Wymiana argumentów pomiędzy NFZ a PCMD trwa

Strefa FM Środa, 15 maja 2019, aktualizacja 17.05.2019 16:0897 17044
Pieniądze z NFZ są niewystarczające do dalszego funkcjonowania Powiatowego Centrum Matki i Dziecka w Piotrkowie. Wysokość ryczałtu, jaka została przyznana na 2019 rok wynosi niecałe 6,6 mln zł. Według prognoz wystarczy to na realizację świadczeń do września 2019 roku.

Czynnikami wpływającymi na złą kondycję finansową PCMD są: włączenie Centrum do tzw. sieci szpitali, wycena procedur medycznych, która nie odzwierciedla kosztów ponoszonych przy ich realizacji, wzrost kosztów utrzymania, który jest niewspółmierny ze wzrostem ryczałtu. - Jesteśmy teraz na etapie odwołania, ponieważ musimy w całości wykorzystać drogę prawną. Następnie będziemy odwoływać się do prezesa NFZ, jeżeli łódzki oddział nam nie pomoże. Mam nadzieje, że sytuacja zmieni się na lepsze i w końcu miliony, o których wszyscy słyszą i możemy o nich czytać, trafią również do nas. Rząd mówi o milionach, które mają dodatkowo zasilać szpitale powiatowe. Na ten moment ja tych pieniędzy nie widzę, bo ryczałt na 2019 otrzymaliśmy większy o pół miliona - mówiła Eliza Bartkowska, dyrektor Powiatowego Centrum Matki i Dziecka w Piotrkowie.


Jeżeli ryczałt nie zostanie "doszacowany", to w październiku Centrum nie będzie miało pieniędzy na realizację świadczeń zdrowotnych. Tak wynika z prognozy realizacji kontraktu z NFZ w 2019 roku.

 

Zupełnie innego zdania jest Narodowy Fundusz Zdrowia. Anna Leder, rzecznik prasowy Łódzkiego Oddziału NFZ przesłała nam komentarz do dzisiejszej konferencji PCMD:

 

"Powiatowe Centrum Matki i Dziecka w Piotrkowie otrzymało o 564 tys. zł wyższy ryczałt w stosunku do roku 2018. Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia podniósł szpitalom wartość ryczałtów na 2019 rok średnio o 4,8%. Oznacza to, że Powiatowe Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, otrzymując ryczałt o 10% wyższy w stosunku do ubiegłego roku, otrzymało, biorąc pod uwagę średnią, więcej niż inne szpitale.

 

Brak akredytacji, brak premii za skracanie kolejek, brak faktur za wynagrodzenia. W 2017 r. jeden z najniższych wskaźników wykonania ryczałtu w Polsce. Nieuzasadnione hospitalizacje w 2018 i 2019 r.

 

Szpital jednak nie wykorzystał – w przeciwieństwie np. do SWW w Piotrkowie czy innych szpitali – szansy, by jeszcze zwiększyć swój ryczałt. Nie uzyskał bowiem ani akredytacji Centrum Monitorowania Jakości, ani świadectwa Centralnego Osrodka Badań Jakości w Diagnostyce Laboratoryjnej, które zwiększają wartość ryczałtu.

 

Mimo wzrostu o 23% (!!!) w ciągu roku (2018-2019) nakładów ŁOW NFZ na poprawę dostępności do leczenia w poradniach specjalistycznych, szpital nie wykorzystał możliwości uzyskania premii za: zwiększenie liczby świadczeń w poradniach specjalistycznych, ani za skracanie kolejek w poradniach.

 

Szpital podnosi kwestię wynagrodzeń personelu - ŁOW NFZ przekazuje szpitalowi osobne środki – poza ryczałtem – na wynagrodzenia pielęgniarek, lekarzy oraz na pochodne. Niestety za okres I-IV ŁOW NFZ nie otrzymał faktur za wynagrodzenia dla pielęgniarek i lekarzy wraz z pochodnymi na kwotę 314 tys. zł.

 

Dla porządku przypominam: pediatria w PCMiD w Piotrkowie – finansowana poza ryczałtem - jest to oddział z konkursu w 2017 r. (dlatego jest poza ryczałtem, nie spełnił wymogu 2 lat z umową z NFZ) – wartość kontraktu na rok 2019 to 2 022 808 zł. Na tym oddziale zapłaciliśmy za świadczenia wykonane ponad limit określony w umowie na trok 2018 – 108 tys. zł.

Ginekologia i położnictwo i neonatologia – tu NFZ płaci za każdy poród i opiekę nad każdym noworodkiem, świadczenia dotyczące porodu i opieki nad noworodkiem mają wyodrębnione finansowanie poza ryczałtem. Jeśli prowadzenie oddziału jest nieopłacalne, to jest to jedyna znana nam nieopłacalna porodówka.

 

Ponadto zwracam uwagę, że Powiatowe Centrum, które nie wydało przyznanych mu przez NFZ pieniędzy w 2017 i otrzymał ich mniej na okres I-VI 2018, był jednym z nielicznych szpitali w Polsce, których wykonanie przekazanego ryczałtu osiągnęło poniżej 90% - w przypadku tego szpitala dużo poniżej.

 

Podczas trwającej ostatnio kontroli na internie i pediatrii Powiatowego Centrum kontrolerzy ustalili, że w ubiegłym roku w szpitalu doszło do rozliczenia z NFZ świadczeń, które mogły i powinny zostać wykonane w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Krótko mówiąc: kontrolerzy ustalili, że kładziono do szpitala pacjentów, których można było taniej i szybciej diagnozować i leczyć w poradni specjalistycznej. NFZ będzie oczekiwał od szpitala korekty nienależnie opłaconych świadczeń. 

 

Szpitale powiatowe z mniejszych powiatów, z ryczałtami w wysokości 4 i 5 milionów złotych się bilansują. Może to kwestia zarządzania?"

 

 

 

Władze szpitala postanowiły ustosunkować się do komentarza Narodowego Funduszu Zdrowia, przesyłając do naszej redakcji swoje stanowisko, którego treść prezentujemy poniżej: 

 

Wartość dodatkowych świadczeń na wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek ustalamy na podstawie aktualnego zatrudnienia, faktury za poprzedni miesiąc generujemy w połowie miesiąca - za IV 2019 faktury na kwotę 261.570,47 zł zostały wczytane do systemu NFZ 14.05.2019 r. i na dzień 15.05.2019 r. jeszcze nie są zaksięgowane po stronie NFZ. PCMD nie kwestionuje otrzymywanych środków z NFZ na pokrycie wzrostu wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek, ale to nie wszystkie wzrosty wynagrodzeń, które dotykają szpitale, głównie powiatowe. To tylko dwie z czterech regulacji rządowych, na które NFZ przelewa środki. Nie otrzymujemy żadnych środków na wzrosty wynagrodzeń wszystkich pracowników (minimalne wynagrodzenie w gospodarce) oraz od 2017 r. na te wypłacane dla wszystkich pracowników w ochronie zdrowia (10%-owe, 20%-owe). To w 2017 i 2018 roku dla nas kwota 2,3 mln. Kolejna sprawa to wynagrodzenia lekarzy, które szczególnie w szpitalach powiatowych są na wyższym poziomie niż w innych szpitalach.

 

Wartość kontraktu pediatrii poza ryczałtem na 2018 r. ustalona na początku roku to 2.022.808 mln zł, natomiast zrefundowana wartość przez NFZ to 2.440.217,20 zł, nadwykonania to kwota 417.409,20 zł a nie 108 tys. Jak widać, jeśli chodzi o pediatrię to NFZ zapłacił nam za wszystkie nadwykonane procedury, czyli ponad 20% więcej, czego nie jesteśmy w stanie osiągnąć w sieci (idealny przykład pokazujący „patologię” sieci szpitali).

 

„Porodówki” przy III stopniu referencyjności mogą być faktycznie opłacalne, natomiast PCMD nie jest znany żaden przykład „porodówki” z I czy II stopniem referencyjności, który to (II stopień referencyjności) posiada także PCMD, która byłaby opłacalna. Natomiast, w naszym przypadku dochodzi jeszcze duży koszt bloku i anestezjologii. Fakt, NFZ płaci za każdy poród, natomiast my nie do końca mamy wpływ na ilość tych porodów, więc jak jest ich mniej, jak to mam miejsce w tym roku, to koszty stałe (koszty gotowości) ponieść i tak musimy.

 

Tak, byliśmy jednym z 30 szpitali w Polsce, które w pierwszym okresie rozliczeniowym (zwanym bazowym) miało techniczny problem z którymś z oddziałów (zawieszony oddział bądź oddziały) w postaci braku kadry, remontów, itd. I tu dokładnie widać tę niesprawiedliwość systemu ryczałtu. Nie prowadziliśmy oddziału – nie byliśmy w stanie wykonywać świadczeń i wykorzystać przyznany ryczałt – wobec tego ukarano nas za to, zabrano nam 44% wartości ryczałtu w następnym okresie rozliczeniowym, czyli I półroczu 2018 roku. W II półroczu 2018 roku otrzymaliśmy ryczałt o 3,56% większy, w 2019 to 9,4% więcej. Może w 2025 roku dojdziemy do wyjściowej kwoty... dopiero.

 

Nie znamy poradni specjalistycznej, która udzieliłaby świadczenia medycznego szybciej niż szpital. Pacjenci zazwyczaj oczekują na wizytę do lekarza w poradni w wielomiesięcznych kolejkach. We wszystkich przypadkach zbyt długie oczekiwanie na diagnostykę, może skutkować późniejszym, a w efekcie droższym leczeniem pacjenta. Ponadto, nie otrzymaliśmy do dnia dzisiejszego żadnego oficjalnego wystąpienia pokontrolnego z NFZ, niewłaściwym więc jest podawanie do wiadomości publicznej informacji z przebiegu kontroli, do których nie możemy się odnieść.
Oczywistym jest, że jest NFZ ma prawo kontrolować publiczne środki wydawane przez podmioty lecznicze. Naszym prawem jest się odwoływać (i to będziemy z pewnością czynić), szczególnie, kiedy podważane są, tak jak podczas poprzedniej kontroli, np. takie hospitalizacje jak „karetka”, która przywozi pacjenta do szpitala, a lekarz przyjmuje go na oddział (NFZ kwestionuje taką hospitalizację, ponieważ uważa, że takie świadczenie można było wykonać w warunkach ambulatoryjnych). Niestety, prośba o zakontraktowanie poradni internistycznej, o którą zabiegaliśmy już w tamtym roku nie spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony NFZ.

 

Nie znamy szpitala powiatowego, tak małego jak nasz i co ważniejsze o podobnej strukturze realizowanych świadczeń, który w obecnej sytuacji by się bilansował.

 

W piątek 17 maja ŁOW NFZ przesłał do naszej redakcji kolejną odpowiedź na komunikat PCMD:

 

Obniżenia środków wynikających z ryczałtu na II okres rozliczeniowy ( styczeń-czerwiec 2018 r. ) nie było karą, tylko konsekwencją decyzji zarządzających szpitalem. Pomimo braku realizacji świadczeń na oddziale interny i kardiologii w IV kwartale 2017 roku ŁOW NFZ wypłacał szpitalowi całą kwotę ryczałtu bez pomniejszenia kwoty na zamknięte oddziały. NFZ wydaje publiczne pieniądze i niewykorzystane na leczenie pacjentów trzeba zwrócić. Szpital zapomniał dodać, że pozostałych 570 szpitali w Polsce potrafiło zrobić to, czego w szpitalu powiatowym nie umiano – wykorzystać pieniądze na leczenie pacjentów.

 

Szpital mógł uzyskać premię za akredytację Centrum Monitorowania Jakości, za świadectwo Centralnego Ośrodka Badań Jakości w Diagnostyce Mikrobiologicznej – ponieważ ich nie uzyskał, nie ma premii. Certyfikat ISO, o którym pisze szpital, nie ma wpływu na ryczałt.

 

Szpital mógł uzyskać maksymalną premię za świadczenia w poradniach specjalistycznych – nie uzyskał dodatkowo 32 tys. zł.

Szpital nie uzyskał premii za skracanie kolejek w poradniach specjalistycznych.

 

ŁOW NFZ nie otrzymał faktury na 314 tys. zł za wynagrodzenia pielęgniarek i lekarzy za okres I-IV 2019, choć kwota jest zarezerwowana,. Jeśli takiej faktury nie otrzymamy, nie będziemy dłużej blokować tak dużej kwoty.

 

ŁOW NFZ nie zapłacił 417 tys. za nadwykonania na pediatrii. W kwocie wskazanej przez szpital są dodatkowe pieniądze przekazane szpitalowi na zwiększenie dostępności do świadczeń w XI 2018 r. 108 tys. zł to kwota zapłaty za świadczenia wykonanych ponad limit w 2018 r.

 

W 2018 r. na oddziale położniczo-ginekologicznym szpitala w Piotrkowie rozliczono 1114 porodów. Dla porównania w roku 2014 – 559. Nie rozumiemy, dlaczego zamiast coraz bardziej, oddział jest coraz mniej opłacalny. Oddział położniczy w Łodzi, na którym przyjęto ok. 700 porodów radzi sobie dobrze.

 

Szpital zna dobrze wstępne wyniki kontroli, składał już pisemne wyjaśnienia. O wynikach kontroli, ewentualnej karze poinformujemy po jej zakończeniu.

 

Nie znamy remedium na problemy szpitala, musi je znać zarządzający. Być może jest to kwestia zarządzania tą placówką? Być może decyzje starostwa powiatowego związane z restrukturyzacją szpitala były chybione?

 


Zainteresował temat?

5

2


Komentarze (97)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość ~gość (Gość)17.05.2019 16:58

Jeśli zarządzający działał na niekorzyść Szpitala to sprawa restrukturyzacji powinna być rozpatrzona przez Prokuraturę w Piotrkowie a nie ludzi na forum epiotrkow.pl!!!

121


gość ~gość (Gość)17.05.2019 16:36

Być może nfz za dużo daje na administrację swoją a za mało na szpitale? Skoro wiele szpitali w kraju narzeka

23


gość ~gość (Gość)17.05.2019 16:32

Głupie tłumaczenia nfz. Szpital działa i na jego działalność ma płacić nfz bo zabiera nasze składki zdrowotne. Jak was zlikwidują od razu więcej kasy będzie na leczenie

12


Gość, jak wszyscy tutaj ~Gość, jak wszyscy tutaj (Gość)15.05.2019 22:45

Dobrze by było, jakby przynajmniej część komentujących znała się na systemie finansowania tego szpitala, w tym innych szpitali powiatowych w Polsce, które są w podobnej sytuacji i które też mówią o swoich problemach finansowych. A tak, komentuje anonimowo kto chce i ile razy chce, niejednokrotnie wypisując tak żenujące, ale przede wszystkim nieprawdziwe informacje - oczywiście śmiejąc się po cichu, że szkoda słów.

710


gość 123 ~gość 123 (Gość)17.05.2019 13:29

Przede wszystkim szpital jest mocno niedoinwestowany. Sprzęt jak za króla ćwieka, brak oiomu. Z tego powodu często się zdarza że potrzebne są konsultacje na Rakowskiej. Sam byłem świadkiem że na gwałt szukano respiratora dla ciężko chorego. Co na to władze może jeszcze jedną mediatekę po stronie zachodniej?

63


gość ~gość (Gość)16.05.2019 17:01

Dziwię się że radna Czechowska nie przedstawiła efektów swojej ostatniej kilku miesięcznej pracy! Skoro to jest osoba odpowiedzialna za wprowadzanie jakości i pozyskiwania funduszy zewnętrznych to gdzie są wyniki jej pracy? Pewnie na moje pytanie nie dostaniemy odpowiedzi i zostanę zlekcewazona tak jak Powiat zlekceważył postulaty Komitet Obrony Przychodni nr5 na Dmowskiego! Zrobią co będą chcieli a na cały Szpital już dawno jest scenariusz w Starostwie Powiatowym!

162


sd ~sd (Gość)17.05.2019 07:40

czy cos w tym miescie dziala poza biedronkami i kosciolem??

31


gość ~gość (Gość)16.05.2019 23:44

I co na odpowiedź szpital teraz NFz. Łyso że trochę przeinaczyli rzeczywistość. Przecież wszyscy wiedzą ze w tym kraju brakuje pieniędzy na służbę zdrowia. Tylko zaklinanie w pisowskiej telewizji tego stanu i może sami we własną propagandę uwierzyli.

05


gość ~gość (Gość)16.05.2019 22:38

A ja mam taką propozycję. Niech sobie Ci co dają pieniądze na szpitale sami je poprowadzą i nie będą musieli z obecnymi właścicielami szpitali się dochodzić.

31


pppttbbb ~pppttbbb (Gość)16.05.2019 22:24

Jestem zaskoczony, że to opublikowano, ponieważ "piotrkowski24" cenzuruje komentarze i wszystko co niepochlebne wobec Starostwa banuje. Tak to jest jak PSLowska świta wszędzie wtyka swoje łapska a nie liczy się z wiedzą i kompetencjami. Moja żona będąc w ciąży leżała w tym szpitalu. Później na prywatnych wizytach lekarze się nie mogli nadziwić dlaczego nie wykonano podstawowych badań diagnostycznych (hormonalnych) i stwierdzili stan zagrożenia dla życia dziecka. Nic się nie zmieni jeśli służba zdrowia nie zostanie sprywatyzowana. Lekarze na państwowym etacie zachowują się jakby leczyli "za karę" bo prywatnie sianko jest nieograniczone!!! Zaorać!!!

81


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat