Pioma nie zniknęła

Tydzień Trybunalski Poniedziałek, 27 października 20147 7824
Famur wchłonął Piomę. Nie oznacza to jednak, że piotrkowska spółka przestała istnieć. - Pracownicy mogą spać spokojnie – zapewnia szef Solidarności w Piomie.

1 października nastąpiło połączenie katowickiego Famuru S.A. ze spółką zależną Fabryką Maszyn Górniczych Pioma S.A. z siedzibą w Piotrkowie. Właściwy sąd dokonał już rejestracji przeniesienia majątku spółki zależnej – informowały nasze media kilka dni temu. Co to oznacza?


- Pioma jest jedną ze spółek Grupy Famur - wyjaśnia Jerzy Warzocha, przewodniczący Solidarności w Piomie. - Mówiąc Pioma, mam na myśli tylko Fabrykę Maszyn Górniczych, bo z byłej FMG powstały 3 spółki: Pioma, Pioma Odlewnia i Zamet Industry. FMG jest jedną ze spółek Famuru. 1 października nastąpiło wchłonięcie przez Famur FMG Pioma, to samo dzieje się z innymi spółkami w Polsce z Grupy Famur. Dla pracownika nie oznacza to praktycznie nic. „Pioma” w nazwie spółki pozostaje. Wszelkie sprawy kadrowe – zatrudnienia, zwolnienia odbywają się w Piotrkowie, a nie w Katowicach. Pracownicy mogą spać spokojnie. Pioma zostaje w Piotrkowie.


Każda fuzja oznaczać może (choć nie musi) zmiany kadrowe, a do tych pracownicy piotrkowskiej Piomy zdążyli już przywyknąć. Warzocha zapewnia jednak, że nie dotarły do niego żadne sygnały o planowanej redukcji zatrudnienia. - Gwarancji zatrudnienia nie daje żadna firma, ale z naszego punktu widzenia najważniejsze jest to, że pracownicy mają umowy na czas nieokreślony, podlegają kodeksowi pracy. A zgodnie z kodeksem pracy pracodawca może zawsze zwolnić pracownika, jeśli ma ku temu powód - mówi szef Solidarności.


Przypomnijmy, że Famur działa w Piotrkowie od 2006 roku. Właśnie wtedy Piomę dotknęły potężne zwolnienia. Około 300 osób straciło pracę w 2008 roku. Kolejna fala to kolejnych 100 ludzi. - Z tym, że po interwencji Solidarności u właściciela w Katowicach jedna z list została wtedy całkowicie anulowana i wycofana, tych zwolnień nie przeprowadzono – zaznacza Warzocha.


Dziś w Piomie pracuje ok. 340 ludzi. Szef związkowców wspomina czasy, kiedy w fabryce w Piotrkowie zatrudnionych było 6 tysięcy pracowników (sam pracuje tam od 1968 roku). - To był początek lat 70. Wiadomo, że jak przychodzi prywatny właściciel, to w pierwszej kolejności przeprowadza restrukturyzację spółki, wiadomo też, że słowo „restrukturyzacja” dla nas – związkowców, pracowników wiąże się ze zwolnieniami części pracowników – mówi.

 

Od 2006 roku Solidarność (wtedy po przewodnictwem Czesława Skulskiego) toczyła boje (o ludzi) z właścicielem Famuru, jednak 300 osób pracę i tak straciło. - Najlepiej tak prowadzić rozmowy, aby jak najmniej ucierpiała załoga. Dialog jest lepszy od walki. Kiedy teraz całkowicie przechodziliśmy pod skrzydła Famuru, to oczywiście obawy o pracę były i są nadal, ale ani od Zarządu Piomy, ani od dyrektora Piomy Rafała Batiuka, ani od Zarządu Famuru nie mamy żadnych informacji o planach redukcji, a na pytania zadawane wprost odpowiadają, że składy spółek są teraz optymalne. Wiadomo, że pojedyncze zwolnienia są możliwe we wszystkich zakładach pracy i na to nie ma rady, bo są różne  powody rozwiązywania umów o pracę. Trwają teraz rozmowy na temat likwidacji w Piomie w Piotrkowie działu socjalnego, ponieważ w żadnej spółce Grupy Famur nie ma działu, który tak by się nazywał i nie ma pracowników, którzy mają stanowiska typowo socjalne – informuje Jerzy Warzocha.


W tej chwili Grupę Famur tworzy (w 5 miastach) 8 firm. Średnia płaca w spółkach Famuru nie odbiega od średniej krajowej - ponad 3,5 tys. zł brutto.

 

S. i C.


Zainteresował temat?

3

0


Komentarze (7)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

aaa ~aaa (Gość)24.11.2014 08:39

Tego Batiuka już nie ma w Piomie. Ciekawe dlaczego?

20


xx ~xx (Gość)28.10.2014 00:02

Batiuk to nie jest chyba polskie nazwisko.

51


takitam ~takitam (Gość)27.10.2014 23:23

Dyrektor 70 tys? Puknijcie sie w czola. Co tydzien slysze narzekania na temat zarobkow dyrektora. Jak nie 20 to 30 tys. Itd teraz juz 70 ciekawe kto da wiecej. Co do wypowiedzi warzochy smiech na sali. Byla pioma upada lada moment wszystko sie okaze. Nawijanie makaronu. Brak organizacji w BIUROKRACJI. Totalne ZERO.

10


Marcin Marcinranga27.10.2014 17:53

"wonsz" napisał(a):


Noi kto ci zabronił otworzyć biznes i być Bossem co zarabia 100 tys zl?
A co do Piomy to ta cala upadłość itp to był prosty zabieg dzięki któremu wszyscy emeryci PIOMY którzy dostawali kontyngenty na węgiel mogą się cmoknąć i Famur nie musi im kupować już węgla Prosty zabieg ekonomiczny

13


pionek piomy ~pionek piomy (Gość)27.10.2014 17:16

Panie Warzocha nie nawijaj pan makaronu na uszy internautom że fizyczni zarabiają 3.5 tyś , ale skoro Pan tak uważa to zapraszam ze stołka na halę produkcyjną do szlifierki może Pan się nauczy roboty bo Pana związki to taka sama fikcja jak to co Pan mówi w wywiadzie.

60


wiekowy ~wiekowy (Gość)27.10.2014 16:20

Cytuję:
Około 300 osób straciło pracę w 2008 roku.

No dwa biurowce puste zostały a produkcja jak szła tak idzie nadal za to teraz w Zamet Industry biurokracja ponownie pnie się w górę i pasibrzuchów od spraw zbytecznych przybywa w zaskakującym tempie!

Cytuję:
Od 2006 roku Solidarność (wtedy po przewodnictwem Czesława Skulskiego) toczyła boje (o ludzi) z właścicielem Famuru

Taa jasne... Czesiu toczył bój ale o swój stołek i swojego giermka a nie o ludzi i mydlił ludziom oczy swoim słodkim pierdzeniem czego to on dla nas nie robi a za naszymi plecami z preziem po pleckach się klepali i swoje robili!!!

70


wonsz ~wonsz (Gość)27.10.2014 12:47

dyrektor 70 tys na miesiac, pracownik szeregowy 1,5

60


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat