Jesteś za akceptacją tatuaży w miejscu pracy?

Tydzień Trybunalski Sobota, 05 sierpnia 201787 24221
Tatuaże to najpopularniejsza forma modyfikacji ciała. Posiadają je kobiety i mężczyźni niezależnie od wieku. Okazuje się, że stereotypy i zaszłości dotyczące wytatuowanych osób nadal funkcjonują. Może w mniejszym stopniu niż kilkanaście lat temu, ale tatuaże mogą stanowić problem np. w zdobyciu zatrudnienia.
fot. pakwi

Zapytaliśmy mieszkańców Piotrkowa czy nadal funkcjonują stereotypy dotyczące tatuaży oraz czy mamy uprzedzenia do posiadaczy tzw. dziar. - Teraz to jest taka moda, bo dawniej się kojarzyły z kryminałem, więzieniem. Obecnie są już na tyle rozpowszechnione, że nie stanowi to źródło lęku i strachu jak np. 20 lub chociażby 10 lat temu - mówi jeden z mieszkańców miasta. - Może czujemy jakąś niepewność, takie zaszłości w naszym kraju. Może starsze osoby się boją - mówi kolejna mieszkanka. Pojawiają się również głosy negatywne. - Nie podoba mi się to ze względów estetycznych. Ewentualnie coś małego, bo jak mają całe ręce i nogi to nie wygląda to najlepiej.

 

Profesjonalnie wykonywane tatuaże wyglądają jak prawdziwe dzieła sztuki, lecz jak się okazuje, nie wszędzie są mile widziane. Problem pojawia się zwłaszcza latem, gdy jest wysoka temperatura. Odsłaniamy ciało, aby było nam po prostu chłodniej. Ale też odkrywamy tatuaże. O tym, że nie wszędzie są mile widziane doskonale się przekonał Piotrek, mieszkaniec Piotrkowa, który posiada sporą ilość tatuaży. Niektórzy pracodawcy nie chcą zatrudnić osoby z tatuażami i kilka rozmów kwalifikacyjnych dla naszego bohatera zakończyło się wynikiem negatywnym. - Niestety są takie sytuacje, gdzie pracodawca nie akceptuje tatuażu wśród pracowników. W moim przypadku przynajmniej 3 razy nie otrzymałem pracy wyłącznie z tego powodu. Rozmowa kwalifikacyjna przebiegała dobrze, dopóki sam nie zapytałem o tatuaż. Wiadomo, że na rozmowę z przyszłym pracodawcą przychodzi się porządnie ubranym, więc koszula zakrywa tatuaże. Prędzej czy później jednak odsłonimy ciało i ktoś je z pewnością zauważy. Ja wolałem być fair i uprzedzić. Negatywna decyzja padała na różnych stanowiskach. Chociaż była też sytuacja, że osoba z zespołu rekrutacyjnego miała tatuaże, ale najwyraźniej była z góry zobligowana, aby takich osób do pracy nie przyjmować. Nie należy oceniać książki po okładce. Jeśli ktoś ma tatuaże, to nie musi być od razu złym człowiekiem - opowiada Piotrek.

 

Zwróciliśmy się do Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie z pytaniem, czy faktycznie osoby posiadające tatuaże mają problemy ze znalezieniem zatrudnienia. - Nie ma żadnej dyskryminacji. To musiałoby być jakieś szczególne miejsce pracy. Generalnie my jako urząd nie zauważyliśmy, że takie osoby są dyskryminowane. Należy jednak pamiętać, że są różne tatuaże. Jeżeli ktoś ma pokrytą np. twarz to być może nie jest to zachęcające i niekoniecznie musi to być dobry kandydat do pracy. Jeżeli mamy tatuaż estetyczny i w stosownym miejscu to z pewnością nie powinniśmy się niczego obawiać - mówi Dorota Cudzich, pełniąca obowiązki dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie.

 

Podobnego zdania jest także Bogdan Munik, sekretarz miasta Piotrkowa Trybunalskiego. - Nie zwracamy na to uwagi przyjmując kogoś do pracy, a tatuaż skromny i dyskretny uatrakcyjnia ciało pięknej kobiety - dodaje żartobliwie sekretarz.

 

Naszym kolejnym rozmówcą jest Damian Fidala. Jak nietrudno się domyślić Damian również posiada tatuaże, a pracuje jako ratownik medyczny w Samodzielnym Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie. Zapytaliśmy jak wygląda kwestia posiadania tatuaży i wykonywania niezwykle odpowiedzialnego zawodu. - Pracując w szpitalu, posiadanie tatuaży może być uciążliwe. Ja generalnie nie manifestuje tego chociażby z szacunku dla pacjentów, zwłaszcza osób starszych, które mogłyby tego nie zrozumieć. To jest moja wewnętrzna, prywatna sprawa. Nie chciałbym, aby ktoś odbierał mnie inaczej, niż powinien. Jestem ratownikiem medycznym od 14 lat i ze względu na swój staż, jestem osobą, która dobrze wykonuje swoją pracę. Nie chciałbym zaburzyć tego wizerunku niesienia pomocy przez zespół pogotowia. To jest moja wewnętrzna, prywatna sprawa. Żartobliwie mówiąc, taka mała fanaberia - mówi Damian Fidala.

 

Jak powiedział nam nasz rozmówca, było kilka przypadków, kiedy pacjent zauważył tatuaże. - Wiadomo, że podczas akcji ratunkowej, gdzieś tatuaże się uwidocznią. Pomoc była jednak udzielona profesjonalnie. Pacjent trafił do szpitala z pełnym zabezpieczeniem, zostały podane medykamenty. Kiedyś nawet starsza pacjentka była zdziwiona i mile zaskoczona, że osoba z tatuażami zachowała się profesjonalnie. Wiadomo, że najtrudniej jest latem. Na akcje ratunkowe zakładam koszulę taktyczną dla ratowników lub jakąś przewiewną bluzkę z długim rękawem - dodaje Damian Fidala.

 

Jeśli chodzi o tolerowanie tatuaży przez pracodawców, to temat, z którym spotkało się wiele osób, a świadczyć może o tym np. fanpage na Facebooku „Jestem za akceptacją tatuaży w miejscu pracy”, który już teraz ma na swoim koncie ponad 424 tysiące polubień.


Zainteresował temat?

5

8


Komentarze (87)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość ~gość (Gość)24.08.2017 00:52

Jestem przeciw głupocie, chamstwu ksenofobii itd. Za to ludzie powinni wylatywać z pracy

10


WuTe ~WuTe (Gość)11.08.2017 01:46

Właśnie dzisiaj zwolniłem z pracy jednego ze swoich kierowników z 20-letnim stażem pracy w moim przedsiębiorstwie. Wrócił do pracy po urlopie z... tatuażem. Tak więc proponuję trochę rozwagi, stracił stanowisko i bardzo dobre pobory.

13


gość ~gość (Gość)07.08.2017 09:54

Kazdy wolny czlowiek ma prawo robić ze swoim cialem co tylko zechce!I mam pytanie czy tatuaz obniza wiedze ,kompetencję czy tez wydajnosc danego pracownika ?no raczej nie!!!Tylko w naszej miescinie wszystko wszystkim przeszkadza.

89


Onbez ~Onbez (Gość)07.08.2017 07:19

Dla mnie osoby z tatuażem mają problem z samoakceptacją i rozpaczliwie chcą zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Jak ktoś zrobi tatuaż "dla siebie" to go nie eksponuje za wszelką cenę. A coraz więcej widać osób z wtatuowanymi przedramionami czy łydkami a nawet szyją. To samo tyczy się kolczyków i innych udziwnień. Normalny człowiek zna swoją wartość i nie ma potrzeby wyróżniania się za wszelka cenę.

206


lui ~lui (Gość)08.08.2017 07:24

I tu cytat jednego z artykułu wyszukanego w sieci, cyt.: ,,Z raportu na temat trwałego ozdabiania ciała wynika, że 9 procent Polaków ma przynajmniej jeden tatuaż. Twierdząco odpowiadały przede wszystkim kobiety, osoby z niższym niż średnie wykształcenie, mieszkające na wsiach i w małych miejscowościach, w wieku 19-24 lata.

33


Meloman z Piotrkowa ~Meloman z Piotrkowa (Gość)07.08.2017 11:37

Tatuaże są różne, więc tytułowe pytanie "Jesteś za akceptacją tatuaży w miejscu pracy?" jest zbyt ogólne. To tak jakby zapytać "czy jesteś za muzyką w miejscu pracy?". Bez uściślenia o jaką muzykę chodzi i w jaki sposób graną łatwo o poważny konflikt. Bo ktoś chce słuchać Bacha, a ktoś inny Zenka, ale prawie każdemu (za wyjątkiem całkiem głuchych) będzie przeszkadzała muzyka o głośności 160 dB.

62


LK ~LK (Gość)07.08.2017 00:30

Tatuaże wykonują sobie osoby z problemami psychicznymi, to jednolite stanowisko światowej psychiatrii.

1712


pioter ~pioter (Gość)07.08.2017 09:10

w Piotrkowie jest takie przeswiadczenie, że jak ktoś wydziarany to zaraz kryminalista, a prawda jest taka , że większość to porządni ludzie ( nie rzadko lepiej wykształceni, od niektórych tu piszących), a mniejszość co im się tatuaże nie podobają, to najzwyczajniej w świecie boi się tych wytatuowanych osób, bo zazwyczaj są to dobrze zbudowani mężczyzni, lub naprawdę atrakcyjne kobiety, którym tatuaż dodaje uroku, a tutaj to juz działa najzwyklejsza kobieca zazdrość.
pozdrawiam

810


gość ~gość (Gość)07.08.2017 08:44

Mi nie przeszkadzają tatuaże.psyhichny potrzebuje leku,jak mu tatuaż pomaga niech ma.osobiście nie mam tatuażu, ale jak bym miał to nie w widocznym miejscu.

24


97-300 97-300ranga07.08.2017 08:44

Śmieszą mnie ci kurduple z wydziabanymi łapkami i pałąkowatymi kuloskami którzy w ten sposób chcą zaistnieć w przestrzeni publicznej i poniekąd to im się udaje gdyż stają się obiektami do niewybrednych komentarzy ich "artystycznych" dziar.

105


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat