Po zjedzeniu pizzy - cztery godziny spaceru

PAPŚwiat Niedziela, 15 grudnia 20198 1777
Po zjedzeniu pizzy trzeba poświęcić aż cztery na spacer, żeby spalić wszystkie kalorie, jakie ona zawiera. Podobnie jest z wieloma innymi produktami – ostrzega „Journal of Epidemiology and Community Health".

Umieszczana na opakowaniach żywności lub w karcie dań w restauracji informacja o kaloryczności potraw nie jest wystarczająca. Pismo sugeruje, że poza liczbą kalorii powinna ona zawierać także to, ile czasu trzeba poświęcić na wysiłek fizyczny, żeby zużyć energię, jaką zawierają poszczególne produkty.

 

Przeciętna pizza zawiera kilkaset kalorii i żeby spalić zawarte w niej kalorie trzeba spacerować cztery godziny – wyliczają specjaliści z Loughborough University. Równie „kłopotliwe" są inne produkty. Po zjedzeniu batona czekoladowego z 229 kaloriami należałoby biegać przez co najmniej 22 minuty. Muffinki zawierają często jeszcze więcej, bo aż 265 kalorii, a podwójna kanapka z kurczakiem i bekonem – 445 kalorii. Tymczasem na spalanie około 500 kalorii należałoby poświęcić 50 minut biegania.

 

Prof. Amanda Daley z Loughborough Universit, główna autorka artykułu na ten temat, twierdzi, że taka ocena spożywanej żywności, w której zwracamy uwagę na to, ile czasu oraz wysiłku fizycznego musimy poświęcić na spalanie zawartej w niej energii, może o 200 kalorii zmniejszyć dziennie ich spożycie. Brytyjska specjalistka powołuje się na analizę 14 badań, jakie na ten temat dotąd przeprowadzono.

 

„Zwracamy uwagę na różne sposoby ułatwiające podjęcie właściwej decyzji o tym, co warto zjeść i w jakich ilościach, oraz przekonujące do większego wysiłku fizycznego" – podkreśla prof. Daley. Przypomina ona, że zbyt duże objadanie się i mała aktywność fizyczna jest główną przyczyną nadwagi i otyłości.

 

Według Daley przed zjedzeniem np. słodyczy warto się zatem zastanowić, czy ta chwila przyjemności jest tego warta, zważywszy, że potem należałoby poświęcić sporo czasu na ćwiczenia, żeby spalić zawarte w nich kalorie, bo inaczej będziemy przybierać na wadze.

 

Brytyjskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego (Royal Society for Public Health) przekonuje, że poza kaloriami informacja o wysiłku fizycznym powinna być umieszczana na opakowaniach wszystkich produktów żywnościowych. Przypomina też, że mężczyźni powinni spożywać nie więcej niż 2500 kalorii dziennie, a kobiety – jedynie 2000. (PAP)

 

Autor: Zbigniew Wojtasiński

 


Zainteresował temat?

0

0


Komentarze (8)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość ~gość (Gość)16.12.2019 05:52

Każdy ma inną przemianę materii, ja mam tak że jem jakbym miał tasiemca i ciężko mi przybrać na wadze gdybym miał się stosować do zasad tu wypisanych to mógłbym się starać o rolę w filmach o obozach koncentracyjnych

31


Pierre D. ~Pierre D. (Gość)15.12.2019 23:09

Cytuję:
Umieszczana na opakowaniach żywności lub w karcie dań w restauracji informacja o kaloryczności potraw nie jest wystarczająca. Pismo sugeruje, że poza liczbą kalorii powinna ona zawierać także to, ile czasu trzeba poświęcić na wysiłek fizyczny, żeby zużyć energię, jaką zawierają poszczególne produkty.


Taaaa... i jeszcze informację o "śladzie węglowym" i ilości biogazu, jaką po posiłku wyemituje nasza rzyć. Nuta zapachowa niechaj już pozostanie niespodzianką.

Cytuję:
Przeciętna pizza zawiera kilkaset kalorii i żeby spalić zawarte w niej kalorie trzeba spacerować cztery godziny – wyliczają specjaliści z Loughborough University. Równie „kłopotliwe" są inne produkty. Po zjedzeniu batona czekoladowego z 229 kaloriami należałoby biegać przez co najmniej 22 minuty. Muffinki zawierają często jeszcze więcej, bo aż 265 kalorii, a podwójna kanapka z kurczakiem i bekonem – 445 kalorii. Tymczasem na spalanie około 500 kalorii należałoby poświęcić 50 minut biegania.


Jeśli "specjaliści" mylą kilokalorie z kaloriami, to ja bym takich "specjalistów" nigdzie nie cytował. Założenie, że każdy posiłek trzeba od razu "spalić" jest ciężkim nieporozumieniem. Poza samą "kalorycznością" posiłków bardzo istotny jest ich skład ilościowy i jakościowy i nasze aktualne potrzeby organizmu. Ale "eksperci" zatrzymali się na etapie prostej arytmetyki i wyłącznie do tego się ograniczają.

Cytuję:
Brytyjskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego (Royal Society for Public Health) przekonuje, że poza kaloriami informacja o wysiłku fizycznym powinna być umieszczana na opakowaniach wszystkich produktów żywnościowych. Przypomina też, że mężczyźni powinni spożywać nie więcej niż 2500 kalorii dziennie, a kobiety – jedynie 2000.


No cóż, ja przeciętnie spożywam 5000 kilokalorii dziennie i utyty nie jestem. Zapewne Brytyjskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego teraz jest utwierdzone w przekonaniu, że w takim razie muszę być bliźniakiem syjamskim. No cóż, co dwie głowy to nie jedna, i są na tym świecie rzeczy, które się nawet brytyjskim "ekspertom" nie śniły. Tylko po co takie artykuły, które niczego nie wyjaśniają, a jedynie robią mętlik w głowach?

30


qwa ~qwa (Gość)15.12.2019 19:06

Pizze znajduję w lesie, młodzież zamawia i połowę wyrzuca. Przynajmniej pies zjadł.

30


gość ~gość (Gość)15.12.2019 18:43

Możesz do Sulejowa iść pieszo i tam zjeść. Wracasz i śmiało druga na miejscu.

30


gość ~gość (Gość)15.12.2019 14:25

A jest różnica między 2 a 8?

20


gość ~gość (Gość)15.12.2019 14:22

A ile czasu trzeba leżeć aby spalić te kalorie?

30


gość ~gość (Gość)15.12.2019 13:40

Można biegać i jeść jednocześnie

30


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat