ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Pisanie na zamówienie

Piątek, 06 września 2019 1554
Coraz więcej ludzi zleca pisanie różnego rodzaju prac zaliczeniowych, licencjackich, magisterskich, czy wręcz fragmentów albo całych książek studentom i innym osobom wyspecjalizowanym w konkretnych dziedzinach nauki, czy wiedzy popularnonaukowej. Sytuacja ta może nie jest do końca etyczna, zwłaszcza gdy podpisujemy później taki elaborat swoim imieniem oraz nazwiskiem, ale jest jak najbardziej realna, a część osób zarabia, czy też dorabia właśnie w ten sposób. W języku angielskim nazywamy to ghostwritingiem. Internet jest pełen tego typu ogłoszeń, zawierających cenniki za stronę tekstu, zróżnicowane w zależności od stopnia jego trudności, a część z nas na pewno ma choć jednego ze znajomych, kto trudnił się albo nadal trudni tego typu dorywczą pracą, popularną zwłaszcza w środowiskach zbliżonych do uniwersytetów i innych szkół wyższych.

  1. Ludzie i słowa
  2. Co robić?

 

Ludzie i słowa

 

Ghostwriting jest popularny w wielu krajach, takich jak USA, czy Niemcy. Często dotyczy on pisania różnego rodzaju prac zaliczeniowych. Za Odrą są one zwane po niemiecku Seminararbeit, Hausarbeit, Bachelorarbeit, czy też Masterarbeit – w zależności od stopnia studiów, czy nauki, który ich napisanie ma nam zaliczyć. Część z takich prac jest pisana przez ghostwriterów, którzy nie są z urodzenia niemieckojęzyczni, ale ze względu na różnice zarobkowe występujące pomiędzy poszczególnymi krajami, decydują się pisać takie prace dla rodowitych studentów z Niemiec. Oczywiście każdy język wymaga wysokiego stopnia znajomości, zwłaszcza gdy zabieramy się do pisania w nim prac naukowych. Z kolei, gdy zlecamy napisanie pracy możemy z niej skorzystać jako z pomocy do przedefiniowania własnych pomysłów i myśli, czy też dołączenia napisanych przez siebie fragmentów do otrzymanego tekstu. Przeważnie jednak ludzie oczekują, że ktoś kto taką pracę napisze, uczyni to od wstępu, aż po kompletną bibliografię i tym samym zdejmie ze zlecającego mordęgę pisania. Wiąże się to często z tym, iż ludzie pracują i studiują równocześnie albo robią różnego typu studia podyplomowe, więc po prostu nie mają czasu na tworzenie prac zaliczeniowych. Niestety system nie jest idealny i nie zawsze da się wszystko pogodzić, a to rodzi później różnego rodzaju problemy, prowadzące do tego typu nadużyć albo „ułatwień” sobie życia.

 

Co robić?

 

Czy zatem pisanie za kogoś powinniśmy jednoznacznie potępić, czy też wręcz przeciwnie – należy w tej opcji dopatrywać się tylko dobrych stron? Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Piszący takich dylematów mieć nie będzie, bo dla niego jest to tylko sposób zarobkowania, z kolei ten kto zamawia, ma na oku konkretny cel, który pragnie zrealizować. Jeśli ktoś nie próbuje w ten sposób budować poważnej kariery naukowej, pół biedy. Tak czy inaczej zjawiska tego nie jesteśmy w stanie wyplenić i czy tego chcemy czy nie, będzie ono trwało tuż pod powierzchnią, kryjąc się w cieniu internetu.

undefined


Zainteresował temat?

0

0


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat