Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci strażniczki miejskiej

ePiotrkowBełchatów Piątek, 09 sierpnia 20192 11236
Wszędzie były ślady krwi - w takich okolicznościach znalazł swoją żonę. Zwłoki 44-letniej strażniczki miejskiej z Bełchatowa odkrył w domku letniskowym jej mąż. Wcześniej razem telefonicznie ustalili, że odbierze ją stamtąd tuż po zakończeniu pracy.

- Po dotarciu na miejsce mężczyzna odkrył, że w całym mieszkaniu widoczne są ślady krwi, a jego żona leży na tapczanie, który również był zakrwawiony. Kobieta na głowie miała świeżą ranę. Podjęta została próba reanimacji, a na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Lekarz, który przybył na miejsce stwierdził zgon 44-latki - powiedział nam prokurator Piotr Grochulski z Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie.


Przedstawiciele prokuratury badają, jak doszło do tej tragedii. Trwają czynności procesowe, również te, które mają odpowiedzieć na pytanie czy do śmierci kobiety mogły się przyczynić osoby trzecie. Na ten moment zdaniem prokuratorów jest to jednak mało prawdopodobne.


Zainteresował temat?

3

0


Komentarze (2)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Krycha ~Krycha (Gość)11.08.2019 09:10

Moja sąsiadka też miała ranę głowy i całe mieszkanie było w krwi.Na szczęście udało ją się uratować.Przyczyną był alkohol- wywaliła się po pijaku i rąbnęła głową o kaloryfer .

00


Stała się tragedia ~Stała się tragedia (Gość)09.08.2019 20:09

Po co takie artykuły z włączonymi komentarzami, o marszu w Radomsku komentarze wolne były zablokowane?????????????

41


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat