Prymas: wobec wszystkiego, co się wydarza, potrzeba nam wciąż nadziei

PAPKraj Niedziela, 04 kwietnia 20212 1233
Wobec wszystkiego, co się wydarza, potrzeba nam wciąż nadziei. Nadzieja Jezusa wnosi do naszych serc pewność, że Bóg potrafi wszystko obrócić ku dobru, bo nawet z grobu wydobywa życie – mówił w sobotę w czasie homilii prymas Polski abp Wojciech Polak.
fot. PAP

Prymas Polski abp Wojciech Polak w swojej homilii w czasie sobotniej Liturgii Wigilii Paschalnej w katedrze gnieźnieńskiej przywołał ewangeliczną opowieść o trzech kobietach, które chciały namaścić ciało Jezusa. "Wiedziały, że przeszkodą by się tam dostać będzie ciężki kamień, który zamykał wykuty w skale grób. A mimo to szły z nadzieją pytając siebie nawzajem kto nam go usunie" – mówił prymas.

 

Hierarcha pytał w swojej homilii, jak poradzić sobie z sytuacją, która całkowicie nas przerasta. "Jak się nie bać, nie lękać, gdy tych ludzkich sił wciąż ubywa. Gdy rosną, jak widzimy, liczby chorych i cierpiących, gdy tylu wciąż umiera i odchodzi od nas w samotności, bez pożegnania nawet z najbliższymi. To ciężar, który wydaje się dziś mieć ostatnie słowo. To naprawdę ogromny kamień, wielki kamień zatoczony w naszym życiu" – mówił prymas.

 

"Wobec wszystkiego, co się wydarza, potrzeba nam wciąż nadziei. Nie takiej, która zdolna jest zaledwie na chwilę nas pocieszyć i która mówi nam, że wszystko będzie dobrze, chociaż my wiemy, że nie zawsze i nie wszystko będzie tak po ludzku dobrze" – mówił. Nie chodzi o nadzieję, która pozwala liczyć jedynie na to, że może "karta się odwróci" - tłumaczył hierarcha.

 

"Nadzieja Jezusa jest inna, jak wołał do nas papież Franciszek. Wnosi bowiem do naszych serc pewność, że Bóg potrafi wszystko obrócić ku dobru. Bo nawet z grobu wydobywa życie" – zaznaczył prymas.

 

Metropolita gnieźnieński podkreślił zarazem, że taka nadzieja "przerasta najśmielsze oczekiwania i pragnienia". "Nie skupia się tyko nad tym, jak na jakiś czas odsunąć taki czy inny ciężki kamień. Nie zapewnia nam, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, szybkiej odmiany trudnego losu. Ona nam dziś mówi: +powstał z martwych!+ To dla nas wyszedł z grobu, dla nas zmartwychwstał, aby wnieść życie tam, gdzie była śmierć, aby rozpocząć nową historię" – mówił abp Polak.

 

"Kościół woła dziś dzieci rozproszone po całym świecie, by zgromadziły się na czuwanie i modlitwę. Bo jeśli tak będziemy obchodzić pamiątkę (zmartwychwstania) Pana, słuchając bożego słowa, sprawując święte obrzędy, możemy mieć nadzieję, że otrzymamy udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i wraz z Nim żyć będziemy w Bogu. Wielkanoc jest właśnie po to, by mieć udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią" - mówił prymas.

 

Przytaczając słowa kardynała Josepha Ratzingera - papieża Benedykta XVI, prymas wskazał, że zgodnie z wiarą Kościoła w wielkanocnych sakramentach chrztu, bierzmowania i eucharystii "możemy wejść w dziś zmartwychwstania, dotknąć ręki Zmartwychwstałego i w ten sposób prawdziwie uobecnić Wielkanoc".

 

"Nie chodzi przecież w tym wszystkim, jak mówił kiedyś z mocą kardynał Ratzinger, o jakąś biurokrację, o przyjęcie do jakiegoś stowarzyszenia, zapisania do wspólnoty. Nie chodzi o jakąś kosmetykę czy upiększenie życia. Sakramenty paschalne mówią nam, że Zmartwychwstały idzie ku nam, włącza nas we wspólnotę życia, które nie podlega śmierci" – przekonywał prymas.

 

Jak podkreślił, chrzest jest potężniejszy niż śmierć, stanowi rzeczywiste narodzenie i prawdziwe życie. "A dzieje się to w Kościele i przez Kościół. We wspólnocie tych, którzy uwierzyli, że Pan zmartwychwstał i żyje. Bo tylko wtedy, gdy istnieje wspólnota, w której nie chodzi tylko o spotkanie towarzyskie i kosmetykę, lecz udziela się odpowiedzi na pytania o śmierć, opłaca się żyć" – zaznaczył abp Polak. (PAP)

 

autor: Szymon Kiepel


Zainteresował temat?

0

4


Komentarze (2)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

wielebny wieloryb ~wielebny wieloryb (Gość)04.04.2021 22:15

Cytuję:
Gdy rosną, jak widzimy, liczby chorych i cierpiących, gdy tylu wciąż umiera i odchodzi od nas w samotności, bez pożegnania nawet z najbliższymi.


Prymasowi brakło odwagi, by nazwać rzeczy po imieniu, i dodać, że to wszystko mamy dzięki decyzjom ministra nie-zdrowia. Umierają ludzie, których NIE CHCĄ leczyć. Dolepienie im covida do diagnozy skutkuje tym, że umierają w samotności. Dlaczego prymas nie spytał, komu oni służą?
Kościół stanowi dużą siłę polityczną i nie stanął w obronie zwykłych ludzi. Jakie ma zatem prawo, by prawić morały?
A poza tym, nadzieja matką głupich.

40


ametys. ~ametys. (Gość)04.04.2021 11:58

O spotkanie towarzyskie może nie chodzi ale o odkrycie towarzyskie już tak.

30


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat