Które firmy zarabiają na pandemii koronawirusa?

Kraj Wtorek, 23 czerwca 20201 1717
Pandemia i związane z nią obostrzenia kojarzą nam się przede wszystkim z silnym ciosem dla gospodarki. Jednak nie każda firma cierpi z powodu kwarantanny. Są przedsiębiorstwa, które radzą sobie całkiem dobrze, a kilka z nich generuje dzięki koronawirusowi dużo większe zyski

Kiedy właściciele biznesów opartych na kontakcie fizycznym z drugim człowiekiem modlą się o szybki powrót do normalności, firmy internetowe zacierają ręce. Ludzie uciekli do sieci, ale nie szukają tam tylko relaksu. Pracują zdalnie.

 

Przedsiębiorstwa, które tę pracę ułatwiają, odnotowują w ostatnich miesiącach nawet kilkukrotnie wyższe zarobki.

 

Zoom i praca zdalna

 

Jeśli nie znasz firmy Zoom, spieszymy z wyjaśnieniem. Korporacja dostarcza klientom na całym świecie oprogramowanie do spotkań i wspólnej pracy. Jest jednym z największych usługodawców tego typu na rynku, więc nic dziwnego, że właśnie ona bije wszelkie rekordy giełdowe.

 

Pracowników firm, które przeniosły realizację zadań do domu, sytuacja zmusiła do skorzystania z programu do spotkań online. Wybór wielu przedsiębiorstw, ale także placówek edukacyjnych oraz rządowych padł właśnie na Zoom.

 

Mimo że korporacja udostępnia również okrojoną darmową wersję oprogramowania, duża część klientów zapłaciła za dostęp do pełnych funkcji.

W efekcie zarząd przedsiębiorstwa pochwalił się, że w kwietniu liczba uczestników spotkań w ciągu dnia podskoczyła do 300 milionów. Oczywiście wpłynęło to znacznie na notowania giełdowe.

 

Kapitalizacja rynku dla Zoom po raz pierwszy przekroczyła granicę 50 miliardów dolarów. Zaś cena akcji podskoczyła z 36 dolarów w 2019 roku do ponad 200 dolarów w 2020. Mimo że korporacja napotkała po drodze problemy z szyfrowaniem danych i zabezpieczeniami, nie wpłynęło to znacznie na jej notowania.

 

 

Notowania kryptowalut w górę


Firmy internetowe nie są jedynymi podmiotami, dla których pandemia koronawirusa okazała się łaskawa. Przez krach w światowej gospodarce ludzie znów z większym entuzjazmem spoglądają w stronę kryptowalut. Udowadniają to kursy najpopularniejszych coinów. Od kilku tygodni na giełdzie krypto panuje hossa.

 

Atmosferę podgrzewają także przewidywania ekspertów. W najbardziej pozytywnych przypuszczeniach Bitcoin osiągnie wartość ponad 100 tys. dolarów. Taka plotka z powodzeniem przyciąga uwagę inwestorów.

 

Jako że kryptowalutami interesują się w głównej mierze młodzi ludzie, pojawia się coraz więcej technologii, które pomagają w inwestycjach. Niektóre niemal całkowicie automatyzują ten proces. O zapotrzebowaniu na nowe rozwiązania świadczy
popularność robotów tradingowych polecanych na stronie Kryptoportal.

 

 

Slack zaraz po Zoomie


Kolejną firmą, która cieszy się ogromnym zyskiem pomimo pandemii, jest Slack. Podobnie jak Zoom zajmuje się ona dostarczaniem oprogramowania do komunikacji online. Slack jest nieco bardziej rozbudowany. Oprócz konferencji video daje dostęp do bogatych narzędzi, które służą do kontaktu za pomocą wiadomości tekstowych.

 

Zarząd korporacji chwalił się, że w marcu ilość aktywnych użytkowników wzrosła o 25%. Zwiększona popularność oczywiście przełożyła się na zyski. W dwa miesiące liczba ludzi, którzy płacą za usługę, podniosła się o 80% w porównaniu do wcześniejszych kwartalnych odczytów.

 

Zwiększone zainteresowanie usługami firmy przeniosło się na notowania giełdowe. Ceny akcji Slack są najwyższe od momentu debiutu na giełdzie, podskoczyły o 68% w samym 2020 roku. W tym momencie kapitalizacja rynku korporacji przekracza 20 miliardów dolarów.

W sumie zyski Zoom i Slack w kilka miesięcy dodały 48 miliardów dolarów do wartości giełdy.

 

 

Inne firmy komunikacyjne również zyskują


Poza dwoma ww. gigantami na pandemię nie narzekają pozostałe przedsiębiorstwa, które dostarczają oprogramowanie do spotkań online. Konglomerat Alphabet Inc. (powstały po restrukturyzacji Google) zdradził, że jego platforma do spotkań odnotowała trzydziestokrotny wzrost w użyciu. Znowu Cisco Systems Inc. (właściciel platformy Webex) oświadczył, że program w lutym zwiększył swoją pojemność trzykrotnie.

 

Nie zapominajmy o firmie Microsoft, której popularna platforma Teams obsługiwała ponad 200 milionów użytkowników w ciągu dnia. Uchodzi ona za bezpośredniego konkurenta Zoom i Slack. W szczególności drugiej firmy, ponieważ dzieli z nią podobne funkcjonalności.

Mimo że Slack zachęca swoim atrakcyjnym dla młodych wyglądem, wciąż pozostaje w tyle za Teamsem, jeśli chodzi o liczbę użytkowników.

 

Zwycięzca bierze wszystko?


Przedstawione w artykule firmy co prawda konkurują ze sobą, ale prawdopodobieństwo zagarnięcia rynku przez jedną jest niewielkie. Analitycy giełdowi twierdzą, że pula użytkowników jest wystarczająca, aby każde przedsiębiorstwo znalazło swoich sympatyków. Poza tym z doświadczenia wiemy, że często korzystamy z kilku platform w zależności od potrzeb.

 

Dla potwierdzenia tej tezy przywołujemy dane z przedsiębiorstwa Slack. Rywalizacja z Teamsem nie przeszkodziła mu i do tej pory zwiększył ilość płacących za usługę o 19 tysięcy. Jest to ogromna liczba, jeśli weźmiemy pod uwagę wynik za cały ubiegły rok — 22 tysiące płatności.

Zobaczymy, czy korporacjom uda się utrzymać takie rezultaty, kiedy wszystko wróci już do normy.

 

 


Zainteresował temat?

0

1


Komentarze (1)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

kb ~kb (Gość)24.06.2020 08:17

Wszystkie korzystają. Odrabiając straty podnoszą ceny i to mocno!

11


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat