W Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej brakuje lekarzy

Tydzień Trybunalski Sobota, 16 lutego 201913 4834
- Oprócz mnie pracuje tutaj trzech lekarzy weterynarii. Brakuje jeszcze trzech, czyli mamy 50% obsady - mówi Paweł Śpiewak, powiatowy lekarz weterynarii. Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna w Piotrkowie boryka się z problemami kadrowymi.

Główną przyczyną takiej sytuacji są niskie zarobki. Lekarz weterynarii po ponad 5 latach studiów otrzymuje 2600 zł brutto. Z kolei zarobki lekarza prowadzącego prywatną praktykę po 3 - 4 latach od ukończenia studiów zaczynają przekraczać te uzyskiwane przez powiatowego lekarza weterynarii. Powoduje to, że chętnych do pracy brak. - Nasza obsada jest niewystarczająca. Powiat piotrkowski jest drugi w kraju pod względem liczby świń, a przydział etatów jest podobny we wszystkich powiatach województwa łódzkiego. Liczba etatów nie jest adekwatna do liczby pogłowia i stawianych nam zadań. Praca jest trudna, zakres obowiązków duży i - co istotne - pracujemy po godzinach. Wszystko to sprawia, że lekarze na zatrudnienie w naszym inspektoracie decydują się w ostateczności - wyjaśnia Paweł Śpiewak. 

 

Lekarze Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej pracują również w soboty i niedziele, kiedy to odbywają się wysyłki zwierząt do innych krajów Unii Europejskiej w ramach handlu wewnątrzwspólnotowego. - Często pracujemy wtedy po 10-12 godzin. To znaczne obciążenie dla pracownika i jego rodziny. Rozumiem, gdyby zostało to w jakikolwiek sposób zrekompensowane, np. w postaci lepszego wynagrodzenia. Poza tym każdy inspektorat weterynarii, nie tylko szczebla powiatowego, z chęcią przyjmie naszego pracownika, który przepracował u nas 3-4 lata, bo taka osoba miała do czynienia chyba ze wszystkimi możliwymi aspektami administracji weterynaryjnej – tłumaczy Śpiewak.

 

Temat problemów kadrowych był poruszany wielokrotnie podczas różnych spotkań z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa czy w rozmowach z posłem Robertem Telusem, wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Rolnictwa. - Ci wszyscy przedstawiciele władzy nas słyszeli. Ale czy otrzymamy wzmocnienie tutejszego inspektoratu? Bo jeśli dostaniemy tylko etaty z aktualnymi poborami, to wątpię czy ktokolwiek będzie chciał do nas przyjść. Życzę sobie, abyśmy mieli tylu lekarzy w inspekcji, by spokojnie i bez nadmiernego pośpiechu jak teraz, wykonywać powierzone nam obowiązki służbowe - kwituje Paweł Śpiewak.


Zainteresował temat?

2

1


Komentarze (13)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

mom ~mom (Gość)18.02.2019 04:20

Cytuję:
Brakuje jeszcze trzech, czyli mamy 50% obsady - mówi Paweł Śpiewak, .........


To kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy ................ przypuszczam, że obsada stanowisk jest w gestii Powiatowego Inspektora Weterynarii.
Oczywiście najlepiej powiedzieć - to nie ja, i nadal piastować intratne stanowisko na wyeksponowanym stołku.

30


lekarz wolnej praktyki ~lekarz wolnej praktyki (Gość)16.02.2019 17:02

A dlaczego Pan śpiewak porównuje zarobki w inspekcji do lekarza wolnej praktyki. Ci w inspekcji nie mają pojęcia na czym polega praca lekarza wolnej praktyki.... Często taki wet pracuje i w święta , weekendy i w nocy. Bardzo często jest to nie tylko praca urzedasa jak u Was ale i fizyczna ( porody, korekcja czy wypadnieta macica ) Jeśli porównujecie swoją prace do NAszej to wiedzcie ze wet w terenie w takim razie powinien zarabiać 20 tyś miesiecznie. Dlaczego nie porówna Pan pensji hydraulika, który dzisiaj sobie liczy dniówkę 500- 1000zł. Gość po zawodówce po kursie hydraulika z pólrocznym przuczeniem zarabia miesiecznie 8000 - 12000 zł, pomocnik elektryka ma stawkę 150 dniowka. Walczcie o swoje ale nie kosztem kolegów z branży bo to juz zenada. Nie chce mi sie dalej pisać skoro jest Pan Spiewak tak płytko okrojony .......

45


Podpis ~Podpis (Gość)17.02.2019 00:41

Dzisiaj nikt nikogo nie trzyma nigdzie w pracy siłą.Nie podoba się to nie przychodź.Mi się nie podobało w inspekcji to nie przychodzę.A czy lekarze wolnej praktyki mają pojęcie na czym polega praca lekarza w IW jeśli tam nigdy nie pracowali?, przecież to są dwa różne stanowiska pracy i porównywanie tego nie ma sensu.Podobno każdy może prawie wszystko, tylko nie tak dobrze.Do tej pracy jak do większości też trzeba mieć predyspozycje.Niech się to wszystko zawali i tyle widocznie nikt tego nie potrzebuje.Ukraińcy na magazynach mają więcej u zagranicznego kapitału a na naszą budżetówkę kasy nie ma.

12


gość ~gość (Gość)16.02.2019 16:24

Jeśli zwykły magazynier lub trzymacz łopaty zarabia na starcie więcej niż raki lekarz po kulkunlarach ciężkich studiów to co się dziwić. Trzeba żreć te leżaki. Cudów n8e ma. Takie jest odwieczne prawo natury. Płacisz masz. Nie chcesz płacić masz to czego nie chcesz. Problem dotyczy całej budżetówki. Sądy, prokuratury,nauczyciele, różne inspekcje (poza mundurówką) A będzie jeszcze gorzej. Czuwaj.

23


gość ~gość (Gość)16.02.2019 14:42

Wybuchła afera z leżakami to nagle brakuje lekarzy...Troche dziwne.Czyżby dodatkowy dochód sie skończył?

34


gość ~gość (Gość)16.02.2019 13:03

Bo trzeba pracować dla idei a nie dla kasy, tak mówią ci z PiS-u.

65


realistka ~realistka (Gość)16.02.2019 12:26

W ogóle budżetówka na na najniższym powiatowym szczeblu się nie liczy. Najlepiej jakby pracowali charytatywnie,

63


realistka ~realistka (Gość)16.02.2019 12:06

W ogóle budżetówka na na najniższym powiatowym szczeblu się nie liczy. Najlepiej jakby pracowali charytatywnie,

35


emeryt ~emeryt (Gość)16.02.2019 10:40

Bo wy wszyscy chcecie dużo zarabiać a mało pracy mieć i to jest główny powód

313


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat