Koronaferie? Uwagi licealistki z Piotrkowa

Kraj Poniedziałek, 30 marca 202029 33822
Od kilku tygodni zmagamy się z wirusem COVID-19, znanym również jako koronawirus. Dostajemy wiele instrukcji co robić, aby zapobiec zarażeniu się. W telewizji oglądamy wiadomości. Zarażonych jest coraz to więcej. Dlaczego tak się dzieje?

Przecież wiemy jak myć ręce, wiemy że trzeba wychodzić z domu tylko w pilnych potrzebach. Z góry narzucone są nam nakazy, do których powinniśmy się stosować. To naprawdę nie są trudne rzeczy. Jednakże tylko 59%  Polaków bierze sprawę na poważnie i przestrzega tych nakazów. Zarażonych jest coraz więcej i to nasza wina. Przez to, że nie idziemy do pracy czy szkoły wiele osób próbuje wykorzystać ten czas na zabawę, spotkania towarzyskie, co aktualnie jest zabronione i jest przyczyną większej liczby zachorowań. Służby jak tylko mogą nadzorują miejsca publiczne oraz osoby poddane przymusowej kwarantannie. Wystawiają mandaty ludziom, którzy łamią nakazy. Musimy być świadomi, że spotykając się z innymi osobami nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy nie są oni już nosicielami wirusa. Na pewno każdy nas ma bliską osobę, na której nam zależy. Wyobraźmy sobie, że to właśnie ona zostaje zarażona wirusem przez NAS, ponieważ nie przestrzegaliśmy przesłanki zakazu zgromadzeń i kwarantanny. Najbardziej narażone są osoby starsze, czyli w najgorszym przypadku nasi dziadkowie, babcie. Dlatego musimy pamiętać o konsekwencjach , które wcześniej uważaliśmy za ,,dobrą zabawę”. W związku z tym proszę Was, przestrzegajmy tego o co prosi nas rząd, minister zdrowia. To nie są żarty. Chrońmy SIEBIE bo dzięki temu możemy ochronić naszych bliskich. To nie jest trudne. To nie są ferie. To jest kwarantanna, od której zależy nasza przyszłość.

 

Bądźmy konsekwentni, miejmy świadomość swoich czynów. Postępujmy rozważnie, nie panikujmy. Jeżeli uda nam się przestrzegać nakazów narzuconych przez rząd to naprawdę jesteśmy w stanie przejść przez to wszystko. Każdy z nas jest fundamentem tego kraju. Jeżeli narażacie siebie i swoich bliskich na zachorowanie to jesteście bliscy tego, aby nasz dom, którym jest Polska po prostu się rozpadł. Bez ludzi nie ma domu. To my go budujemy. Cegiełka po cegiełce. Ludzie umierają na całym świecie. Wirus się rozprzestrzenia. Teraz wszystko zależy od nas. Wiem, że jest trudno. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich warunków. Jednak, aby epidemia dobiegła końca musimy przestrzegać narzucanym nam normom. Uważajmy na siebie i troszczmy się o bliskich.   

 

Karolina Rogala, uczennica IV Liceum Ogólnokształcącego w Piotrkowie

 


Zainteresował temat?

7

2


Komentarze (29)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Gość. ~Gość. (Gość)09.04.2020 15:54

Nakazy,zakazy,a w Alejach 3 Maja 19,21-jak pili tak piją,wystają przed kamienicą ,spijają piwka,wineczka.Przesiadują w klatce po 3,4 godziny.Jedzą,piją i się dobrze bawią.Są to soby ktore nawet tam nie mieszkają,bezdomni,śmierdzący z daleka.Ani Straż Miejska ani Policja jakoś nie mogą sobie z nimi poradzić.Gdzie te patrole,gdzie karanie za niestosowanie sie do nakazów.Może ktoś w końcu zainterweniuje ,wystarczy wysłać patrol w Aleje wieczorem miedzy 19 a 22 ,stercza przed klatką pod 21 albo w klatce i tam legalnie piją 2,3,4 osoby no ale im wolno!!!

00


gość ~gość (Gość)30.03.2020 12:55

Dobrze piszą. Ludzie przestrzegają norm narzuconych. Ale do pracy trzeba chodzić. Moim zdaniem wprowadzić stan klęski żywiołowej i zamknąć na dwa tygodnie wszystko i niech państwo dowozi chleb. To wtedy zmniejszy się może liczba zachorowań.

30


Orlen ~Orlen (Gość)31.03.2020 21:47

Rozsądek, dzisiaj na stacji Orlen na łódzkiej tankowałem paliwo ,podjechała metalizowaną skoda ,wysiadł koleś ,tankował ,podszedł do niego pracownik stacji pogadali ,kolo ze skody splunął sobie sążniście za swoim samochodem ,odjechał od dystrybutora i wszedł do budynku stacji ,wszyscy robią zakupy przez okienko. Pracownik stacji wysypał brunatny proszek na plamy po paliwie ,zwróciłem się do niego żeby wysypał proszek po drugiej stronie dystrybutora na plwociny kolegi. Wzruszył ramionami , w tym czasie na podjazd posypany proszkiem wjechała kobieta i otrzymała kilka gorzkich słów od pracownika ,ze wjeżdża pod dystrybutor gdy on sprząta.Zagłosiłem sytuacje do kobiety w okienku ,również głupio się uśmiechnęła ,zaproponowałem żeby obejrzała obraz na kamerach jak gość już będący wewnątrz stacji pluje na podest.Nie zareagowała. Plwociny zostały. Co dadzą rękawiczki ,okienka ,odległości w kolejce do kasy ,gdy plują na ulicach a brak reakcji na takie zachowanie pomimo zwracania grzecznie co podkreślam uwagi.Wydrzec sie na klientkę koleś z kucykiem potrafił ale zdezynfekować plwociny już nie chociaż sypał proszkiem równo.

10


gość ~gość (Gość)31.03.2020 01:04

Racja jestem za ale nie brakuje debilizmu w Piotrkowskim społeczeństwie widać to na każdym kroku ludzie opamiętajcie się debilizm przez was przesiąka

20


abc ~abc (Gość)31.03.2020 00:46

Gratulacje! Jako młoda osoba rozumiesz powagę chwili, mądrze piszesz o konieczności przestrzegania nakazów narzuconych przez rząd, które w tym czasie są konieczne, aby wirus się nie rozprzestrzeniał.Mam nadzieje,że Twój artykuł odniesie pożądany skutek, "przemówi" do osób,które w tym trudnym czasie jakoś nie potrafią zrozumieć,że im mniej kontaktów między ludźmi, tym mniej zakażeń.

20


tmk ~tmk (Gość)31.03.2020 00:19

przeczytałem tyt.: "uwaga na licealistki z Piotrkowa".... :D

30


hmm.. ~hmm.. (Gość)30.03.2020 20:26

Rząd Szwecji nie zdecydował się na tak drastyczne ograniczenia dla biznesu, jak nasz. Mimo to, chcąc chronić firmy, których działalność została utrudniona lub w naturalny sposób ucierpiała w okresie epidemii, wprowadził między 13 a 20 marca liczne ulgi, ułatwienia i udogodnienia dla przedsiębiorców:
krótkookresowy urlop przestojowy przez 3 kwartały, w połowie finansowany przez państwo - także dla samozatrudnionych;
zobowiązanie państwa do płatności zwolnienia lekarskiego przez 2 miesiące;
zwiększenie wydatków na zasiłki opiekuńcze;
narzędzie opóźniające płatności VAT ze skutkiem wstecznym;
dodatkowe wsparcie służby zdrowia, przede wszystkim wynagrodzeń, sprzętu i leków;
kompensację wyższych kosztów opieki zdrowotnej samorządom;
gwarancje dla linii lotniczych;
wsparcie finansowe dla usług kulturalnych i sportowych; Równocześnie szwedzki bank centralny podjął liczne działania na rzecz zwiększenia płynności i dostępności kredytów:
instrument zwiększający akcję kredytową dla firm;
zmniejszenie buforów kapitałowych dla banków;
rozluźnienie zasad kredytowania banków przez bank centralny;
zwiększenie skali zakupu papierów wartościowych przez bank centralny (skup aktywów);
zwiększenie gwarancji kredytowych oraz dokapitalizowania narzędzi temu służących;
nieograniczoną wartość pożyczek dla banków pod zastaw papierów wartościowych;
obniżenie stopy lombardowej.

20


gość ~gość (Gość)30.03.2020 23:55

Każdy z nas ma swój rozum i powinien mieć też zdrowy rozsądek. Pewnie że nie należy się gromadzić i spotykać w większych grupach bo może ktoś bez objawów jest zakażony, ale niektórzy z nas pracują i co nieuniknione spotykają się z wieloma ludźmi,po tym wracają do domu do rodziny nie wiedząc czy czegoś nie przywlekli ze sobą. Po czym wmawia się im zostań w domu dla dobra ,,swojego i swoich bliskich' nie idź na spacer nawet do lasu bo kogoś zarazisz i będziesz miał go na sumieniu (zarazisz pytam się kogo Jelenia czy łosia) lepiej kisić się w ciasnym mieszkaniu przez następne dwa miesiące. Ludzie będą wychodzić bo nie wytrzymają tyle czasu w kwarantannie dla zdrowych chyba że ich policja siłą zatrzyma

10


gość ~gość (Gość)30.03.2020 23:37

Nie trzeba być wielkim filozofem żeby znać przyczynę wzrostu zachorowań...To beneficjenci lotu do domu z krajów o wysokiej liczbie zachorowań... A jeżeli nawet nie byli zarażeni to się zarazili się podczas lotu lub bezpośrednio po nim... Wystarczy spojrzeć ile osób codziennie przybywa do kwarantanny po powrocie z zagranicy... No ale cóż trzeba legitymizować ściąganie wyborców... A naród niech siedzi na 4 literach... Tymczasem Tajwan do którego ludzie z Chin latają na potęgę i ma 24 mln ludzi na powierzchni wielkość województwa mazowieckiego niema kwarantanny a zakażeń tyle co nic..

10


gość ~gość (Gość)30.03.2020 22:53

COVID-19 to nazwa choroby, a nie wirusa.

01


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat