Komu śmierdzi na wsi?

ePiotrkowKraj Środa, 08 sierpnia 201878 19859
Rolnicy chcą, by ci, którzy przeprowadzają się z miasta na wieś podpisywali oświadczenie. Specjalne oświadczenie.
fot. pixabay

Krajowa Rada Izb Rolniczych wysłała do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi propozycję takiej deklaracji. Nowy mieszkaniec wsi miałby podpisać, że "znana jest mu specyfika warunków życia na terenach związanych z produkcją rolną i w związku z tym nie będzie występować z jakimikolwiek roszczeniami". O co dokładnie chodzi? To w radiowym Maglu wyjaśniał przewodniczący Izby. - Warunki pracy na wsi są specyficzne i trudno zapewnić, że praca rolnika będzie trwała od określonej godziny do określonej godziny - mówił Wiktor Szmulewicz. - To jest uzależnione od warunków atmosferycznych. Nie wszyscy to akceptują.

 

Przewodniczący uważa, że klasycznych rolników jest dziś znacznie mniej, a ci, którzy na wieś przeprowadzają się z miasta, często w ogóle nie rozumieją specyfiki pracy na roli. - Jednym przeszkadza kombajn pracujący po godzinie 22.00, drugim pianie koguta wcześnie rano, a jeszcze innym zapach obornika. A przecież są normy, nakazujące przykryć obornik w ciągu dwunastu godzin. Coraz częściej takie sprawy zgłaszane są na policję, słychać o konfliktach na linii rolnik - nowy mieszkaniec wsi. Wcześniej tego nie było, bo na wsi mieszkali sami rolnicy.


Zdaniem W. Szumlewicza sprawę prawnie załatwiłoby podpisanie oświadczenia o zapoznaniu się i zaakceptowaniu warunków życia na wsi. Nie będzie to jednak takie proste. Głos w sprawie zabrała już rzeczniczka Ministerstwa, która powiedziała, że "to zbyt daleko posunięta deklaracja, co w efekcie mogłoby wpływać na ograniczenie praw obywatelskich".

 


Zainteresował temat?

6

4


Komentarze (78)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Pierre Dolevas ~Pierre Dolevas (Gość)09.08.2018 00:49

Pomysł podpisywania takiej deklaracji brzmi jak wymysł grupy Monty Pythona. Ale wcale mnie to nie dziwi, wszak rzeczywistość robi się coraz głupsza. Ja już od dawna postuluję, by okres w którym żyjemy nazwać debilocenem, bo debili przybywa w tempie lawinowym. Śmialiśmy się z głupoty Amerykanów, ale w tej materii szybko ich doganiamy. Dziś trzeba ludziom mówić, że jazda rowerem ze słuchawkami na uszach może się skończyć wypadkiem, podobnie jak wejście na jezdnię bez uprzedniego rozejrzenia się. Jeszcze niedawno były to dla wszystkich rzeczy oczywiste, a dziś - jak widać - już nie są.
Przybywa takich, co z miasta przenoszą się na wieś. Nie ma w tym nic złego, przecież każdy może mieszkać, gdzie mu się podoba. Zazwyczaj tacy osobnicy kierują się niższymi cenami działek na wsiach i niższymi podatkami, niż w miastach. Wyobrażają sobie, że mieszkanie na wsi to wyłącznie sielanka - ot, takie wczasy, tylko że przez cały czas. A jak już tam dom postawią i w nim zamieszkają, to nagle zauważają, że krowy ryczą (i robią placki przy drogach), koguty pieją, maszyny hałasują, gnój śmierdzi, itd. No cóż, miasto ma swoją specyfikę, a wieś ma swoją. Jeszcze do niedawna nie sądziłem, że żyją DOROŚLI ludzie, którzy takich podstawowych rzeczy nie pojmują. Myślałem, że takich ludzi po prostu nie ma. Jak widać, tacy istnieją, i jest ich całkiem sporo! Typowe "dzieci debilocenu".

113


Mateusz10 ~Mateusz10 (Gość)08.08.2018 16:28

Mieszkam na wsi od urodzenia ale to co się tu dzieje to tragedia! Rolnicy wylewaja szamba nawet w te upały a zima dla nich to nie przeszkoda wystarczy podjechac do Rękoraja

191


kina11 ~kina11 (Gość)08.08.2018 16:27

Od pewnego czasu panują wysokie upały w naszym kraju, każdy szuka ochłodzenia. Szukamy cienia, pijemy dużo wody oraz wietrzymy wieczorami mieszkania. Niestety nie każdy może sobie na to pozwolić! W miejscowości takich jak Rękoraj, Sierosław gm. Moszczenica, woj. Łódzkie,gnojownica jest wylewana na okrągło, a temperatura ponad 30 stopni. Czy jest to legalne, czy ktoś może coś z tym zrobić? Proszę sobie wyobrazić: „jest upał wręcz skwar a z powodu smrodu jaki panuje w tych miejscowościach nie można przewietrzyć mieszkania a moje dwoje małych dzieci zmuszone są siedzieć i męczyć się w dusznym mieszkaniu. Prawdę mówiąc zimą też nie jest lepiej, rolnicy mają gdzieś zakaz wylewania gnojownicy i bez żadnych przeszkód na zamrożone, zaśnieżone pola wylewają szambo. Zero kontroli, może zgłosić to do UE lub KE aby rolnikom odebrać dotacje.
Nie rozumiem tego, truć siebie i innych a może rolnik lubi ten zapach?
Proszę o pomoc i interwencje"

152


oni smrodu już nie czują... ~oni smrodu już nie czują... (Gość)08.08.2018 23:49

Może najpierw niech rolnik podpisze oświadczenie że jak wyleje to od zaraz niech to zaorze a nie że wywali i pół gminy musi wąchać smród tygodniami! A który z panów tą gnojówkę z wodą rozcieńcza tak jak przepis mówi? Który stosuje bakterie w szambach? ŻADEN!!! Nie liczycie się z nikim a sami szacunku oczekujecie! I niech żaden ze schabowymi nie wyskakuje bo na tych paszach i antybiotykach to ludzkość daleko nie zajedzie.

61


Jacek ~Jacek (Gość)08.08.2018 23:11

W Moszczenicy koło cmentarza przejść się nie da bez spinacza na nosie. Nowych inwestorów ten smród ma przyciągnąć chyba, bo za chwilę instytut wyleje jeszcze trochę!

41


Kukiss ~Kukiss (Gość)08.08.2018 22:53

Najgorsze że są też wójtowie i burmistrzowie co sami świnie mają. I nic z tym problemem nie zrobią

31


hrabia ~hrabia (Gość)08.08.2018 22:42

jak wies to musi smierdziec a nowobogaccy niech sie buduja w miescie

33


gość ~gość (Gość)08.08.2018 22:23

20-30 lat temu moja babcia hodowala kilka swin, byly karmione ziemniakami, resztakim z obiadu itp. Bylo czuc charakterystyczny zapach, ale znacznie odbiegal od tego uprzyjemniajacego ludzuom zycie teraz. Obecny smrod to jakas chemia. Tym sie nie da oddychac. Drodzy rolnicy rozejrzyjcie sie wokolo, ile osob ze znajomych, rodziny ma np. Raka? Ta plaga nowotworow nie wziela sie z nikad. Co z tego, ze cos spelnia normy? Jak nie spelnia, to sie podnosi normy, normalna praktyka.

60


Pan_kolega ~Pan_kolega (Gość)08.08.2018 22:18

Mi śmierdzi we wsi Piotrków, mimo że jest tu na miejscu Uniwersytet to i tak zalatuje to tu to tam głupotą

14


chłop ~chłop (Gość)08.08.2018 22:06

W Niemczech ,Austrii w odległości 500 m od gospodarstwa rolnego nie dostanie się pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego .Ważny jest producent żywności a nie wygoda mieszkańcow.Tam nie ma ograniczenia praw obywatelskich.

43


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat