NIK krytykuje wybór łódzkiego wariantu S8

Dziennik Łódzki Wtorek, 20 stycznia 20097 3819
Trasą S8 nie dotrzemy z Łodzi na mecze Euro 2012. Do tego czasu nie zdążymy z budową. A wojna polityków o przebieg drogi w województwie łódzkim sprawiła, że straciliśmy szansę na 760 mln zł unijnej dotacji. To najważniejsze ustalenia Najwyższej Izby Kontroli, która wczoraj przedstawiła raport o tej inwestycji.
Zakończony półtora roku temu spór o S8 rozgrzał do czerwoności mieszkańców naszego regionu, dzieląc województwo na dwie części. O drogę walczyli z jednej strony politycy, samorządowcy i mieszkańcy Łodzi, Pabianic, Sieradza, Łasku, a z drugiej strony liczna reprezentacja Bełchatowa i Piotrkowa. Ostatecznie półtora roku temu rząd przyklepał tzw. wariant północny, przez Łódź. NIK krytykuje tę decyzję.
- Negatywnie oceniamy wszystkich ministrów, którzy przez 6 lat zajmowali się sprawą - mówi Janusz Maj, dyrektor NIK w Łodzi. - Wybór Łodzi to decyzja czysto polityczna, niepoprzedzona odpowiednimi analizami. Co więcej, z tego powodu przepadają nam duże pieniądze z Unii.

Janusz Maj tłumaczy, że Europa od dawna pracuje nad siecią korytarzy transportowych, a Polska współpracuje z resztą kontynentu od kilkudziesięciu lat. Już w 1975 roku przyjęliśmy, że międzynarodowa trasa E67 będzie przebiegać w okolicach Bełchatowa i Piotrkowa Trybunalskiego. Podobne zapisy znalazły się w załączniku do traktatu akcesyjnego, gdy wstępowaliśmy do Unii. Gdyby S8 biegła w korytarzu E67 (a więc wariantem południowym), moglibyśmy liczyć na potężne wsparcie z unijnego Funduszu Spójności - nawet 80 procent wartości inwestycji. Niestety, budując drogę przez Łódź nie zobaczymy ani grosza z tych pieniędzy. Na otarcie łez Polska może się ubiegać o wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, tyle że w tym przypadku dotacja sięga 50, najwyżej 60 procent.
- Decydując się na wariant północny, straciliśmy 760 milionów złotych - podsumowuje dyrektor Maj.

Według NIK zupełnie nierealne jest wybudowanie 147-kilometrowego odcinka drogi w naszym województwie przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Na domiar złego, NIK powątpiewa w to, czy do Euro uda się wybudować inne odcinki ekspresówki: Piotrków - Warszawa i Syców - Wrocław.
- Jeżeli chodzi o te dwa fragmenty, to zapewniam, że pojedziemy nimi do 2012 roku - uspokaja Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Natomiast budowa fragmentu przebiegającego przez Łódzkie zacznie się w 2011, a zakończy w 2015 roku.

Mrugasiewicz przekonuje, że w tym przypadku nie ma mowy o opóźnieniu. Jak twierdzi, GDDKiA nigdy nie mówiła, że wybuduje tę trasę przed mistrzostwami Europy. Krytykując wariant łódzki, NIK nie optuje bynajmniej za drugą alternatywą. Izba uważa, że oba scenariusze zostały słabo przygotowane, dlatego zwróciła się do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ten odpisał prezesowi NIK, że nie widzi takiej możliwości, a wszelkie wszczynanie procedury skradłoby nam kolejne cenne lata.

W czasie kiedy ważyły się losy S8, odpowiedzialnymi za nią ministrami byli kolejno Marek Pol, Jerzy Polaczek i Cezary Grabarczyk. Wszyscy, nie bacząc na partyjne barwy, podpisywali się pod wariantem łódzkim.

Jak nam zdradził jeden z polityków związanych z PiS, Łódź wygrywała, bo "oferowała" liczniejszy elektorat. I dodaje anegdotę, jakoby PiS-owski minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek miał na posiedzeniu rządu zaordynować budowę S8 w wariancie południowym. Następnego dnia decyzje były już inne. Ponoć Polaczka zrugał wicepremier Przemysław Gosiewski: jak to tak, przecież premier Kaczyński przed kamerami obiecał S8 łodzianom...

Piotr Brzózka POLSKA Dziennik Łódzki

Zainteresował temat?

0

0


Komentarze (7)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

propozycja ~propozycja (Gość)30.10.2018 18:15

Jest szansa aby naprawić ten bubel:
Przekaż, podaj dalej ten wpis:
Popierajmy o przedłużenie S12 do obwodnicy Bełchatowa nawet w formie jak wygląda teraz obwodnica Bełchatowa. W powiązaniu z wschodnią obwodnicą skomunikuje to dobrze region. Odciąży drogę przez Majków, Gomulin, Woźniki, Mzurki, Huta, Dobrzelów, na której już robią się drobne korki i jazda tą drogą staje się uciążliwa. Najuciążliwszy przejazd przez centrum Gomulina, w pobliżu sklepy, szkoła. Trzeba bardzo uważać.
http://i67.tinypic.com/16gwkn4.png
Optujmy żeby nie było tak jak teraz jest z S8 gdzie urywa się w szczerym polu a powinna zostać przedłużona do Tomaszowa Mazowieckiego.

10


aasasa ~aasasa (Gość)08.01.2011 10:54

i to mi sie podoba, łódź jak zwykle wygrywa!!!

01


Synapose ~Synapose (Gość)09.03.2009 15:41

Czemu ich nie zwolnią kurde co za kraj pełno grubasów za korytem którzy nic nie umieją zrobić masakra

00


k ~k (Gość)20.01.2009 22:08

Czyli na tym interesie Polska traci prawie 300 milionów. Ogólnie jest bosko (czyt. jak zwykle) zamiast mieć drogę za friko (80% dofin.) i dobudować odnogę na Łódź i tym samym zdążyć na Euro2012. Tracimy 300 milionów nie mamy połączenia na Euro i do tego 300 milionów musimy dołożyć z własnych podatków (których nie mamy ) a jeszcze odszkodowanie za przejazd płatną autostradą 7 miliardów złotych według GDDKiA jak pamiętam kiedyś publikowali takie informacje.
Przecież tu nawet nie chodzi o różnice procentowe to jest jak 1 do 12 w kosztach.
pozdrawiam
p.s. Dam na ofiarę może Matka Boska Trybunalska kogoś natchnie w tym sejmie.

00


marek oczywiście ~marek oczywiście (Gość)20.01.2009 20:49

poza tym słyszałem, że GDDiK zaczęła juz nabywać działki. jeśli to prawda to szykuje się niezłe bagno ;)

00


marek oczywiście ~marek oczywiście (Gość)20.01.2009 20:45

a podobno działamy w Polsce z duchem zrównoważonego rozwoju

00


Lida ~Lida (Gość)20.01.2009 20:15

Ehhhh kolejny przykład matactwa politycznego w naszym regionie i taniego bulwarowopodobnego makroregionalizmu, w którym "większy i liczniejszy" znaczy "lepszy". W głowie się przewraca słuchając tego typu przypowieści na temat rozwoju dużej stolicy województwa - miasta bez tożsamości acz z licznym pospólstwem. Mniejsze ogniwa społeczne, typu Piotrków, Bełchatów nie mają co liczyć na rozwój, póki stosuje się tego typu praktyki. I jak zwykle to w Polsce bywa: mielibyśmy piękną drogę w wariancie południowym szybko i tanio, będziemy mieli wielkie acz kosztowne NIC!!

00


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat