Wdychamy truciznę od 40 lat!

Tydzień Trybunalski Poniedziałek, 05 grudnia 20110 16616
Bóle głowy, złe samopoczucie, ogólna słabość i przygnębienie – na takie dolegliwości skarżą się mieszkańcy bloku przy ulicy Wysokiej 40/42 w Piotrkowie. Powodem, jak twierdzą, jest ksylamit, czyli zakazana substancja, której użyto podczas budowy bloku.

Śmierdzi wszystko: ubrania, wykładziny, meble, ściany... – Tych mieszkań nie da się sprzedać, bo nikt nie chce żyć, wdychając truciznę. My chcielibyśmy odkupić je od miasta i zrobić konieczne remonty, ale władze Piotrkowa nie zgadzają się na proponowana przez nas bonifikatę – mówią mieszkańcy.

Budynek przy Wysokiej powstał w 1971 roku. Podczas układania warstw podłogowych zastosowano w nim bardzo cuchnącą, silnie toksyczną i rakotwórczą substancję o nazwie ksylamit. Materiał ten wówczas posiadał atest Państwowego Zakładu Higieny. Utracił go jednak w 1987 roku.

- Ta sprawa trwa już bardzo długo. Ładnych parę lat minęło, zanim zdobyliśmy dokument potwierdzający, że w naszym bloku znajduje się rakotwórcza trucizna pod podłogą. Smród -nawet po 40 latach – jest nie do zniesienia. W tej chwili sytuacja wygląda następująco: mamy opinię techniczną potwierdzającą ten fakt oraz opinię biegłego sądowego, który stwierdza, że ksylamit znajduje się i znajdował pod naszymi podłogami. Co ciekawe, zwraca on uwagę na to, że ewentualni nabywcy mieszkań dopytują, czy jest pod podłogą ksylamit. Kiedy dowiadują się, że jest – rezygnują. Dlaczego Piotrków oferuje nam za mieszkania z trucizną zniżkę tylko 70 procent przy wykupie? Jeśli idzie się na targ i są jabłka zgniłe i normalne, to w tej samej cenie nie kupimy tych zgniłych – opowiada Edward Konieczny, który reprezentuje mieszkańców bloku.

Sprawę przedstawiono na ubiegłotygodniowej Komisji Polityki Gospodarczej i Spraw Mieszkaniowych piotrkowskiej Rady Miasta. Mieszkaniec bloku uważa, że w sytuacji, kiedy istnieją ekspertyzy, a niektórzy mieszkańcy przebywają w szkodliwych warunkach już 40 lat, proponowanie im bonifikaty w wysokości 70% (takiej samej, jak przy kupnie mieszkań bez ksylamitu) jest skandaliczne, nieuczciwe i bardzo krzywdzące. - Nie wiem, czy ten problem zostanie jakoś rozwiązany. Mam apel do miasta, bo jest to bardzo poważny problem – mówi. Dodaje, że od miesięcy próbuje się w tej sprawie skontaktować z niektórymi radnymi, jednak bez rezultatu.

Jak sytuacja mieszkańców Wysokiej 40/42 wygląda okiem Biura Inżyniera Miasta? - W budynku tym znajduje się 100 lokali mieszkalnych, a miasto jest właścicielem 64 z nich. Nie mogę zgodzić się z opinią, że miasto nie przeznacza środków finansowych na odnowę mieszkań, bo w roku 2011 nie zgłosiła się żadna osoba, mimo apelu wystosowanego na klatkach schodowych. W 2010 roku zostały wymienione parkiety tylko w dwóch mieszkaniach, bo tylko dwie osoby były zainteresowane. Zainteresowanie mieszkańców w tym kierunku jest w tym momencie minimalne – wyjaśniał na czwartkowej komisji Dariusz Cłapa, koordynator Biura Inżyniera Miasta. Jak dodał, parkiety zostały wymienione już w 44 lokalach, a na wymianę czeka jeszcze 20 najemców. - Miasto było i jest przygotowane do wymiany tych parkietów, niestety mieszkańcy nie chcieli z tego skorzystać – mówił.


Zainteresował temat?

0

0


Komentarze (0)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Na tym forum nie ma jeszcze wpisów
reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat