następną szpulę. Patrzyłem do końca, szpula się skończyła, a następnej nie było, bo jej nie założyłem, tak bardzo mnie wciągnęło.

Nazwa kina „Hawana” według oficjalnej wersji była wynikiem konkursu ogłoszonego przez Wojewódzki Zarząd Kin na łamach lokalnego tygodnika „Gazety Ziemi Piotrkowskiej” w styczniu 1963 roku. Ze źródeł związanych z wymienioną gazetą wiadomo natomiast, że był to pomysł ówczesnych władz, mocno związany z istniejącą wtedy sytuacją polityczną (rewolucja na Kubie i wydarzenia w Zatoce Świń). Pierwszy seans odbył się 22 lipca 1963 roku, a filmem który wówczas wyświetlono był kryminał w reżyserii Jana Batorego „Ostatni kurs”. Długoletnim kierownikiem kina był ww. Stefan Dybkowski. W latach 80. kino słynęło z „Dni Filmu Radzieckiego” i niedzielnych poranków dla dzieci, a w latach 90. z festiwalu „Konfrontacje”, w ramach którego piotrkowianie zaznajamiali się z tzw. filmami ambitnymi niezależnych twórców. Oprócz seansów i uroczystych premier kino „Hawana” organizowało cieszące się sporym zainteresowaniem kinomanów nocne maratony filmowe. Nowe stulecie zaś przyniosło kinu zmiany wewnątrz, gruntownego remontu doczekała się bowiem sala projekcyjna. We wspomnianym 1999 roku to właśnie w „Hawanie” odbyła się polska premiera filmu „Jakub kłamca”, do którego zdjęcia m.in. z udziałem Robina Williamsa, zrealizowano w Piotrkowie. Niekiedy, z uwagi na brak w mieście koncertowej hali z prawdziwego zdarzenia, „Hawana” była miejscem wielu koncertów. Tutaj m.in. śpiewał Krzysztof Krawczyk, grał zespół Vox i Wilki, występował Andrzej Zaucha.

 

Czas na Heliosa

W 1992 roku wraz z powstaniem firmy „Helios” piotrkowska „Hawana” weszła w skład sieci kin tego dystrybutora. Ostatni seans w tym obiekcie odbył się 5 listopada 2009 roku i był to wyświetlony o 20:30 film „Dystrykt 9”. Kilkanaście dni później piotrkowianie zaczęli uczęszczać do nowej siedziby kina Helios…

 

Agawa




Zainteresował temat?

13

3


Komentarze (15)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

też Piotrkowianin ~też Piotrkowianin (Gość)04.11.2013 10:52

W Czarach byłem po raz pierwszy w kinie, na poranku dla dzieci. Zaczareowany ołówek, Bolek i Lolek. W Hutniku na Krzyżakach jako nagroda, siedziałem w I rzędzie, ale się pamięta. Do Hawany chodziło się czasami na wagary.
Należy wspomnieć, że seanse filmowe były również w latach 80 tych XX wieku w ówczesnym Wojewódzkim Domu Kultury w ramach DKF-u, a obecnie w Kościele Panien podobną formułę rozpoczął ks. Bochyński

30


Q7Q ~Q7Q (Gość)12.03.2019 09:41

Poranki od zawsze były grane w Hutniku na 10:oo.

10


dioptaz1500 ~dioptaz1500 (Gość)02.11.2013 18:16

Kino Czary czyżby mieściło się Willi Wanda?!

12


DW ~DW (Gość)13.04.2015 09:47

Napis KINO "CZARY" - jeśli się dobrze przyjrzymy - jest widoczny do dziś (ul. Dąbrowskiego 11a). Pozdrawiam DW

40


a objazdowe? ~a objazdowe? (Gość)16.11.2013 16:25

jako mały kilkuletni chłopak jezdziłem z moją babcią piotrkowskim kinem objazdowym po całym powiecie babcia była kierowniczką, kasjerką[nosiła duża zelazna kasetke],oraz drygowała ekipą techniczną która z regóły była wypita jezdzilismy jasno zieloną nysą czekały na nas tłumy ludzi to była przygoda

30


jestem z miasta ~jestem z miasta (Gość)03.11.2013 07:37

"dioptaz1500" napisał(a):
Kino Czary czyżby mieściło się Willi Wanda?!

Na przeciwko w budynku późniejszego KS Start.

30


CoolMen ~CoolMen (Gość)02.11.2013 21:34

"dioptaz1500" napisał(a):


Po przeciwnej stronie ulicy.

30


P51 ~P51 (Gość)02.11.2013 12:05

Kino Hutnik zostało zamknięte troche wcześniej, nie bezpośrednio przed budową trasy W-Z. Z tego co pamiętam,ze względu na posadowienie na niestabilnym gruncie ( koryto Strawy - głębiej położona tzw.kurzawka) cały budynek zaczął się osuwać i przechylać.Pamietam także,jak jako uczeń szkoły podstawowej chodziłem tam na seanse zorganizowane.W końcowym okresie użytkowania strasznie śmierdziało z piwnic...;-)

40


Sprostowanko...... ~Sprostowanko...... (Gość)02.11.2013 07:55

Małe sprostowanko - Przegląd filmów nagrodzonych na różnego rodzaju festiwalach "KONFRONTACJE" był w "Hawanie" nie w latach 90 ubiegłego wieku, a w latach 70 i 80. Druga sprawa, że w czasie okupacji niemieckiej w II W.Ś. filmy były propagandowe i dochód z nich, rodzaj podatku był przez Szkopów przeznaczony na "wysiłek wojenny III Rzeszy dla ostatecznego zwycięstwa". Dlatego władze Polskiego Państwa Podziemnego nakazywały i zachęcały do bojkotu kin w okupowanym kraju, co przełożyło się na hasło: "Tylko świnie siedzą w kinie" oraz na kilka akcji zadymienia albo zasmrodzenia sal kinowych, to raczej w Warszawie.

30


dag ~dag (Gość)02.11.2013 01:18

Po 3 linijkach zorientowałem się, że to Agawa! Nie wiem kim jesteś czy masz lat 16 czy 66, ale mam nadzieje, że cię chociaż traktują z należytym szacunkiem nasi "sprawozdawcy" i jestem pod wielki wrażeniem Twojego profesjonalizmu. Mam nadzieje, że będziesz pisać częściej i twoja pasja będdzie się rozwijać. Może założysz Blog-a o Ptb?

30


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat