Wakacyjna przygoda piotrkowskich harcerzy

Strefa FMRegion Czwartek, 09 sierpnia 201813 9813
Czy wymarzone wakacje muszą kojarzyć się tylko z odpoczynkiem pod palmami? Niekoniecznie. Dla piotrkowskich harcerzy z Harcerskiego Związku Drużyn 54-tych najlepszym pomysłem na letnią przygodę była Akcja Letnia. Podczas 24-dniowego wyjazdu do Szklanej Huty uczestnicy poza dobrą zabawą mogli też zdobyć wiele nowych doświadczeń.

Ładuję galerię...

- Obóz przeznaczony był dla Związku Drużyn 54, a więc dla 8 grup zuchowych, harcerskich i wędrowniczych. Tradycyjnie jak każdy wyjazd harcerski, miało być to niezapomniane przeżycie dla wszystkich uczestników. Obóz rozpoczął się od tego, że przyjechaliśmy na pustą polane i harcerze musieli wszystko stworzyć sami, m.in namioty, prycze czy półki na ubrania. Jak to się mówi „Jak sobie pościelisz , tak się wyśpisz”. Oczywiście my zadbaliśmy o to, aby dzieciom niczego nie zabrakło. Dostali od nas odpowiednią ilość drewna, piły, młotki, sznury i oczywiście wiele wskazówek. Wiadomo, że jeśli ktoś miał problem to służyliśmy pomocą, ale zależało nam na tym, aby harcerze wykazali się kreatywnością i spróbowali własnych sił. Jednym wychodziło lepiej, innym gorzej, ci drudzy może trochę mniej się wyspali, ale zapewniam, że w przyszłym roku nie będą mieli problemu z tym zadaniem- mówił przewodnik Konrad Banaszewski, kierownik placówki wypoczynku obozu.

 

Każdego dnia przed apelem uczestnicy musieli posprzątać w swoich drakkarach, czyli pościelić prycze i poprawić porządek na półkach Podczas zajęć starsi uczyli się nowych umiejętności, zaś młodsi częściej przenosili się w bajkowy świat – Na obozie uczyliśmy się m. in. zasad pierwszej pomocy, czy pożarnictwa. Nie można zapomnieć o zajęciach stylizowanych czy ogniskach, które często gościły w naszym planie. Na pierwszych z nich wcielaliśmy się w najprawdziwszych wikingów i wykonywaliśmy takie zadania, których również oni się podejmowali. Wzięliśmy udział m.in. w Ragnaroku, czyli największej bitwie morskiej. Podczas ognisk poruszaliśmy temat Prawa Zucha i Prawa Harcerskiego, ale też doskonale się bawiliśmy przy akompaniamencie gitary -powiedziała Izabela Pużyńska, drużynowa 54 drużyny harcerskiej z Gorzkowic.


W Harcerskiej Akcji wzięło udział 80 osób. Piotrkowianie każdego roku bardzo chętnie włączają się w tego typu wyjazdu. Jest to dla nich niezapomniana przygoda, gdyż łączy dobrą zabawę z nauką.


Zainteresował temat?

8

1


Komentarze (13)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość ~gość (Gość)10.08.2018 17:29

Mój syn też był jednym z nich ,uwielbiał obozy. Droga drużyno myślę że nadal Wam towarzyszy i nie tylko w dobrej zabawie.
Czuwaj.

50


gość ~gość (Gość)10.08.2018 08:21

Super czasy masa wspomnień sama chętnie wróciła bym na taki obóz jeszcze raz a HZD54 jest najlepsze w Piotrkowie mam z nimi masę wspomnień i dzięki nim wyszłam na ludzi. Oni pokazali mi odpowiednią drogę i jak radzić sobie w życiu. Jestem mega dumna ze mogłam z nimi być przez prawie 10lat a to że 11 latek spał na ziemi to nic mu się nie stanie dzięki takim doświadczenią będzie umiał później radzić sobie sam a nie ze mama przyjdzie i wszystko za mnie zrobi a ja będę leżał i grał na telefonie albo na kompie. Harcerstwo to nie tylko zabawa ale przede wszystkim nauka która rokuje w późniejszych latach.

60


gość ~gość (Gość)09.08.2018 17:44

Mimo ze harcerzem nie bylem to bardzo podoba mi sie taka forma wypoczynku.Dzieci odpoczna,naucza sie czegos,pobawia,i wszystko pod opieka mam nadzieje odpowiedzialnych osob.Bez narkotykow czy pijanstwa.Jak syn podrosnie bede go namawial do takiego wyjazdu.

80


gość ~gość (Gość)09.08.2018 15:56

Oj nie wiem czy wpis dotyczy naszego obozu. Ponieważ my już drugiej nocy spaliśmy na pryczach które w przypadku uczestników były robione przy pomocy kadry

20


gość ~gość (Gość)09.08.2018 15:51

Oj nie wiem czy wpis dotyczy naszego obozu. Ponieważ my już drugiej nocy spaliśmy na pryczach które w przypadku uczestników były robione przy pomocy kadry.

20


gość ~gość (Gość)09.08.2018 15:33

Super artykuł,HZD 54 to najlepsze piotrkowskie środowisko. Czasami bywa ciężko, ale to motywuje do zmienienia swojej sytuacji na lepszą. Osoby, które piszą, że taki obóz to po prostu Sodoma i Gomora, chyba nigdy nie były na żadnym takim wyjeździe, bo tam wraz z włożonym wysiłkiem w parze idzie dobra zabawa!

70


Matka harcerek ~Matka harcerek (Gość)09.08.2018 14:09

Moje córki bliźniaczki najpierw były zuchami teraz to już 14 letnie harcerki. Zaliczyły ten obóz jak i kilka wcześniejszych z uśmiechem na ustach. Nie straszne im spanie na ziemi , robią to nawet w domu bo tak im wygodniej. A za 2 tygodnie idziemy na pielgrzymkę i też będą spać na ziemi i myć się w misce.

80


kaka ~kaka (Gość)09.08.2018 10:41

Następnym razem już nie pojadą niestety, dzieciaki zraziły się do wyjazdów. Szok 11-letnie dzieci przez 3 dni spały na ziemi w śpiworach bo nie potrafiły zrobić sobie łóżka. Owszem materiały były ale pomocy znikąd. Takie spędzanie wolnego czasu może dla starszej młodzieży jest atrakcyjne ale nie dla 11-latków.

015


Alka ~Alka (Gość)09.08.2018 12:02

Ale rety - news bez żadnego przesłania politycznego. Dawno czegoś takiego tu nie było.

100


gość ~gość (Gość)09.08.2018 11:14

Co ty piszesz! Byłam uczestniczką takiego wyjazdu i jest to coś niesamowitego! Przygoda do zapamiętania na całe życie, żałuję tylko że była jednorazowa bo wiele mnie nauczyła. A to że nie ma na czym spać to akurat żaden problem. Skoro ktoś wysyła dziecko na obóz harcerski to chyba nie spodziewa się noclegu w hotelu pięciogwiazdkowym. Krzywda tam nikomu się nie dzieje-to jest pewne!

130


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat