Zmiany na rynku pracy w Piotrkowie już widoczne. Jest zapowiedź zwolnień grupowych

ePiotrkow Czwartek, 02 kwietnia 2020131 36348
Mnóstwo telefonów odbierają pracownicy piotrkowskiego urzędu pracy od osób, które w ostatnich dniach straciły pracę. Jeden z zakładów produkcyjnych na terenie miasta zapowiedział już zwolnienia grupowe.

To, że stan epidemii negatywnie odbije się na rynku pracy było oczywiste. Kraj został właściwie zamknięty, nie działają galerie handlowe, punkty usługowe, bary, restauracje. - Cały czas odbieramy telefony od osób, które chcą się u nas rejestrować, posiadają świadectwa pracy, utraciły zatrudnienie z ostatnim dniem marca – mówi Dorota Cudzich, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie Trybunalskim. - Dziś odebrałam telefon od jednej z piotrkowskich firm produkcyjnych, która planuje grupowe zwolnienia. Poinformowali mnie, że kontrahenci nie odbierają ich produktu. Póki nie mam oficjalnego pisma w tej sprawie, nie chcę informować, która to firma.


Wiosna dla bezrobotnych oznaczała dotąd szansę na powrót na rynek pracy. Tym razem jest inaczej. Z pewnością więcej osób zamiast umowy otrzyma świadectwo pracy. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w PUP na koniec marca 2020 r. wyniosła 3604 (1878 w Piotrkowie Trybunalskim i 1726 w powiecie piotrkowskim), podczas gdy na koniec lutego 2020 było to 3585 bezrobotnych. - Nie widzimy więc spadku bezrobocia, jak to zwykle bywało wiosną, a wzrost – dodaje dyrektor PUP. - Statystyki na koniec marca nie są jeszcze tak bardzo drastyczne. Zmiany na rynku pracy będą bardziej widoczne na koniec kwietnia i koniec maja.


Zainteresował temat?

3

1


Komentarze (131)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

tadeo ~tadeo (Gość)02.04.2020 12:55

Prezes Jarosław dba o nas jak ojciec najlepszy. I to nieprawda że jego ludzie kradną i oszukują , nieprawda że szpitale ledwo zipią a ludzie umierają, nieprawda że ludzi zwalniają, nieprawda że jest zagrożenie zarażenia podczas wyborów, nieprawda że nie ma maseczek i rękawiczek. Zawierzcie prezesowi on wie co robi i zaprowadzi nas do raju!

309


pandemicum debilicum ~pandemicum debilicum (Gość)02.04.2020 22:03

Panika wywołana koronawirusem przyniesie więcej szkód i nieszczęść, niż sam koronawirus. Wiele firm padnie, będzie bezrobocie, będzie inflacja. Nawet jeśli wynagrodzenia będą rosły, to ich wzrost zawsze idzie daleko z tyłu za inflacją. To oznacza, że i tak będziemy stratni, to już było przerabiane. Inflacja oznacza też, że każdy kto posiada jakieś oszczędności, zostanie z nich zwyczajnie okradziony. Te procesy pociągną za sobą więcej trupów, niż koronawirus. Tak, trupów. Niejeden, który straci robotę założy sobie sznurek na szyję, zobaczycie. Niejeden przedsiębiorca, który zbankrutuje zrobi to samo. W lepszej sytuacji są ci przedsiębiorcy, którzy nie mają długów, a firma ma zabezpieczenie kapitałowe. Najwyżej etaty zredukują i jakoś przetrwają. A co mają powiedzieć ci, którzy pobrali kredyty, żeby otworzyć firmę i dopiero są na dorobku? Zarabiać nie mogą, długi do spłacania mają, a jeszcze na bieżąco opłaty muszą robić? Będzie wiele samobójstw, wspomnicie moje słowa.
Ta panika jest podsycana celowo, żeby wywołać chaos i kryzys.
Podejrzewam, że ten wirus dotarł do nas wcześniej, niż się oficjalnie podaje. Pewnie bez tej paniki, część osób by zachorowała (nie wszyscy!), i prawie wszyscy by wyzdrowieli, nieliczni (w stosunku do całkowitej ilości zakażonych) by zmarli. Ale w każdym sezonie grypowym pewna ilość chorych umiera i nikt nie sieje z tego powodu paniki!
Szkoły i uczelnie pozamykane, szpitale zawiesiły wszystkie zabiegi, nie przyjmują dentyści, w sklepach jakieś dziwne ograniczenia, punkty usługowe też nieczynne, ograniczenia w poruszaniu się - no po prostu cyrk, a przecież ani stanu wojennego, ani wyjątkowego nie ma. Ograniczenia w kościołach, na ślubach, pogrzebach... Cyrk.
Ponoć zanim ta epidemia wybuchła w Chinach, to w zeszłym roku w USA kilka tysięcy osób zmarło na ostre zapalenie płuc. Tak sklasyfikowano przyczynę ich zgonu. Jeden z chińskich ministrów wprost oskarżył USA o podrzucenie im tego wirusa. Miała to zrobić amerykańska reprezentacja wystawiona na olimpiadę wojskową, jaka odbywała się w Wuhan. I bardzo możliwe, że tak właśnie jest, że wirus pochodzi z USA. Może wydostał się z któregoś z tamtejszych laboratoriów? To tylko przypuszczenia, bo dowodów nie ma, ale jest to bardziej prawdopodobne, niż to, że jakiś Chińczyk złapał wirusa jedząc zupę z nietoperza.
Pomyślcie sami. Skoro wiele osób przechodzi zakażenie BEZOBJAWOWO, a u niektórych objawy ograniczają się tylko do kataru czy pokasływania, to czy skala zakażeń nie może być wielokrotnie szersza, niż oficjalnie się podaje? Ja myślę, że jest szersza. A co za tym idzie śmiertelność jest znacznie niższa od oficjalnie podawanej. Pomyślcie choćby o tym strażaku z Rozprzy. Wykryto u niego zakażenie tylko dlatego, że zrobiono mu test. A test zrobiono tylko dlatego, że miał kontakt z osobą zakażoną. Facet przeszedł chorobę bezobjawowo i wyzdrowiał. A jednostka zawiesiła działalność. A co by było, gdyby wybuchł pożar? Jednostka zamknięta, strażacy na kwarantannie. A niech się pali, niech się wali, bo przecież koronawirus i zagrożenie epidemiologiczne. Czy to aby na pewno mądre? Gdyby mu testu nie zrobiono, to jak widać nic złego by się nie stało, po prostu nikt nie byłby świadomy, że facet w ogóle chorował.
Co z ludźmi, którzy miesiącami a nawet latami czekali na zabiegi w szpitalu, mieli wyznaczone terminy, a teraz po prostu wypadli z kolejki, albo ich zabieg przesunie się jeszcze na bliżej nieokreśloną przyszłość? Przecież opóźnianie zaplanowanych zabiegów na pewno zmniejszy komfort ich funkcjonowania, a być może przyczyni się do ich wcześniejszej śmierci! Czy o tym ktoś pomyślał?
Dlaczego ludziom podejrzanym o zakażenie nie robi się testów, tylko od razu zamyka ich na kwarantannie, a za złamanie zakazu straszy się karami rzędu 30 tysięcy złotych? Dlaczego w drugą stronę to nie działa? Czy osoba objęta kwarantanną, która okaże się niezakażona może domagać się od państwa odszkodowania za bezpodstawne ograniczenie wolności w takiej samej kwocie? Dlaczego na bazarze można sprzedawać buraki, a gaci już nie? Jak to wyjaśnić klientowi, który buraków nie lubi, a któremu ostatnie gacie w kroku się przetarły?
Tyle pytań, a ani jednej sensownej odpowiedzi...
P.D.

186


gość ~gość (Gość)05.04.2020 08:01

Bo to chodzi o upodlenie nas przecież premier Morawiecki zanim się nawrócił to u Sowy mówił że jak się ludzkie oczekiwania rozbucha to tylko wojna może to zatrzymać

30


Piotr Kopytek ~Piotr Kopytek (Gość)02.04.2020 17:05

Witam na forum. To mój pierwszy wpis.Podpisałem się więc wszyscy co mnie znają i nie znają chociaż wiedzą kto to napisał. Czytam Wasze komentarze i w niektóre nie mogę uwierzyć. Prawie wszystkie anonimowe( ja wiem tak łatwiej, bo nie narażam się na ryzyko krytyki). Wczoraj i dzisiaj w Stanach Zjednoczonych pracę straciło 10 MLN LUDZI!!!!! W naszym kraju dzieje się podobnie choć nie na taką skalę. A Wy piszecie że to dobrze, że w Piotrkowie to wyzyskiwacze, że auta mają,że dobrze im tak. NAPRAWDĘ!!! Większość majątków firm jest właśnie kredytowana i leasingowana. Tak się dzieje kiedy firma chce utrzymać się na rynku czyli cały czas się rozwijać. Inaczej stoi w miejscu i tak naprawdę się cofa. Popatrzmy raczej na samych siebie i uderzmy się w pierś. Jedyne czego nauczy nas ta sytuacja to to czy potrzebny nam trzeci telewizor najlepiej 80", czy potrzebny najnowszy telefon, czy wakacje gdzieś nad Pilicą to obciach?????? itd. Zanim odpowiecie zastanówcie się. Pozdrawiam wszystkich pracodawców w naszym mieście i życzę abyście wszyscy przeszli ten kryzys z minimalnymi stratami, a być może wtedy nam, pracownikom też uda się to przejść możliwe łagodnie.

236


gość ~gość (Gość)03.04.2020 20:24

Czy ktoś wie o który zakład chodzi?

11


gość ~gość (Gość)04.04.2020 14:26

Niedlugo będą potrzebować listonoszy do roznoszenia "wyborów" - w Krakowie cały jeden urząd pocztowy był objęty kwarantanna bo 1 listonosz okazał.sie zarażony - niedługo i tutaj tak będzie

30


wiseman ~wiseman (Gość)02.04.2020 13:29

nawet jesli za jakies miesiace panstwo zacznie fukcjonować i tak na miejscu pozwalnianych szukałbym pracy za granica, nie ma sensu zyc w kraju ktory bedzie teraz biedował, beda podnosić podatki, ceny wszystkiego obniżac pensje, nowe podatki a la cukrowy i inne wymysły w mysli o "naszym zdrowiu", slużby ktore beda szukac byle pretekstu do kar czy mandatów, osobiście też będę rozważał wyjazd na jesień tego, lub wiosnę przyszłego roku, tutaj nie ma sensu dziadować.

96


wollf ~wollf (Gość)02.04.2020 16:55

dac prace ludzia z Piotrkowa a nie chloporolnikom maja gospodary ale malo i zajmuja miejsca pracy i pozwalniac bylych policjantow oni maja takie emerytury ze maja z czego zyc

258


anonimkorona ~anonimkorona (Gość)03.04.2020 20:03

No właśnie u mnie w zakładzie niestety ludzie idą do zwolnienia no i gdzie się znajdzie teraz pracę nie wiem

10


gość ~gość (Gość)03.04.2020 10:56

Wiem o który zakład chodzi bo pracuje w nim i mają zwalniać zwolnienia grupowe

22


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat