Na piotrkowskim cyklodromie

Tydzień Trybunalski Piątek, 28 kwietnia 20173 5860
Był jedną z największych atrakcji Piotrkowa. Jego pomysłodawca swoją pasję przypłacił życiem. Z kolei niecierpliwie oczekiwany w tym miejscu występ francuskiego championa przyniósł piotrkowianom jedynie wielkie rozczarowanie…

Piotrkowski cyklodrom był pierwszym sportowym obiektem z prawdziwego zdarzenia na terenie miasta. Dawny tor do jazdy rowerowej „na Budkach” to również miejsce nierozerwalnie związane z jednym z pierwszych, zorganizowanych związków sportowych w mieście, mianowicie z pierwszym nad Strawą stowarzyszeniem cyklistów.

 

 

Pasja przypłacona życiem

Budowa piotrkowskiego toru trwała kilka lat. Zainicjował ją w 1892 roku Bronisław Dąbrowski (ur. 1845), urzędnik Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w Piotrkowie, wielki miłośnik sportu i propagator kolarstwa. Swoją pasję niestety przypłacił życiem. Kiedy dwa lata później, po niemałych perturbacjach finansowych, dzięki wsparciu piotrkowian tor udało się wreszcie oddać do publicznego użytku, Dąbrowski, biorący udział w pierwszym wyścigu na obiekcie 7 października 1894 roku poważnie przeziębił się i zmarł po kilku dniach. Mimo tak feralnego początku dalsze lata były zdecydowanie łaskawsze dla piotrkowskiego toru wyścigowego.

 


PTC

Od 1896 roku cyklodrom stał się własnością dopiero co utworzonego Piotrkowskiego Towarzystwa Cyklistów. Urządzony wzdłuż nasypu kolejowego, u zbiegu dzisiejszych ulic Budki i Partyzantów, posiadał nawierzchnię z gliny i miału, ubitą specjalnie walcem, łagodne zakręty i pochylone do środka tory (długość toru wynosiła 255 metrów). Całość otaczały pasma trawy z małymi klombami, które zaprojektował ówczesny, miejski ogrodnik Antoni Hołujski (także twórca wirydarza przy placu Kościuszki). Dodatkowo obok cyklodromu znajdowała się altana z kioskami i dwa boiska do krykieta.

 


Wielkie derby i nie tylko

Największe oblężenie piotrkowski tor przeżywał zawsze z okazji otwarcia sezonu, które odbywało się zgodnie z ustalonym ceremoniałem. Członkowie Towarzystwa Cyklistów (w roku 1910 liczyło ono 66 członków rzeczywistych) w strojach mundurowych, po wysłuchaniu mszy w kościele oo. Bernardynów bądź w kościele Panien Dominikanek udawali się na cyklodrom, gdzie dokonywano uroczystego podniesienia flagi. Urządzane na torze wyścigi zazwyczaj odbywały się na kilku dystansach. Do najsłynniejszych należały Wielki Derby o dyplom „Mistrza jazdy na Ziemię Piotrkowską”, bieg „Zachęty” (5 okrążeń), „Scratch” (10 okrążeń) oraz bieg „Główny” (20-30 okrążeń, czyli 5100 metrów). Gromadziły nie tylko tłumy publiczności, ale również delegatów i członków podobnych towarzystw z całego ówczesnego Królestwa Polskiego – przyjeżdżali oni z Łodzi, Kielc, Radomia, Częstochowy, Będzina i Warszawy. Nie mniejszym powodzeniem cieszyły się również konkurencje, takie jak bieg „Prowincjonalny” (dla cyklistów piotrkowskich, którego dystans wynosił 8 okrążeń), „Amerykański” czy „Seniorów”. Co ciekawe w tym ostatnim mogli startować wszyscy, którzy ukończyli 35 rok życia, a jego dystans wynosił 3 okrążeń). Nagrodami były specjalnie wybijane na tą okazję żetony – złote emaliowane, srebrne oraz w zależności od biegu duże lub małe brązowe.

 


Francuski zawód

Na cyklodromie gościli uznani zawodnicy kolarstwa, m.in. warszawiacy Hera i Kamiński oraz mistrz lotny, jeździec V klasy, Wapiński. Najsłynniejszym jednak cyklistą, jaki zawitał „na Budki” był jeździec z paryskiego „Velodrome d’hivier” Albert Jeanneret. Niestety występ francuskiego championa okazał się porażką. W rozegranym 16 lipca 1911 roku wyścigu zajął dość odległe miejsce, czym rozczarował piotrkowską publiczność.

 


Jedno towarzystwo trzy adresy

Piotrkowskie Towarzystwo Cyklistów zajmowało się nie tylko organizowaniem wyścigów na cyklodromie. Było jedną z nielicznych organizacji, które w czasach zaborów zajmowały się propagowaniem polskości wśród mieszkańców miasta. Zgodnie ze statutem, który przyjęto na pierwszym zebraniu towarzystwa 22 marca 1896 roku celem PTC było między innymi „zbliżenie zwolenników sportu, doskonalenie się w nim i rozpowszechnianie używalności welocypedu, jako praktycznego, higienicznego i przyjemnego środka lokomocji”, a także organizowanie wycieczek, konkursów i wyścigów z nagrodami oraz w celach dochodowych prowadzić własny bądź wydzierżawiony lokal. Fundusze piotrkowskich cyklistów zrzeszonych pochodziły głównie z dobrowolnych składek, ofiarności sympatyków, kursów jazdy na welocypedach, jak i odczytów, wieczorków tańcujących i muzykalnych. Pierwszym prezesem Piotrkowskiego Towarzystwa Cyklistów był Karol Bronikowski, kapitanem drużyny Mirosław Dobrzański. Początkowo grono cyklistów piotrkowskich tworzyło ponad 30 osób, byli wśród nich najzacniejsi w owym czasie obywatele miasta. I tak pierwsze władze stowarzyszenia obok ww. wymienionych tworzyli: M. Pawłowski - wiceprezes, J. Bastrzycki - kasjer, E. Gerber – sekretarz, A. Łazucki – wicekapitan, o zdrowie welocypedystów zaś dbał doktor K. Rejman. W komisji rewizyjnej zasiadali: M. Ragozin, A. Ludwikiewicz i E. Wolski.

Pierwsza siedziba towarzystwa mieściła się w dawnym Hotelu Litewskim (obecnie kamienica przy Rynku Trybunalskim 2), przed I wojną światową cykliści zajmowali lokal przy placu Bernardyńskim 6 (w kamienicy nazywanej powszechnie Złotym Rogiem), a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości ich adres to Słowackiego 8 (jedna z kamienic zniszczona we wrześniu 1939 roku).

Agawa

 


Źródła:

„Tydzień” 1892-1906

„Tydzień Trybunalski” 1999

K. Głowacki „Urbanistyka Piotrkowa”, Kielce 1984


Zainteresował temat?

11

1


Komentarze (3)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

stary sportowiec ~stary sportowiec (Gość)11.05.2017 18:20

Podjęcie tematu korzeni Piotrkowskiego sportu i to w tak świetnej formie jak wyżej, aż prosi się o kontynuację również innych dyscyplin a więc m.in. boksu, zapasów, tenisa ziemnego , lekkoatletyki , gier zespołowych itd. Pochylmy się wszyscy nad tym tematem dopóki żyją jeszcze świadkowie tych czasów oraz dokumenty, zdjęcia , wspomnienia .

40


Lucjan ~Lucjan (Gość)11.05.2017 17:37

Rozstrzelano 20 osób: 15 z NSZ, 3 z AK i 2 z PPR.

10


weteran ~weteran (Gość)04.05.2017 22:05

Trzeba pamiętać o tragicznym epizodzie tego miejsca. To między innymi tam w czasie okupacji niemcy rozstrzeliwali obywateli Piotrkowa.

50


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat