Żołnierze wyklęci

ePiotrkowKraj Niedziela, 28 lutego 202144 2976
Terminem ,,Żołnierze Wyklęci" (,,Żołnierze Niezłomni") określa się członków podziemia antykomunistycznego prowadzących walkę z komunistami na ziemiach polskich w okresie powojennym. Rekrutowali się z szeregów organizacji antyniemieckiego ruchu oporu funkcjonujących w czasie okupacji. 1 marca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci o Żołnierzach Wyklętych.

Ładuję galerię...

Żołnierze Wyklęci byli żołnierzami polskiego powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, którzy stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR.  Walcząc z siłami nowego agresora, musieli  zmierzyć się z ogromną, wymierzoną w nich propagandą Polski Ludowej, która nazywała ich „bandami reakcyjnego podziemia”. Z kolei osoby działające w antykomunistycznych organizacjach i oddziałach zbrojnych, które znalazły się w kartotekach aparatu bezpieczeństwa, określono mianem „wrogów ludu”. Mobilizacja i walka Żołnierzy Wyklętych była pierwszym odruchem samoobrony społeczeństwa polskiego przeciwko sowieckiej agresji i narzuconym siłą władzom komunistycznym, ale też przykładem najliczniejszej antykomunistycznej konspiracji zbrojnej w skali europejskiej, obejmującej teren całej Polski, w tym także utracone na rzecz Związku Sowieckiego  Kresy Wschodnie II RP – czytamy na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta RP.

 

A skąd wzięli się wyklęci i dlaczego, mimo pokonania hitlerowskich Niemiec, dalej walczyli?

 

Wkroczenie do Polski Armii Czerwonej, załamanie się akcji „Burza” i klęska powstania warszawskiego zmusiły Armię Krajową do formalnego rozwiązania. Miało to uchronić jej żołnierzy przed sowieckimi represjami.

Sowieci wkroczyli na tereny środkowej Polski 12 stycznia 1945 roku. siedem dni później  komendant główny Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki ps. „Niedźwiadek” rozwiązał struktury polskiego państwa podziemnego. W ostatnim rozkazie zwalniał żołnierzy z przysięgi, nakazując jednak działalność „w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa”. Wiele oddziałów nie złożyło broni, czekając na rozwój wypadków.

AK miała zastąpić kadrowa, głęboko zakonspirowana organizacja „NIE” (od słowa niepodległość), kontynuująca opór przeciwko sowieckiej okupacji. Plan ten pokrzyżowało aresztowanie dowódcy Armii Krajowej gen. Okulickiego i szefa NIE gen. Augusta Fieldorfa. W maju 1945 r. powołano Delegaturę Sił Zbrojnych na Kraj na czele z płk. J. Rzepeckim.

 

Masowe aresztowania zmusiły wielu do trwania w konspiracji, do akcji samoobrony i odtwarzania oddziałów partyzanckich. Lokalne struktury poakowskie przyjmowały nazwę Ruch Oporu AK (ROAK), na Białostocczyźnie działała Obywatelska AK, w Wielkopolsce i w centrum Konspiracyjne Wojsko Polskie kpt. S. Sojczyńskiego „Warszyca”. Nową podziemną organizacją polityczną o charakterze cywilnym, która miała zastąpić konspirację wojskową, było Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” (WiN), założone we wrześniu 1945 roku z J. Rzepeckim na czele. WiN miał się zająć działalnością propagandową, wywiadowczą, informacyjną i kształtowaniem postaw społecznych w duchu niepodległości.

 

- Żołnierze Wyklęci - o czym często się zapomina - to nie wyłącznie partyzanci, którzy od roku 1944 do połowy lat 50. walczyli z bronią w ręku, w lasach, ale to również Ci, którzy sprzeciwiali się komunistycznemu zniewoleniu podejmując działania polityczne. Przecież Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość - największy kontynuator Armii Krajowej - było przede wszystkim organizacją polityczną, choć miało swoje oddziały partyzanckie. Rotmistrz Witold Pilecki po zakończeniu okupacji niemieckiej ani razu nie użył broni, choć kłamliwie został o to oskarżony i za to skazany na karę śmierci. Jego organizacja nazywana przez komunistów „grupą szpiegowska", „płatnymi agentami Andersa" działała stricte politycznie - zbierała informacje o stopniu sowietyzacji Polski w różnych dziedzinach życia publicznego – czytamy w opracowaniu Tadeusza Różańskiego.

 

2 sierpnia 1945 ogłoszono dekret o amnestii, skorzystało z niego (według różnych danych) od 18 do 50 tysięcy członków konspiracji antyniemieckiej i antykomunistycznej. Mimo tego w podziemiu nadal działało ok. 80 tysięcy ludzi. Oprócz oddziałów byłej AK w lasach operowały siły narodowców (NZW, NSZ). Oblicza się, że w latach 1945-1946 działało ponad 90 grup zbrojnych należących do Narodowych Sił Zbrojnych. Z oddziałów poakowskich szczególną aktywnością wyróżniało się na Białostocczyźnie i Pomorzu zgrupowanie „Łupaszki” (mjr. Zygmunta Szendzielarza), a na Lubelszczyźnie „Zapory” (Hieronima Dekutowskiego) i „Orlika” (Mariana Bernaciaka). Na Podhalu walczył „Ogień” (Józef Kuraś). Co ciekawe po wkroczeniu Sowietów krótko kierował nowotarskim UB, jednak w kwietniu 1945 podjął działalność partyzancką – dowodził niezależnym oddziałem „Błyskawica”. Zastrzelił się w lutym 1947, gdy został otoczony przez żołnierzy KBW. W oddziale „Łupaszki” walczyła słynna, bohaterska sanitariuszka „Inka” (Danuta Siedzikówna), która została skazana na śmierć przez komunistów. 

22 lutego 1947 ogłoszono kolejną amnestię. Ujawniło się wówczas ok. 50-60 tysięcy osób, z aresztów zwolniono 25 tysięcy.

 

Ocenia się, że w latach 1944-1948 liczba aresztowanych pod zarzutem „przestępstw politycznych” wyniosła ok. 150 tysięcy, z tego prawie 100 tysięcy zatrzymano w latach 1945-1946. Za współpracę z okupantem przetrzymywano ok. 35 tysięcy, za przynależność do nielegalnych organizacji – ok. 42 tysiące, za stosowanie „terroru” – 17 tysięcy oraz za nielegalne posiadanie broni 18 tysięcy.

 

Aparat przemocy liczył w końcu 1945 roku ok. 109 tysięcy ludzi, z czego w strukturach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zatrudnionych było prawie 24 tysiące, w KBW ok. 29 tysięcy oraz w Milicji Obywatelskiej prawie 56 tysięcy. Od maja 1945 roku w walkę z podziemiem niepodległościowym coraz częściej angażowano powracające z Niemiec oddziały Wojska Polskiego. W działaniach pacyfikacyjnych uczestniczyły też oddziały sowieckiego NKWD.

 

Początkowo prowadzona przez aparat represji walka z podziemiem zbrojnym miała w dużym stopniu charakter słabo skoordynowany. Sytuację zmieniło powołanie w marcu 1946 roku międzyresortowej Państwowej Komisji Bezpieczeństwa, której szefował marsz. Michał Rola – Żymierski (przedwojenny generał – zdegradowany za defraudacje, agent NKWD). Całą Polskę podzielono na 14 stref bezpieczeństwa. Akcjami wymierzonymi w podziemie kierowały wojewódzkie komitety bezpieczeństwa, z miejscowymi dowódcami WP na czele, z udziałem przedstawicieli UBP, KBW, MO. W połowie 1946 roku aktywność podziemia zbrojnego uległa zahamowaniu.

 

W listopadzie 1947 roku rozwiązano wojewódzkie komitety bezpieczeństwa. W konspiracji pozostały już tylko najbardziej zdeterminowane – coraz mniej liczne – grupy. UBP szacował, że w połowie 1949 roku w kraju działało jeszcze ok. 250 partyzantów. Ostatnim „wyklętym” był wachmistrz (sierżant) Józef Franczak ps. „Lalek”, który zginął w walce z grupą operacyjną ZOMO/SB w październiku 1963 roku.

Według obecnych szacunków przyjmuje się, że mogło zginąć ok. 10 tysięcy członków podziemia antykomunistycznego, 4,5 tys. funkcjonariuszy aparatu represji, żołnierzy i cywilów związanych z obozem władzy, a także kilkuset żołnierzy radzieckich.

 

KONSPIRACYJNE WOJSKO POLSKIE DZIAŁAJĄCE M.IN. NA TERENIE PIOTRKOWA I POWIATU PIOTRKOWSKIEGO

 

W kwietniu 1945 roku z udziałem dowodzonego przez siebie podczas wojny I batalionu 27 pp AK, kpt. Stanisław Sojczyński utworzył organizację o kryptonimie „Manewr”, której nazwę zmieniono we wrześniu na Grupę „Manewr”. W styczniu 1946 roku organizację przemianowano na Samodzielną Grupę Konspiracyjnego Wojska Polskiego „Lasy”, a 10 kwietnia 1946 r. na I Korpus KWP krypt. „Bory”. W szczytowym okresie liczył on niemal 3 tysiące żołnierzy. Sieć konspiracyjna funkcjonowała w kilkunastu powiatach województw łódzkiego, śląsko – dąbrowskiego, kieleckiego i poznańskiego.

 

Jak pisze Paweł Wąs „Pamięć o członkach KWP przez dziesięciolecia starano się zohydzić społeczeństwu. Nieliczne publikacje dotyczące „Warszyca” i jego podkomendnych przedstawiały ich jako pospolitych przestępców, „reakcyjnych bandytów”.

 

Jesienią 1945 roku pod komendę „Warszyca” przeszło kilka oddziałów funkcjonujących na terenie powiatu piotrkowskiego, tworząc kompanie KWP. 4 grudnia utworzono Komendę Powiatową krypt. „Żniwiarka” oraz batalion bojowy o tej samej nazwie. Na czele „Żniwiarki” stanął dotychczasowy adiutant „Warszyca” ppor. Jan Rogulka. W skład batalionu weszły cztery kompanie:

- „Brony”, teren działania m.in. Kleszczów, Kamieńsk, Dobryszyce

- „Grabie”, teren działania m.in. Gorzkowice, Ręczno, Rozprza

- „Lemiesze”, teren działania m.in. Grocholice, Kluki, Milejów

- „Kosy”, teren działania Piotrków Trybunalski, stan 40 żołnierzy, głównie uczniów piotrkowskich gimnazjów. Dowódca sierż. Wacław Kuśmierczyk ps. „Tom”

 

Stanisław Sojczyński urodził się 30 marca 1910 r. we wsi Rzejowice w powiecie radomszczańskim. Po służbie w 27pp w Częstochowie w 1936 roku został przeniesiony do rezerwy w stopniu ppor. Pracował jako nauczyciel języka polskiego.

Kpt. S. Sojczyńskiego i jego 5 podwładnych stracono 19 lutego 1947 w Łodzi, na 3 dni przed ogłoszeniem amnestii. Nie wiadomo, gdzie został pochowany.

5 listopada 2009 r. został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.

 

1 marca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Data została wybrana dla upamiętnienia egzekucji ostatnich przywódców antykomunistycznego zrzeszenia Wolność i Niezawisłość zabitych strzałem w potylicę w komunistycznym więzieniu w dniu 1 marca 1951 roku. (aw)

 

Tekst powstał w oparciu o materiały z następujących publikacji:

Komunizm w Polsce, praca zbiorowa red. Maciej Kuś, Kraków 2005

Polska. Wielka Księga Historii, red. A. Nowak, Kraków 2012

www.prezydent.pl

W. Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1945-1980, Warszawa 2003

A.    L. Sowa, Od Drugiej do Trzeciej Rzeczypospolitej, Kraków 2001

http://www.sww.w.szu.pl/

P. Wąs, Konspiracyjne Wojsko Polskie, Łódź 2019

Żołnierze wyklęci i ich oprawcy, oprac. Tadeusz Płużański

 

1 marca z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych na antenie Radia Strefa FM Piotrków w godzinach 10-15 będą Państwo mogli wziąć udział w konkursie zorganizowanym we współpracy z Urzędem Marszałkowskim w Łodzi. Atrakcyjne nagrody!

 


Zainteresował temat?

6

6


Komentarze (44)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość_gg ~gość_gg (Gość)02.03.2021 12:24

Archi, nacja ta szczeka na tym forum i wciska te swoje brednie powtarzane przez 70 lat. Tfu!

31


Archi ~Archi (Gość)02.03.2021 08:17

Polacy ich wyklęli czy inna nacja ? Została ta nacja rozliczona czy dalej włada Polską ? Ci co ich mordowali zostali pozbawieni stopni, medali czy usunięto ich np. z Powązek ? Farbowani patrioci manipulują naszą młodzieżą.

41


goœć_gosc ~goœć_gosc (Gość)01.03.2021 22:46

Zabrakło komentarza Artura Przeklętego ...

12


Kazik ~Kazik (Gość)28.02.2021 11:13

Skoro wojna się skończyła to z kim walczyli bo moim zdaniem walczyli obszarnicy o swoje majątki znacjonalizowane tak to wygląda. Druga grupa to tzw. partyzanci w czasie okupacji okradali nocami swoich z bronią a po wojnie też niektórzy to samo robili jak wiem z opowiadań mamy . Nawet po 50 roku strach było do lasu po drzewo jechać bo co trochę ktoś napotykał na trupy przykryte gałęziami. Dziś IPN z takich ludzi robi bohaterów którzy niczym się nie zasłużyli a siali strach i terror w swoich stronach. Nie twierdzę ,ze wszyscy tacy byli .
Moim zdaniem źle się dzieje po co robotnicy dali sie zmanipulować prowokatorom a dziś co mamy ruinę gospodarczą i ucisk społeczny taki sam jak przed wojną bo rządy solidaruchów prowadzą nas do sanacji z przed wojny

1912


gość_chińska zupka ~gość_chińska zupka (Gość)28.02.2021 17:35

Żołnierze niezłomni, nie wyklęci

512


gość_Łomatuchno ~gość_Łomatuchno (Gość)01.03.2021 21:25

Wąs, piękne źródło wiedzy. Jako radny się nie sprawdził. Jako historyk też nastawienie ma nieobiektywne. Prawicowe jedynie.

51


gość_alan ~gość_alan (Gość)28.02.2021 09:47

A teraz postkomuniści typu Kwaśniewski, Cimoszewicz, których ojcowie ich mordowali brylują w mediach jak to możliwe??? To tak jak by zbrodniarze nazistowscy po wojnie utworzyli partie i dalej żyli jak pączki w maśle.Ten nieodciętymi wrzód jest porażką Polski!!!

1727


stefan ~stefan (Gość)01.03.2021 20:08

cyt."Rotmistrz Witold Pilecki po zakończeniu okupacji niemieckiej ani razu nie użył broni, choć kłamliwie został o to oskarżony i za to skazany na karę śmierci. Jego organizacja nazywana przez komunistów „grupą szpiegowska", „płatnymi agentami Andersa" działała stricte politycznie - zbierała informacje o stopniu sowietyzacji Polski w różnych dziedzinach życia publicznego – czytamy w opracowaniu Tadeusza Różańskiego."
dla przypomnienia pisowskiej ciemnocie,wyrok śmierci na rotmistrza Pileckiego wydał wój Kaczyńskich,stalinowski prokurator Henryk Świątkowski,w składzie NSW znalazł się stalinowski sędzia Roman Kryże,który również podpisał sie pod wyrokiem skazującym,syn tego stalinowskiego zbrodniarza jest obecnie posłem PIS,notabene to sędzia stanu wojennego.
Nie zapominajcie tego pisząc precz z komuną !

72


Riki ~Riki (Gość)01.03.2021 20:01

Czyste polskie słowiańskie twarze na tych zdjęciach nie to co po 1990 roku. Cześć i chwała Polakom walczącym o swoje miejsce na tej planecie wtedy i teraz !!

43


czytelnik ~czytelnik (Gość)28.02.2021 20:13

Polecam "Skazy na pancerzach" Piotra Zychowicza wszystkim tym, którzy chcą poznać więcej obiektywnej prawdy w tym temacie.

84


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat