Jak trwoga to do... straży miejskiej

Tydzień Trybunalski Sobota, 10 marca 201850 5144
Czy Straż Miejska w Piotrkowie jest w ogóle potrzebna? Dyskusja na ten temat trwa od momentu powołania w naszym mieście tej formacji. Okazuje się jednak, że mieszkańcy miasta nie mają żadnych oporów, by prosić o pomoc strażników nawet, kiedy chodzi o konflikt z sąsiadem.

Straż miejska to instytucja podlegająca lokalnemu samorządowi, której celem jest utrzymywanie porządku publicznego i zapewnianie bezpieczeństwa mieszkańców. Strażnicy mają jednak ograniczone uprawnienia względem policji. Najczęściej jest to powodem wielu kontrowersji, czy taka jednostka powinna w ogóle funkcjonować. Czy więcej jest przeciwników, czy zwolenników, tego nie wiadomo. Jednak w razie rozmaitych problemów, piotrkowianie o pomoc zwracają się właśnie do straży miejskiej.

 

Według danych statystycznych w ubiegłym roku wpłynęło około 13 tysięcy zgłoszeń, próśb oraz informacji od mieszkańców Piotrkowa. Interwencje dotyczyły rozmaitych spraw: ruchu drogowego, porządku publicznego, awarii miejskiej infrastruktury. - Przekrój jest bardzo duży, chyba nie ma takiej dziedziny życia codziennego, w której strażnicy miejscy nie mieliby swojego udziału - tłumaczy Jacek Hofman, komendant Straży Miejskiej w Piotrkowie.


"Jak dobrze mieć sąsiada..."


Okazuje się, że dla naszej Straży Miejskiej najtrudniejsze są sprawy sąsiedzkie, na przykład wieloletnie spory pomiędzy mieszkańcami. Zdarza się, że nie potrafią sami rozwiązać swoich problemów i nawzajem skarżą na siebie, kierując swoje uwagi właśnie do mundurowych. - Strażnicy mają już duże doświadczenie w łagodzeniu takich sporów. Proponują możliwe rozwiązania, czasem musi dojść do kompromisu i któraś ze stron musi ustąpić. Najważniejsze jest to, że nawet wieloletnie spory można zażegnać. Sprawy są przeróżne, dotyczące sposobu życia sąsiadów, zwierząt trzymanych na terenie nieruchomości, gromadzenia przedmiotów, prowadzenia prac remontowych, korzystania z drogi przyległej do nieruchomości - wyjaśnia Jacek Hofman.

 

Coraz bardziej wyczuleni na smog


Problem smogu powtarza się co roku w okresie zimowym. Straż miejska odnotowuje coraz więcej interwencji związanych z czystością powietrza. Jest to problem ogólnopolski, ale żeby coś w tym temacie zdziałać i poprawić, trzeba działać lokalnie. Piotrkowianie zwracają uwagę na zadymienie okolicy oraz na to, co trafia do pieców w piotrkowskich domach. - Wpływają do nas prośby o kontrole pieców w konkretnych domach, bo mieszkańcy mają podejrzenie, że spalane są tam odpady, które zatruwają środowisko. Po przeprowadzeniu kontroli okazuje się jednak, że zgłoszenia nie potwierdzają się. Może w jednym lub dwóch przypadkach na sto mamy zastrzeżenia, które nawet nie kwalifikują się na mandat karny. Pewne kwestie wynikają po prostu z niewiedzy. Nie można spalać odpadów drewnianych lakierowanych. Nie spotkaliśmy się z przypadkami spalania odpadów plastikowych i gumowych, które najbardziej zanieczyszczają środowisko.


Pożyczają prąd do akumulatora


Piotrkowscy strażnicy miejscy oferują także pomoc kierowcom, którzy mają problemy z odpaleniem silnika samochodu. W ubiegłym roku zakupiono specjalistyczne urządzenie do uruchamiania akumulatorów. - Byliśmy jedną z pierwszych straży w Polsce, która zajmowała się taką usługą dla mieszkańców, zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy w nocy są niskie temperatury. Rano, gdy piotrkowianie chcą odwieźć dzieci do szkoły, jechać do pracy, okazuje się, że samochód nie odpala. Kierowcy w każdej chwili mogą się do nas zwrócić o pomoc w każdej chwili, pod numerem telefonu 986 - mówi Jan Sońta, kierownik ds. wykroczeń piotrkowskiej straży miejskiej. Usługa jest całkowicie bezpłatna, a samo uruchomienie silnika trwa zaledwie kilka minut. W tym roku z tej formy pomocy skorzystało już 50 kierowców.


Z alkoholem w tle


Jeśli chodzi o interwencje związane z porządkiem publicznym, najczęściej związane są one z alkoholem. Albo ktoś awanturuje się „pod wpływem”, albo chodzi o picie w miejscu niedozwolonym. - Gdy dochodzi do niszczenia mienia albo zakłócania porządku, to w 99% przypadków przyczyną jest alkohol. 9 marca wejdzie w życie nowelizacja Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zwiększy się liczba miejsc, gdzie pić alkoholu nie wolno. Ponadto nowelizacja daje samorządom instrumenty prawne, aby ograniczyć dostęp do "napojów wyskokowych" - wyjaśnia komendant.


Pomysłów nie brakuje


Jak podkreśla komendant Hofman, dyżurni odbierają kilkadziesiąt zgłoszeń dziennie. Wśród nich nie brakuje tych zupełnie abstrakcyjnych. - Patrząc z perspektywy doświadczeń, chyba niewiele jest już w stanie zaskoczyć naszych strażników. Najczęściej jest tak, że z punktu widzenia zgłaszającego nie są to sprawy błahe, jest to dla nich jakiś problem, a my musimy się temu przyjrzeć - tłumaczy. W wigilijną noc w 2017 roku, dyżurny Straży Miejskiej obsługujący monitoring zauważył przy szopce w Rynku Trybunalskim kilku mężczyzn. W pewnym momencie jeden z nich zaczął wspinać się po konstrukcji choinki. Wandal zdążył uszkodzić powłokę instalacji i przewody, co spowodowało, że niektóre bombki spadły i zgasła część lampek. I tak miał szczęście, że nie spadł z wysokości na kamienną płytę Rynku. 21-letni piotrkowianin, który jak się okazało był pod wpływem alkoholu, został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. - Najważniejsze jest to, że popełniający wykroczenie ponosi odpowiedzialność za swoje czyny - dodaje Jacek Hofman.


Zainteresował temat?

2

10


Komentarze (50)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Jeszcze tu kiedyś powrócę ~Jeszcze tu kiedyś powrócę (Gość)22.08.2018 12:12

SM to przyboczna Straż Chojniaka do walki z konkurencją polityczną, jak by tak się wrócić pamięcią. Ciekawe czy w tym roku zostanie podobnie wykorzystana???

10


kaisaw ~kaisaw (Gość)22.08.2018 09:29

Straz Miejska to zbędna Instytucja.Tylko szukają jelenia ,który na chwile zatrzymał się na zakazie aby do starczyć przesyłke lub towar klientowi i już wlepiają mu mandat.Są gorsi od Policji. Nie chcemy Was!!!

40


Piotrkowianin Piotrkowianinranga31.03.2018 13:10

Rozumiem, że Straż Miejska nie widzi tej sytuacji, a może widzi, ale nikomu to nie przeszkadza?
Biedronka, ul. Wolborska:
https://iv.pl/images/78649753791454579348.jpg

31


jebac SM ~jebac SM (Gość)13.03.2018 17:25

jasne ze nie sa potrzebni sa chamscy i zachowuja sie ja by byli nacpani wyzywaja ublizaja

70


okok ~okok (Gość)13.03.2018 13:27

Straż Miejska jest potrzebna ale jeszcze bardziej Straży miejskiej potrzebni są nowi KOMENDANCI !!!!!

23


Eddeq ~Eddeq (Gość)12.03.2018 07:32

Jak trwoga to do straży miejskiej? To się nie zgadza. Dzwonimy do straży miejskiej tylko na polecenie policji, która nie wszystkim chce lub może się zająć. Tyle w temacie. Straż miejska jest kompletnie nieprzydatna i niepotrzebna.

93


glupek ~glupek (Gość)12.03.2018 13:21

strazmieska jest po to aby pisac mandaty kierowac sprawy do sadu zeby nikt nie mogl sie bronic bo sady wydaja wyrok zaocznie potem komornik ktury za mandat 100 zlotowy bierze dla siebie 250 czy to zgodne z prawem tak jest w mojej sprawie gdzie straz miejska nie wystawila mandatu dowiedzialem sie dopiero o tym w egzekucijkomorniczej

51


ob ~ob (Gość)11.03.2018 14:34

Każdy właściciel posesji w naszym nieszczęśliwym mieście zdaje sobie chyba sprawę z tego, że za pieniądze z jego podatków wypłaca się zasiłki menelom, którzy następnie za te zasiłki kupują alkohol, spożywają go w miejscach publicznych, a następnie rzucają buteleczki pod płot podatnika. Po czym przychodzi zatrudniony za pieniądze tegoż podatnika umundurowany "przedstawiciel prawa" i nakazuje temuż podatnikowi sprzątać ulicę pod groźbą kary mandatu. Zazdroszczę menelom ich prawa do wolności. To jest dzisiaj prawdziwa arystokracja, która ma wszystko i wszystkich w głębokim poważaniu. Gdyby pieniądze przeznaczone na biurokratyczny aparat Straży Miejskiej przeznaczyć na ekipę sprzątającą miasto, to ulice mogły by lśnić czystością . Zapewne pozostało by jeszcze sporo pieniędzy na wzmocnienie policji.

161


gość ~gość (Gość)12.03.2018 12:37

Ten kto pisze, że Straż Miejska jest do likwidacji to z pewnością pacjent który dostał gola za wykroczenie, którego znaczenia do tej pory nie może pojąć bo jest lekko ograniczony

45


gość ~gość (Gość)12.03.2018 12:00

Jak najbardziej SM jest potrzebna. Nieraz widziałem ich w akcji. Codziennie narażają swoje życie lub zdrowie, komu pomogli ten dokładnie to wie. Ci co są przeciw albo nie mieli z nimi styczności albo nie raz byli przez nich karani . Ci pierwsi nie powinni się wypowiadać, drudzy to patologia.

46


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat