Rekordowa liczba lekarzy chce wyjechać za granicę

PAPKraj Wtorek, 20 kwietnia 202142 2279
Prawie 200 zaświadczeń potrzebnych do otrzymania zatrudnienia za granicą pobrali lekarze w okręgowych izbach lekarskich w pierwszym kwartale tego roku. To rekord – mówi PAP prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) prof. Andrzej Matyja.
fot. PAP

„Nigdy w historii nie było takiej liczby w ciągu kwartału” – dodaje prezes. Przyznaje także, że „nie dziwi go, że coraz więcej lekarzy myśli o opuszczeniu kraju”.

 

Prof. Matyja podkreśla, że polski system ochrony zdrowia jest niewydolny. Jego zdaniem jeśli rząd szybko nie zareaguje i nie zwiększy nakładów na służbę zdrowia, przede wszystkim na kształcenie kolejnych medyków i poprawę warunków pracy i płacy dla nich, to „dojdzie do katastrofy” – po zakończeniu pandemii polskich pacjentów nie będzie miał kto leczyć.

 

Prezes NRL skrytykował propozycje nowych regulacji płac dla lekarzy. „To żenujące, że lekarzom specjalistom proponuje się podwyżkę 19 zł brutto” – ocenia. Według oficjalnych danych w kraju brakuje 20-50 tys. lekarzy. „Takie propozycje rządu nie zachęcą ich do pracy w ojczyźnie” – podkreśla profesor.

 

Prezes NRL zwraca uwagę, że po pandemii pomocy będą wymagać liczni pacjenci, cierpiący na choroby inne niż COVID-19, których leczenie jest obecnie zaniedbywane. „Należy odbudować system zdrowia umożliwiający korzystanie ze świadczeń zdrowotnych przez wszystkich przewlekle chorych” – zaznacza profesor.

 

Wyraża zaniepokojenie pomysłami, aby funkcję lekarza lub pielęgniarki miał pełnić „asystent”, „opiekun”. „Chce się załatać dziurę pokoleniową takim +nowym personelem+, ponieważ lekarz czy pielęgniarka wykształcone na najwyższym poziomie są drodzy, a nas na nich nie stać” – ocenia prof. Matyja.

 

Zwraca także uwagę na to, że dyrektorzy szpitali bardzo często zatrudniają tych specjalistów, którzy mogą realizować procedury finansowane przez NFZ w danej placówce. Specjaliści potrzebni zaś do realizacji innych usług medycznych, także potrzebnych pacjentom, ale niefinansowanym przez NFZ, nie znajdują zatrudnienia.

 

„Tego chaosu w funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia jest tak wiele, doszło do takiego braku porządku w działaniach, że skutki tego wszystkiego będą odczuwać nasi pacjenci już niebawem” – mówi prof. Matyja.

 

W czasie pandemii z powodu COVID-19 zmarło prawie 400 pracowników ochrony zdrowia, w tym ok. 150 lekarzy i dentystów. „Gdyby nie zaangażowanie personelu medycznego, to nie moglibyśmy walczyć z tą epidemią” – zaznacza profesor i dodaje, że system ochrony zdrowia jeszcze funkcjonuje kosztem „czysto ludzkim”, kosztem zdrowia i życia medyków.

 

Podczas rozmowy z PAP prof. Matyja poruszył temat personelu z zagranicy. W jego ocenie medycy spoza Unii Europejskiej nie zastąpią szybko polskiej kadry. Zgodnie z danymi NRL w ostatnim czasie do izb lekarskich wpłynęło 39 wniosków od lekarzy spoza UE – głównie z Ukrainy i Białorusi – o prawo wykonywania zawodu w Polsce. NRL ponad połowę rozpatrzyła pozytywnie, cztery odrzuciła z powodu braku wymaganej dokumentacji, pozostałe są w trakcie procedowania.

 

„Każde ręce są potrzebne do pracy. My nie blokujemy obcokrajowcom prawa do wykonywania zawodu – jakby mogło wynikać z doniesień medialnych. My działamy zgodnie z ustawą, w której zapisane jest, że mamy sprawować piecze nad prawidłowym wykonywaniem zawodu” – mówi profesor zaznaczając, że różnic między wymaganiami wobec lekarzy w Polsce i poza UE jest mnóstwo.

 

„W Polsce lekarz z pięcioletnią przerwą w wykonywaniu zawodu musi przejść odpowiednie szkolenie. Lekarz poza UE musi mieć szkolenie po 10 latach przerwy” – wylicza prezes NRL.

 

Jego zdaniem wykonywanie zawodu przez osoby niespełniające polskich kryteriów może zaszkodzić nie tylko pacjentom, ale też samym lekarzom cudzoziemcom. „Nasi koledzy z zagranicy mogliby nieświadomie ponosić odpowiedzialność karną za błędy powodujące zagrożenie życia chorego” – mówi profesor i dodaje, że rząd powinien prowadzić aktywny dialog z samorządami lekarskimi.

 

„Nasz głos jest coraz bardziej lekceważony” – ocenia prof. Matyja, podając za przykład powoływanie konsultantów krajowych. „Był dobry zwyczaj, że minister zdrowia zwracał się o opinie o kandydacie na krajowego konsultanta. Teraz tego nie robi, bo nie musi” – mówi prezes NRL.

 

Z ubiegłorocznego raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK) wynika, że po pandemii 15 proc. lekarzy zamierza odejść z polskiego rynku pracy – w tym 9 proc. wyemigrować, 6 proc. odejść z zawodu. 72 proc. lekarzy poważnie rozważa samodzielne konsultacje z psychologiem. Jeśli chodzi o pielęgniarki, to 10 proc. z nich zamierza odejść z rynku pracy – 3,8 wyjechać z kraju, 6,3 rozważa odejście z zawodu.

 

Autor: Beata Kołodziej


Zainteresował temat?

4

4


Komentarze (42)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

G20 ~G20 (Gość)23.04.2021 10:46

szerokiej drogi ale proszę oddać pieniądze za to, że mieliście możliwość kształcić się darmo!!!!

10


żart ~żart (Gość)20.04.2021 09:52

ale fajny żart ,ha,ha,ha, a teraz poważnie ,kto z WAS spotkał i zna biednego doktora ? skąd te prywatne przychodnie ? ile płacimy za wizytę prywatną ? w jaki /dziwny/ sposób do szpitala mozemy się dostać ? dlaczego lekarze pracujący w szpitalach /dziwnie/ szybciej kierują na odziały ? to tak w skrócie ,a ILE wynoszą /średnio/ medyków ?

135


słoninowy słoń ~słoninowy słoń (Gość)21.04.2021 22:59

Cytuję:
Rekordowa liczba lekarzy chce wyjechać za granicę


Ale po co? Przecież pacjentom z zagranicy mogą udzielać porad przez telefon siedząc wygodnie w swoim domu. A nie, czekaj! Przecież w innych krajach nie jest jeszcze tak nowocześnie jak u nas i nadal tam stosują ten przestarzały bezpośredni kontakt lekarza z pacjentem... No jak można być tak zacofanym? A może ci lekarze, którzy wyjadą, przeszczepią na tamten grunt to nowatorskie rozwiązanie? ;)
A tak już poważniej, to co niby na gorsze w Polsce zmieni wyjazd lekarzy, którzy ostatnio i tak nie leczą? "Pandemia" stała się pretekstem do nieleczenia pacjentów!

Cytuję:
po pandemii 15 proc. lekarzy zamierza odejść z polskiego rynku pracy – w tym 9 proc. wyemigrować, 6 proc. odejść z zawodu. 72 proc. lekarzy poważnie rozważa samodzielne konsultacje z psychologiem. Jeśli chodzi o pielęgniarki, to 10 proc. z nich zamierza odejść z rynku pracy – 3,8 wyjechać z kraju, 6,3 rozważa odejście z zawodu.


Odejść z zawodu? Czyżby taka decyzja była następstwem wyrzutów sumienia z powodu brania współudziału w systemowym ludobójstwie? Tak, ludobójstwie, bo inaczej tego określić nie można. Od początku pLandemii mamy już jakieś sto tysięcy nadprogramowych zgonów, wynikających z zamknięcia się służby zdrowia na pacjentów nie-covidowych, wstrzymania zabiegów planowych, nieleczenia tych z cięższym przebiegiem covida, błędnych teleporad i ogólnego bałaganu w służbie zdrowia.
Te konsultacje z psychologiem pewnie mają dokładnie to samo podłoże.

10


kryształ19 ~kryształ19 (Gość)20.04.2021 15:43

ci kowidowi lekarze to nigdzie nie uciekną, dostali łapówkę od Niedzielskiego jako druga pensja, to ci napewno zostaną i będą nam jeszcze dłuuuuugo mowili jaki to kowid groźny i że szpitale są przepełnione....dziwne że na Białorusi nie są, tam obostrzeń nie było a w mediach cisza, i zero filmików z propagandą jak ludzie umierają na ulicach bo służba zdrowia wysiadła. żałosne, jak ci politycy kłamią a my im pozwalamy żyć za to co robią i to świadomie

81


go?ć_gość ~go?ć_gość (Gość)21.04.2021 09:29

Jedźta ,pa pa

32


Gag ~Gag (Gość)20.04.2021 20:19

Ale proszę dodać pieniądze za darmowe kształcenie w tym kraju. Nie podoba się kraj ale dyplom tak. Jesteśmy bardzo bogatym krajem szkoląc personel dla niemca

82


Ok okej ~Ok okej (Gość)21.04.2021 06:26

Niech jadą, tak nie leczą tyłka debią kase

40


Marlenka 123 ~Marlenka 123 (Gość)20.04.2021 09:55

Zdziwią się, jak się okaże , że zagranicą nie można wpuszczać przez prywatny gabinet do państwowej służby zdrowia poza kolejnością - skala tego działania w naszym kraju jest tak duża, że to ona w dużej mierze odpowiada za długie kolejki i bałagan
Kolejna sprawa to nadgodziny, które odsypiają w państwowych placówkach, pracując mało wydajnie - dopóki nie wprowadzi się karty rejestrującej czas pracy lekarzy, dopóty nic się nie poprawi w służbie zdrowia . Za kierowców ciężarówek już dawno się wzięli i każdy rozumie w czym rzeczy, a tutaj ludzie po studiach i zrozumieć nie mogą ...

140


Jarosław ~Jarosław (Gość)20.04.2021 21:23

To jest podpucha opozycji by siać propagandę i burzyć ludzi.Lekarze nigdy wcześniej nie mieli tak dobrze jak teraz w czasie pandemii w Polsce.

61


go?ć_gość ~go?ć_gość (Gość)20.04.2021 09:38

Ja z mojom mamom też jedziemy za granicę bo tutaj przyszłość marna jest i nie ma dobrych zarobkuw

34


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat