Skokowe dojście do wolności (FILM)

Strefa FMKraj Środa, 03 czerwca 202025 2675
Fragment rozmowy z prezydentem Lechem Wałęsą w Radiu Strefa FM Piotrków na temat wyborów 4 czerwca 1989 roku.
fot. FB Lech Wałęsa

Kolejna rocznica częściowo wolnych wyborów. Dlaczego ten dzień jest tak ważny dla wielu Polaków? Był pan jednym z głównych aktorów tych wydarzeń.


Od tego zaczęło się skokowe dojście do wolności. Nie mogliśmy jednym skokiem tego załatwić. Nie mogliśmy siłowo, tylko przy stole, mając dobrą argumentację. Mimo że to było ok. 30 procent wolności, jednak to było tak dużo, że wystarczyło na drugi wolny całkowicie skok.

 

Panie prezydencie, czy spodziewał się Pan, że wygrana w wyborach będzie tak znacząca? W Senacie nie znalazł się żaden przedstawiciel władzy, a Lista Krajowa praktycznie przepadła.

 

Dążyłem do tego, aby odzyskać wolność w Polsce, ale byłem przekonany, że nasze elity mają rozwiązania, że będą wiedziały co zrobić ekonomicznie i politycznie i tylko rozsuną szuflady i będą jechać z rozwiązaniami. Kiedy uzyskaliśmy ten ograniczony sukces i zapytałem, co dalej robimy, okazało się, że nie ma nic. I tu się przeraziłem. Jak poprowadzić kraj, gdy z tamtej strony będą złośliwości, prowokacje, niszczenie nas, a my nie mamy programów. Byłem za, a nawet przeciw.

 

4 czerwca 1989 roku to także dzień, w którym zmasakrowano studentów na placu Tiananmen w Chinach. Czy nie obawiał się Pan, że przy tak znaczącej porażce władzy twardogłowi w PZPR będą chcieli kontratakować?

 

My jednak byliśmy trochę na wyższym poziomie walki, wiedzieliśmy, jak są silni i nie chcieliśmy za dużego zwycięstwa, bo mogłoby tak się zakończyć. W związku z tym ograniczaliśmy się, oddawaliśmy nawet pole, po to, by umocnić ten sukces i iść po następny. W Chinach było inaczej i tak się skończyło. Teraz kiedy gdziekolwiek walczą, na tym przykładzie chińskim i naszym ostrzegam, by nie chcieć za dużo, bestii nie przyciskać do ściany, bo łapami machnie. U nas to było mądre, ale to wynikało z naszych doświadczeń.

 

Wcześniej był Okrągły Stół. Władza tak łatwo nie chciała odpuścić, przecież nie chcieli się np. zgodzić na udział w rozmowach Jacka Kuronia czy Adama Michnika.

 

Dla mnie to było jasne, że chcą nas oszukać. Przeprowadzić trochę reform, bo inaczej się nie uda, chcą naszego poparcia. Ale potem grzecznych zostawią, a niegrzecznych wytną. Ponieważ dokładnie wiedziałem, co oni planują, to powiedziałem dajcie mi trochę, a resztę sam zabiorę. I tak się stało. My doświadczeni przez lata walki, różnych sukcesików i różnych oszustw, tym razem byliśmy lepsi od tych, którzy zawsze oszukiwali.

 

Rozmawiał Artur Wolski

 

Cała rozmowa z b. prezydentem Lechem Wałęsą i pierwszym przewodniczącym NSZZ „Solidarność” w Radiu Strefa FM w czwartek 4 czerwca o 8.30 w programie O Tym się mówi.

 

 


Zainteresował temat?

3

10


Komentarze (25)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość ~gość (Gość)03.06.2020 22:20

Kogo oni tu jeszcze sprowadzą może Jana Józefa Grzyba kolejną legendę

111


Jan Olsz ~Jan Olsz (Gość)04.06.2020 06:29

Film to powinien być ' Nocna zmiana '

121


niestety ~niestety (Gość)04.06.2020 15:55

z motorówki przez płot

61


on ~on (Gość)04.06.2020 07:44

To jeż kompletny upadek tego radia próbują dalej wciskać ludziom kit każdy wie jaka jest prawda. Wałęsa to marionetka potrzebna była komuchom i zachodowi tylko po to by łatwo ograbić Polskę gospodarczo i to się udało gdyż nie kumaty Prezydent dał się robić w konia jak dziecko w piaskownicy do tego publiczne wypowiedzi to wstyd tego słuchać żeby się tak samemu kompromitować przed społeczeństwem. O tej ciemnej karcie historii należy zapomnieć jak najszybciej

123


gość ~gość (Gość)03.06.2020 19:39

Komu on ten bałach sprzedaje. Dogadali sie z komuną, za stołki i ich chronią do dziś.

202


xn. ~xn. (Gość)04.06.2020 10:21

Wybory z czerwca 1989r długo będę pamiętał. Jako młody pracownik ówczesnego Urzędu Wojewódzkiego w Piotrkowie zostałem wytypowany do pracy w Wojewódzkim Biurze Wyborczym. Mieściło się ono tak i Urząd Wojewódzki w gmachu dzisiejszego sądu. Było nas w sumie kilkanaście osób. Zapiepszaliśmy zdrowo. Na zmianę 12 godzin. Karty do głosowania drukowano w Tomaszowie. Tam też musieliśmy prowadzić sprawdzanie tego co drukowano. Każda kropka ,przecinek musiał być zgodny z dokumentami dostarczonymi przez komitety wyborcze. Oczywiście kandydatów i komitetów było mnóstwo. Nazwiska czasami były bardzo dziwne.Wszyscy nam patrzyli na ręce. Ale człowiek był młody i wszystko wytrzymał. A późniejszy burdel za Wałęsy to już inna bajka.

51


gość ~gość (Gość)03.06.2020 19:41

Ludzie trzymajcie mnie bo zacznę bluzgać

142


Wstydliwawdowa123 ~Wstydliwawdowa123 (Gość)03.06.2020 20:04

Komu przyszedł taki pomysł żeby tutaj wspominać tego człowiek lub to co powiedział ??
Ten człowiek od zawsze się ośmiesza i raczej nigdy nic mądrego nie powiedział, ani nie zrobił .
Jeszcze kiedyś miał dobrych klakierów i go kierowali to tak nie bredził, a teraz jak jest sam to wychodzi szydło z worka ...

142


gość ~gość (Gość)03.06.2020 19:41

Nie będę słuchał, jego ględzenia i, prawd objawionych". Szkoda życia, bo facet już dawno odleciał.

142


gość ~gość (Gość)03.06.2020 15:33

Teraz już wiem o co chodziło z tymi obiecanymi 100mln zł dla każdego, bolek myślał, że każdy wygra sobie w totolotka...

152


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat