W poszukiwaniu mamy i taty

Tydzień Trybunalski Niedziela, 13 października 20139 18524
45 dzieci w ciągu 2 ostatnich lat znalazło swoje rodziny adopcyjne. Pięcioro trafiło do rodzin za granicą. Dzieciaki z naszego regionu mamę i tatę znalazły we Francji, Holandii, Włoszech...

- Siedzę właśnie nad raportem, który przyszedł z Holandii. Z ogromnym wzruszeniem czytam, jak tym dzieciom się wiedzie. Jest im tam bardzo dobrze, są pod dobrą opieką - mówi Zofia Cieślik, dyrektor piotrkowskiej Filii Regionalnego Ośrodka Adopcyjnego w Łodzi.

Minęły 2 lata odkąd piotrkowski ośrodek adopcyjny zmienił siedzibę i strukturę funkcjonowania. Teraz nasza Filia podlega marszałkowi województwa, czyli Regionalnemu Centrum Polityki Społecznej w Łodzi. - Na pewno pierwsze miesiące upłynęły nieprawdopodobnie pracowicie. Opuściliśmy lokal, który Ośrodek zajmował przy ul. Wysokiej, obecnie swoją siedzibę mamy przy al. 3 Maja. Mamy bardzo dobre warunki, są pomieszczenia dla pedagogów, psychologów, jest duży pokój, gdzie przeprowadzamy szkolenia. Ogromnym wsparciem i pomocą jest dla nas Regionalny Ośrodek Adopcyjny w Łodzi, którego jesteśmy Filią. Mamy zapewnione wszelkie warunki do pracy - i komputery, i środki audiowizualne, i przede wszystkim narzędzia psychologiczne, które są bardzo drogie - mówi Zofia Cieślik.

Swoim zasięgiem Filia w Piotrkowie obejmuje byłe województwo piotrkowskie, czyli powiat piotrkowski i miasto Piotrków, powiat tomaszowski i Tomaszów, powiat bełchatowski i Bełchatów, powiat radomszczański i Radomsko, powiat opoczyński i Opoczno.

Jakiś czas temu ustawa ministerialna rozdzieliła rodziny adopcyjne od rodzicielstwa zastępczego. Czy to dobrze czy źle? Zdania są podzielone. - My, jako Ośrodek, zajmujemy się wyłącznie adopcjami, tzn. pozyskujemy kandydatów na rodziców adopcyjnych, przygotowujemy ich do bardzo trudnej roli rodzica adopcyjnego. Docieramy do każdego dziecka, diagnozujemy, sprawdzamy i kwalifikujemy do przysposobienia. Dzieci zgłaszane są do nas z Domu Dziecka z Piotrkowa, z tomaszowskiego Domu Dziecka, jeszcze niedawno z Sulejowa, do tego z pogotowia rodzinnego i z rodzin zastępczych. W rodzinach zastępczych jest bardzo wiele dzieci z uregulowaną sytuacją prawną, ale zazwyczaj dzieci te są (w 90%) w rodzinach spokrewnionych, więc byłoby to zupełnie niecelowe, gdyby  kwalifikowano je do przysposobienia, bo przecież one rodziny już mają - dziadków, siostry, wujków itd. - mówi szefowa piotrkowskiej Filii.


Zainteresował temat?

4

2


Komentarze (9)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Marysia ~Marysia (Gość)26.11.2018 07:35

Nie doradzam tego ośrodka jak nie masz pieska w domu a masz rybki czy chomika odrzucają cię wytykają ci wady, że widzą bezradność niesamodzielność bo co robiłaś do tej pory, że nie opiekowałaś się nikim. Mają tylko propozycje pani sobie kupi pieska do opieki ;) Stawiają niewłaściwe diagnozy, nie pokrywające się z tym co mają w papierach tylko na podstawie wimisi potem człowiek czyta i łapię się za głowę i zastanawia się czy to moja opinia.

00


nowa (Gość) ~nowa (Gość) (Gość)05.03.2015 14:06

Witam, chciałam zapytać ile czasu trwała procedura adopcyjna? Czy długo trzeba oczekiwać na dzieciątko? Czy trzeba czekać około dwóch lat - tak jak powszechnie wiadomo?

05


nowa mama ~nowa mama (Gość)12.12.2014 17:28

Jestem mamą dwójki cudownych dzieci właśnie dzięki pomocy oa z Piotrkowa. Nie powiem złego słowa, wręcz przeciwnie chylę głowę nad ich pracą, bo trzeba mieć dużo siły w sobie żeby móc decydować o losie dzieci, nie zwariować i nie stracić przy tym całej empatii.Na kazdym kroku widać ich zaangażowanie i to że nie traktują nikogo przedmiotowo.Co do zagranicznych adopcji, jak każdy mam mieszane uczucia ale myślę że to taka ostateczność ostateczna dla tych których polskie rodziny nie mogą zaadoptować często z powodu chorób i słabej pomocy państwa w tym zakresie.I ja bym sie tutaj nie martwiła o wynarodowienie a jedynie o to czy dziecku jest po prostu dobrze z tymi konkretnymi nowymi rodzicami.Bo adopcja to nadzieja na szczęście zarówno dla dziecka jak i dla rodziców, ale droga do tego szczęścia często bywa wyboista....

40


matka adopcyjna ~matka adopcyjna (Gość)16.02.2014 19:12

[b]~Sprawdzono? (Gość)
Sprawdzono te rodziny dokładnie? Nie są jakieś pedały, lesbije i pedofile albo sadyści? Zwłaszcza czy sprawdzono te rodziny z zagranicy i czy nie będą wynaradawiać z polskości naszych małych rodaków? Tak tylko pytam.[/b][b]
Nie mam słów do Ciebie

32


Maruda ~Maruda (Gość)21.10.2013 12:10

"Sprawdzono" napisał(a):
i czy nie będą wynaradawiać z polskości naszych małych rodaków?

To jest akurat w tym wszystkim najmniej istotne dla tych maluchów. Polscy rodzice się wypieli, to tylko cieszyć się że dzieci mogą mieć teraz lepiej.

20


matka adopcyjna ~matka adopcyjna (Gość)21.10.2013 11:21

Sprawdzono,
Nie nie jestem sadystką i lesbijką. Sprawdzano mnie wielokrotnie.
A Ty kim jesteś, że o to pytasz? Zajmujesz stanowisko na temat, który jest Ci zupełnie obcy.

30


Sprawdzono? ~Sprawdzono? (Gość)13.10.2013 18:46

Sprawdzono te rodziny dokładnie? Nie są jakieś pedały, lesbije i pedofile albo sadyści? Zwłaszcza czy sprawdzono te rodziny z zagranicy i czy nie będą wynaradawiać z polskości naszych małych rodaków? Tak tylko pytam.

13


jolanda ~jolanda (Gość)13.10.2013 12:20

Dobrze ,że te dzieci pokrzywdzone przez los trafiają do rodzin adopcyjnych. Martwi mnie jednak fakt, dlaczego te dzieci nie są adoptowane przez polskie rodziny w Polsce.

20


sda ~sda (Gość)13.10.2013 10:16

Podziękujmy ludziom, którzy adoptują dzieci ale także władzy za zdziadzienie społeczeństwa i takie sytuacje.

90


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat