Piotrkowianin stracił kluczową bramkę po...ostatnim gwizdku

Strefa FM Niedziela, 09 września 201821 2879
Tak emocjonującej końcówki spotkania w Hali Relax nie było już dawno, w regulaminowym czasie gry mecz pomiędzy Piotrkowianinem a Wybrzeżem Gdańsk zakończył się remisem 26:26 i wydawało się, że piotrkowscy kibice obejrzą kolejny w tym sezonie konkurs rzutów karnych, ale sędziowie orzekli, że Grzegorz Sobut brutalnie sfaulował swojego rywala w ostatnich trzydziestu sekundach tego pojedynku i mimo, że wydarzyło się to poza polem karnym, podyktowali rzut karny dla gdańszczan. Bardzo skuteczny w tym meczu Adrian Kondratiuk pokonał piotrkowskiego bramkarza i to goście mogli się cieszyć ze zwycięstwa. Mogło być jednak odwrotnie, gdyby piotrkowianie wykorzystali w końcówce meczu dwa rzuty karne.
Fot.: www.piotrkowianin.pl

Przez kilka pierwszych minut tego spotkania piotrkowianie nie potrafili się odnaleźć na parkiecie i w 4. minucie meczu przegrywali już 0:3, później gra się wyrównała, a w 13. minucie meczu Piotr Swat doprowadził do remisu, później dzięki trafieniom Bartosza Nastaja i kolejnej bramce Piotra Swata piotrkowianie objęli prowadzenie. Goście jednak odrobili straty, a ostatecznie zeszli do szatni minimalnie prowadząc.

 
W drugiej połowie piotrkowianie kilka razy obejmowali prowadzenie, ale nie potrafili go utrzymać, grali bardzo nierówno. Końcówka tego meczu była niezwykle emocjonująca. Jeszcze w 57. podopieczni trenera Dmytro Zinchuka prowadzili 26:24, w tym momencie Roman Pożarek został odesłany na ławkę kar, z kolei chwilę później sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, Marcin Tórz nie zdołał jednak zdobyć bramki. Gdańszczanie tymczasem zdołali doprowadzić do wyrównania, kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu arbiter po raz kolejny podyktował rzut karny dla piotrkowian, tym razem do piłki podszedł Bartosz Nastaj, ale on również nie zdołał pokonać bramkarza Wybrzeża, to był trzeci niewykorzystany w drugiej połowie rzut karny, wcześniej do bramki nie trafił też Piotr Swat. Tuż przed końcowym gwizdkiem goście zdołali jeszcze przeprowadzić jedną akcję, ale bramki nie rzucili. Sędziowie uznali jednak, że Grzegorz Sobut nieprzepisowo i bardzo brutalnie powstrzymywał jednego z rywali, jako, że zrobił to w ostatnich 30 sekundach meczu, podyktowali rzut karny dla przyjezdnych. Ponadto rozgrywający piotrkowskiego zespołu został ukarany...niebieską kartką, co oznacza, że zostanie zawieszony na jedno lub więcej spotkań. Adrian Kondratiuk zamienił rzut karny na bramkę, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo.

 
- Byłem przekonany, że sędziowie ewentualnie odgwiżdżą rzut wolny na 10. lub 11. metrze i będziemy rywalizować w rzutach karnych. To było ostre wejście Grześka, ale nie możemy się z tym pogodzić, bo cały mecz walczyliśmy o zwycięstwo – powiedział Filip Surosz, który był jednym z najlepszym zawodników na boisku.

 
- Mój zespół grał nierówno, ale gdyby było inaczej, bylibyśmy drużyną walczącą o mistrzostwo, tymczasem przed nami jeszcze wiele pracy, mamy młodszych i starszych zawodników i musimy cały czas trenować nad tym, żeby tych słabszych momentów było jak najmniej – podsumował Dmytro Zinchuk, trener Piotrkowianina.

 
15 września piotrkowianie zmierzą się na wyjeździe z Gwardią Opole.

 
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 26:27 (15:16) Wybrzeże Gdańsk

 
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski: Schodowski, Procho - Surosz 7, Swat 6, Andreou 3, Pacześny 3, Tórz 2, Woynowski 1, Iskra 1, Nastaj 1, Pożarek 1, Sobut 1, Kaźmierczak, Mróz.

 

 

 


Zainteresował temat?

1

3


Komentarze (21)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

januszek ~januszek (Gość)09.09.2018 21:53

Wróciłem z meczu Piotrkowianina i nie mogę się nadziwić, jak można prowadząc w samej końcówce 2-3 bramkami przegrać wygrany mecz. Mistrzowie sparingów, przychodzi liga i po 2 meczach zero zdobytych punktów.

51


kgb ~kgb (Gość)10.09.2018 21:24

kelnerzy i kelnerki juz jest po pilce w naszym miescie

31


gość ~gość (Gość)09.09.2018 21:55

Największy transfer pana Zwierzchowskiego ograbił swoim zachowaniem Piotrkowiana z punktów i osłabił przed następnym meczem. Brawo panie prezesie.

51


Gad ~Gad (Gość)09.09.2018 23:32

A co man Pan Zwierzchowski do nie rzucenia trzech karnych co spowodowało by wygrał nasz zespół a nie Gdańsk

04


gość ~gość (Gość)11.09.2018 11:52

Kit tam z punktami - wygramy ligę sparingami

31


cypisek ~cypisek (Gość)10.09.2018 17:33

Dlaczego macie jakieś pretensje do prezesa? To człowiek kulturalny, miły, grzeczny i prawdomówny. Kłamstwem się brzydzi, każdemu pomoże o każdej porze, o mój Boże.

41


gość ~gość (Gość)10.09.2018 07:49

Wkurzyłem się wczoraj strasznie! Frajerska porażka niestety.

21


jon ~jon (Gość)10.09.2018 10:12

najlepiej jak szczyr na górze siedzieć i wstyd na hale zejść bo parę osób by prawdę powiedziało

32


jas ~jas (Gość)10.09.2018 14:15

na Pana to trzeba mieć wygląd no i troche pieniędzy

20


mik ~mik (Gość)10.09.2018 12:03

Powtarza się sytuacja z poprzedniego sezonu. Piotrkowianin przegrywa "wygrane" mecze. Niestety to nie jest tylko wina zawodników. To niestety indolencja trenera.

22


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat