Sobie na zdrowie, Putinowi na złość, czyli co nam daje akcja "Jedz polskie jabłka"

ePiotrkow Wtorek, 05 sierpnia 201420 4160
Najpierw było ogłoszenie przez Rosję zakazu importu naszych owoców. Potem pomysł dziennikarza „Pulsu biznesu”. A teraz mamy najszybciej rozwijającą się akcję „Jedz jabłka na złość Putinowi”. Korzystają na niej m.in. nasi sadownicy.

Akcja zdominowała portale społecznościowe. Zamiast głupawych selfie czy bzdurnych informacji o tym co, gdzie, z kim i o której się jadło, mamy zdjęcia z jabłkami. Robią je sobie nawet najbardziej znani politycy, z prezydentem na czele. Niektórzy pewnie traktują ją jako coś w rodzaju patriotycznego gestu.

Nasi lokalni, piotrkowscy politycy na razie nie włączyli się do tej akcji, co wcale nie oznacza, że nie lubią jabłek, ani broń Boże nie są patriotami - co to, to nie.

W każdym razie o sukcesie (tak, tak) akcji piszą nawet zachodnie media. Fachowcy wyliczyli, że aby nasi sadownicy niespecjalnie ucierpieli na embargu, wystarczy że każdy z nas zje o niecałe 5 kg jabłek rocznie więcej niż do tej pory.

- Bardzo się cieszymy, że media tak zajęły się tym problemem - mówił w radiowym „Maglu” w Strefie FM Roman Jagielliński, były wicepremier i minister rolnictwa, dziś sadownik. - W tym roku nasza grupa producentów owoców „Roja” przygotowała lub przygotuje 60 tysięcy ton jabłek. Nie jest tajemnicą, że eksport do Rosji to dla producentów jedna z głównych gałęzi dochodów. Po ogłoszeniu embarga padł na nas blady strach, ale dzięki tej akcji i promocji, jakiej jeszcze jabłka chyba nie miały, być może unikniemy kłopotów. Ba, mamy też nadzieję, że wkrótce wejdziemy na rynek chiński i wietnamski.

Czyli nie ma tego złego. A czy jabłka to samo zdrowie i można je jeść bez poważniejszych ograniczeń, ciesząc się przy okazji z niesionej polskim sadownikom pomocy? - Lekarze od lat powtarzają: jedz dwa jabłka dziennie - jedno dla zdrowia, drugie dla urody - przypomina dr Leszek Józefacki. - O ich zaletach można mówić bardzo długo: są źródłem witaminy B17, C, zawierają potas, magnez, żelazo, krzem, wapń, obniżają cholesterol, mają działanie antynowotworowe, poprawiają odporność. Warto spożywać jabłka, czy też inne owoce ze swojej strefy klimatycznej. Wtedy ich działanie jest najbardziej odczuwalne. Ale tak jak ze wszystkim, tak i z jabłkami nie wolno przesadzać. Dwa dziennie w zupełności wystarczają. Jeśli będziemy ich jeść np. kilogram w ciągu dnia, to przytyjemy. Natomiast jeżeli nie będziemy po ich spożyciu płukać jamy ustnej wodą, to kwasy zawarte w jabłkach mogą zniszczyć nam szkliwo.

I wtedy Putin będzie się cieszył. Na złość tym, którzy jemu na złość jedzą teraz więcej jabłek.


Zainteresował temat?

5

0


Komentarze (20)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

tutaj tutajranga05.08.2014 22:08

Pestki, pestki; nie jabłka, tylko pestki.

00


dziennikarz społeczny ~dziennikarz społeczny (Gość)05.08.2014 22:06

głupaki głupaki, ludziom się nie dziwię ale dziennikarze dali się nabrać na związek kupowania jabłek w sklepie czy na targu z eksporterami do Rosji.

20


patriot ~patriot (Gość)05.08.2014 21:56

tylko za mało mamy policjantów.... może pan policjant z okienka kupi jabłka?

00


ham ~ham (Gość)05.08.2014 21:39

jablka sa bardzo drogie

20


tutaj tutajranga05.08.2014 20:59

Dwóm policjantom na patrolu bardzo się nudzi. Spokój wszędzie, żar z nieba... Przyuważyli turystę, który jadł jabłko. Acha! zaraz wyrzuci ogryzek, to my mu mandacik za zaśmiecanie.
Tymczasem turysta jabłko zjadł, a ogryzek z pietyzmem schował do kieszeni.
Tego było za wiele. Podchodzą policjanci do turysty i delikatnie rozpytują o motywy jego zachowania.
- Bo, wiecie, panowie, w ogryzku, a zwłaszcza w jego pestkach, znajduje się rzadko spotykana substancja, która powoduje gwałtowny wzrost inteligencji.
- Nie! Sprzedaj nam pan ten ogryzek!
- Panowie, to kosztuje!
- Ile chcesz pan za ten ogryzek?
- Osiem stów...
- ???
- Widzę, że wam zależy, ludzkie paniska jesteście, spuszczę do ośmiuset; taniej nie mogę...
- Dawaj pan...
Policjanci z zapałem zaczęli wygrzebywać i gryźć pestki.
- Ty, słuchaj – odzywa się jeden, - za te osiem stów to byśmy kupili kilkanaście worków jabłek...
- I widzicie, panowie, już działa.

70


taki jeden taki jedenranga05.08.2014 20:40

Szanowni Politycy! Wprowadźcie regulacje prawne dotyczące przyzagrodowej produkcji cydru: nie musicie się specjalnie napocić - wystarczy skopiować prawne rozwiązania angielskie.
Jabłek nie będę jadł, bo wolę banany i mandarynki (tańsze i m.s.z. smaczniejsze), ale z przyjemnością wypiję nawet pięćdziesiąt kilogramów jabłek przerobionych na cydr, pod warunkiem, że pazerny fiskus pozwoli mu być w cenie cydru z Albionu (cirka ebałt 5 zeta za litr).

30


nawalony ~nawalony (Gość)05.08.2014 20:12

Niech wszystkie jabłka rząd przerobi na "jabczany" i rozda bezrobotnym.. Koszt nie wielki a naród będzie kochał swoich umiłowanych przywódców.....Sorry - przyjabczanów, przyjebców raczej chyba?

20


Gość 1 ~Gość 1 (Gość)05.08.2014 17:12

Nie powinniśmy kupować owoców i warzyw sprowadzanych z zagranicy.

00


Al Bundy Al Bundyranga05.08.2014 13:19

Może niech USA udowodnią, że są naszym największym sojusznikiem i zakupią każdą ilość wyprodukowanych w Polsce jabłek. Tak na złość Putinowi.
Polska może jabłkami obrodziła, ale głupotą jeszcze bardziej.

Cytuję:
zawierają potas, magnez, żelazo, krzem, wapń


O glebie z doniczki można pisać tak samo, a nawet obszerniej...

Cytuję:
mają działanie antynowotworowe, poprawiają odporność


Z głupoty mimo wszystko nie leczą, a szkoda, bo może byłby jakiś pożytek z tejże akcji.
Ja tam jabłek jadł nie będę, będę jadł banany. Są smaczniejsze, nie mają pestek, ogryzków... I nie zamierzam do tego jedzenia bananów dorabiać żadnej ideologii.

Cytuję:
I wtedy Putin będzie się cieszył.


Putin to najbardziej się cieszy widząc polską głupotę. A nasi politycy już zadbają o to, by pan Putin miał ubaw jak najdłużej.

43


Pomysł ~Pomysł (Gość)05.08.2014 12:09

"niki" napisał(a):
jestem ciekaw czy nasi politycy i posłowie też włączyli się do tej akcji kto mi odpowie?


Ja proponuję, by sadownicy zwieźli wszystkie jabłka do Warszawy i wpychali do gęby panu premierowi i całej Radzie Ministrów do momentu, aż zeżrą wszystkie - tak na złość Putinowi.

71


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat