Problemy w leczeniu uzależnień

Łódzkie Wtorek, 07 lipca 202011 5124
Co zrobić, aby bliska mi osoba zechciała się leczyć z uzależnienia od alkoholu? Jak ją zmotywować? Prosić czy grozić? Tego typu pytania terapeuci słyszą bardzo często. Trzeba natomiast wiedzieć, że leczenie uzależnienia jest długim i ciężkim procesem, wymagającym czasu i poświęcenia zarówno ze strony terapeuty, jak i osoby uzależnionej. Ale samo podjęcie decyzji o chęci leczenia jest już połową sukcesu.

 

 

TERAPEUTA POMOŻE UZALEŻNIONYM OD ALKOHOLU

 

Praca terapeutyczna z osobami uzależnionymi od alkoholu nie przebiega według ustalonego z góry szablonu. Każdy pacjent jest inny, stąd różnego rodzaju problemy napotykane podczas terapii. Najczęstszą trudnością jest brak motywacji pacjenta do podjęcia leczenia, a co za tym idzie, brak gotowości do porzucenia nałogu i ciągłe zaprzeczanie chorobie. Dlaczego? Bo tak jest najwygodniej i nie wymaga żadnego wysiłku – alkohol poprawia nastrój, redukuje wewnętrzne napięcie i uczucia. Bardzo silna jest natomiast obawa, że bez niego stawienie czoła codziennym problemom nie będzie możliwe, dlatego nie jest gotowy na rozstanie z nim. Jednak z biegiem lat, wraz z rozwojem choroby, rodzina i bliscy nie są w stanie dłużej obcować z osobą uzależnioną. Efekt? Za wszelką cenę chcą doprowadzić do tego, by podjęła się leczenia.
Powód zwykle jest taki sam - różnego rodzaju sytuacje problemowe, wynikające z nadużywania alkoholu. Po jednej stronie mamy bliskich dążących do rozpoczęcia terapii, z drugiej – alkoholika, który nie jest gotowy na odstawienie trunku. Perspektywę rozstania z alkoholem bardzo przeżywa i, jeśli będąc w takim stanie, rozpocznie terapię pod namową rodziny, będzie podczas niej bardzo się opierać oraz wycofywał. Wybierze ucieczkę jako jedyne wyjście z sytuacji, które nie dopuszcza rozstania z piciem.

 

Z pomocą pacjentowi przychodzi terapeuta, pomagając zrobić kalkulację zysków i strat. Jego zadaniem jest pokazać, że to, co uzależniony uważa za zysk, czyli regulowanie uczuć, może osiągnąć w zdrowy sposób, bez wspierania się alkoholem. Terapeuta pomaga rozstać się z trunkiem, krok po kroku pokazuje, że życie może być inne - bez przykrych konsekwencji związanych z chorobą alkoholową. Zadaniem terapeuty jest rozumienie pacjenta i wspieranie go. Ma przekonać osobę uzależnioną, że ona sama wie najlepiej, czego doświadcza w wyniku picia – ma też pomóc w stopniowym rozstawaniu się z alkoholem.


Rozpoczęcie uczestnictwa w terapii często jest równoznaczne z tym, że pacjent zaczyna zdawać sobie sprawę, że jest osobą chorą. Zaczyna o tym mówić otwarcie w gabinecie terapeuty – miejscu dla niego bezpiecznym. Alkoholizm jest chorobą budzącą ogromny wstyd. Ludzie nie chcą być alkoholikami. Bardzo często zaprzeczają więc chorobie i tkwią w niej dzięki "pseudo zyskom", których doświadczają. Dlatego też jest im bardzo trudno wydostać się z tej matni. Nawet jeśli już przyznają przed sobą, że są chorzy, to nie wiedzą, jak z chorobą sobie poradzić.

 

TERAPIA KONIECZNA W LECZENIU UZALEŻNIENIA

 

Terapia jest dość specyficzną formą pomagania drugiemu człowiekowi, opartą na zaufaniu i otwarciu się w zasadzie przed obcą osobą. Rolą terapeuty jest dostosowanie terapii do predyspozycji osobowościowych pacjenta. Jeśli jest bardziej zamknięty i wycofany, sam proces terapeutyczny będzie trudniejszy. Terapeuta musi wykazać więcej cierpliwości i życzliwości oraz dostosować tempo pracy do pacjenta. Gdy próg zawstydzenia jest niższy, a pacjent jest osobą otwartą, mającą więcej odwagi, praca idzie zdecydowanie sprawniej. Taka osoba z dystansem podchodzi do siebie i swojego uzależnienia. Doskonale wie, że to jest choroba, przez którą nie stała się gorszym człowiekiem.
Terapia jest procesem długotrwałym. W ośrodku zamkniętym trwa 4-6, nawet do 8 tygodni, natomiast w systemie ambulatoryjnym - od 6 miesięcy do roku. Wszystko zależy od efektywności terapii. Po zakończeniu leczenia wskazany jest kontakt z terapeutą, który ukierunkuje działania pacjenta na radzenie sobie chociażby z głodem alkoholowym. Przez pierwsze pół roku po opuszczeniu ośrodka kontakt z terapeutą powinien być regularny, co najmniej raz w tygodniu.

 

INTERWENCJA KRYZYSOWA

 

Gdy osoba uzależniona mimo usilnych starań osób bliskich nie chce podjąć się leczenia, terapeuta może podjąć się interwencji kryzysowej. W tym przypadku kontakt terapeutyczny koncentruje się na problemie wywołującym kryzys, co jest swego rodzaju konfrontacją osoby uzależnionej z kryzysem i dążenie do jego rozwiązania. Jeśli jej przeprowadzenie także nie jest możliwe, bliscy np. alkoholika mogą wystąpić do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych i przejść przez procedurę zmierzającą do przymusowego leczenia osoby uzależnionej. Na czym ona polega? O tym w następnym artykule na naszym blogu.

Interwencja kryzysowa, jako forma pomocy psychologicznej, polega na kontakcie terapeutycznym, skoncentrowanym na problemie wywołującym kryzys, czasowo ograniczonym, w którym dochodzi do konfrontacji osoby z kryzysem i do jego rozwiązania.

 

autor : dr. n. med. Sławomir Wolniak
więcej na www.wolmed.pl

 


* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.


Zainteresował temat?

1

1


Komentarze (11)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

loss ~loss (Gość)23.07.2020 20:19

wódka to twój wróg więc lej ją w mordę

00


specjalisci ~specjalisci (Gość)09.07.2020 09:20

Jeżeli problem się pojawia i my to dostrzegamy jesteśmy w stanie temu sprostać. Gorzej, jeżeli jesteśmy uzależnieni a nie zdajemy sobie z tego sprawy, wtedy łatwo można stracić kontrolę nad rzeczywistością. W jednym i drugim przypadku rodzina lub przyjaciele są najważniejsi. Później porada specjalisty i ewentualne leczenie.

10


gość ~gość (Gość)07.07.2020 22:06

Teraz nie wiadomo co dodają do piwa 2 piwa doprowadzają do zaniku pamięci.Kiedys tak nie było.

50


kazik626 ~kazik626 (Gość)07.07.2020 15:34

jesli czlowiek nie bedzie miec silnej woli nic nikt tego nie zmieni sam musi to zrobic natomiast nie stosowac nakazow sondowych aby sie leczyl musi sam zrozumie i chciec brac terapie

21


gość ~gość (Gość)07.07.2020 21:07

Czy to przypadek że taki artykuł ukazuje się kilka dni po likwidacji jedynej w Piotrkowie Trybunalskim poradni leczenia uzależnień? Nie przypadek,pod artykułem podpisała się prywatna przychodnia.

50


gość ~gość (Gość)07.07.2020 21:01

Ten artykuł to pierwsze ruchy" Wolmedu" po likwidacji jedynej w mieście poradni profilaktyki i leczenia uzależnień.W miejsce powiatowej poradni, prywatny podmiot.Czy o to chodziło?

40


rick ~rick (Gość)07.07.2020 17:02

zalegalizować marihuanen i to już, żyjemy w unii eułopejskiej i tylko my i Francja mamy tak chore prawo jesli chodzi o najzdrowszą używkę świata.

01


gość ~gość (Gość)07.07.2020 15:27

A piwo to alkohol? Bo wódki się brzydzę a piwo piję codziennie ale tylko po 5 sztuk czy jestem uzależniony?

01


gość ~gość (Gość)07.07.2020 16:07

Tak jest Pan i to bardzo.5 piw dziennie to jest alkoholizm

10


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat