Internauci nagłośnili sprawę. Poszukiwany sam się zgłosił

ePiotrkow Czwartek, 03 grudnia 202029 10468
Dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu społeczności lokalnej udało się wyjaśnić, kto jest sprawcą kolizji, do której doszło w poniedziałek przy ul. Jagiellońskiej. To właśnie nagłośnienie sprawy przez media oraz prywatne osoby na portalach społecznościowych i niemal serialowe śledztwo, przyniosło pozytywne rozwiązanie sprawy.
fot. K. Czapczyk

Kiedy pani Edyta odkryła zniszczenie samochodu służbowego natychmiast zadzwoniła po policję. Funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu czynności i wszczęli postępowanie. Czas uciekał, dlatego właścicielka pechowego auta rozpoczęła śledztwo na własną rękę. - Chodziliśmy po sąsiednich posesjach, na których znajdują się kamery i prosiliśmy ich właścicieli, aby zabezpieczyli materiał, ponieważ prawie nikt nie chciał udostępnić go nam do wglądu, a tylko policji. Był jeden wyjątek. Właściciel przedszkola przy ul. Jagiellońskiej zdecydował się od razu przekazać nam nagrania ze swojego monitoring - opowiada. 

 

Do prywatnego dochodzenia poszkodowana wykorzystała również internet i media społecznościowe. - Po zamieszczenia posta o zdarzeniu na moim profilu facebookowym, dzięki bliższym i dalszym znajomym i udostępnianiu,  historia poszła to w świat. Dodatkowo strona Polecam Piotrków Trybunalski zamieścił mojego posta. Tylko z tego źródła dotarł on do przeszło 36 tysięcy osób, z mojego prywatnego konta zasięg był  rzędu 2 tysięcy - mówi pani Edyta. 

 

Sprawę opisały również lokalne media, m. in. portal epiotrkow.pl, co dodatkowo zwiększyło zasięg informacji i jeszcze mocniej wzmogło zainteresowanie nią. - Wiele osób chciało pomóc, przychodzili do mnie pod dom, podpowiadali gdzie są kamery, co mogę zrobić, do kogo się zgłosić, dawali numery do odpowiednich osób. Także bardzo duże wsparcie ze strony społeczności - podkreśla poszkodowana. 

 

 

Wkrótce, bo już następnego dnia od zdarzenia, prywatne śledztwo pani Edyty i internautów przyniosło efekty. - Udało nam się dowiedzieć jakim samochodem poruszał się sprawca. Był to czerwony bus, poznaliśmy jego dokładną trasę, a dzięki wyostrzeniu obrazu z monitoringu przeczytaliśmy numery rejestracyjne - opowiada. 

 

Kiedy pani Edyta zadzwoniła z tymi informacjami na policję okazało się, że sprawca, który prawdopodobnie przestraszył się dużego zainteresowania sprawą sam zgłosił się na policję, a teraz poniesie konsekwencje swojego czynu. 

 

- Chcę wszystkim bardzo mocno podziękować za ciepłe słowa, wsparcie i wszelkie informacje, które pomogły rozwiązać sprawę - kończy pani Edyta. 


Zainteresował temat?

10

1


Komentarze (29)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

gość_ptbbbz ~gość_ptbbbz (Gość)06.12.2020 07:25

Od kiedy to można udostępniać nagranie z monitoringu komu popadnie? Administrator tych danych naraził się na poważne problemy...

01


gość_naaaaat ~gość_naaaaat (Gość)03.12.2020 16:02

Ludzie mają chore głowy... Reklama.. Dobre sobie.. serio niektórzy potrafią tylko pluć jadem a zawiść ludzka nie zna granic.. Jeszcze może sama sobie kazała rozwalić auto dla reklamy..? Tylko żeby kiedyś karma nie wróciła co do niektórych którzy piszą takie brednie..

54


gość_prorokkk ~gość_prorokkk (Gość)03.12.2020 13:22

Nagłaśniając sprawę, reklamowala się, sprytne posunięcie...

631


Piotr.Covianin Piotr.Covianinranga04.12.2020 11:41

Piękny przykład dobrze zrozumianej solidarności społecznej

60


dsadas ~dsadas (Gość)04.12.2020 08:29

Ten przykład pokazuje, jak można radzić sobie z takimi przypadkami bez udziału Policji. To pokazuje też jak dalekie od ideału jest działanie Policji. Opisali, zanotowali, otworzyli sprawę. A tu kilka dni i sprawca namierzony. Ciśnienie wokół sprawy na tyle go zmiękczyło, że sam się ujawnił. Jest to okoliczność łagodząca. Ale za szkody jak najbardziej musi zapłacić. Chyba, że majątek jest w raju podatkowym, on rozwiedziony i oficjalnie nic nie ma.

90


Romeo ~Romeo (Gość)03.12.2020 13:45

No i gdzie Ci wszyscy krzykacze ? Gdzie Ci wielcy oskarżyciele, że dziewczyna chce wyłudzić odszkodowanie ?
Żal mi Was a pogarda jeszcze większa....
Edzia super, że sprawa choć tak nie miła ma finalnie zakończenie w miare pozytywne.

261


gość_andrzejmasztalerz ~gość_andrzejmasztalerz (Gość)03.12.2020 13:37

Pewjie EPI jechał albo jakiś zarobas budowlaniec, plytkarz, malarz tynkarz akrobata

815


gość_darek otwórz ~gość_darek otwórz (Gość)03.12.2020 22:44

Funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu czynności i wszczęli postępowanie - cytat????????????

30


gość_merol ~gość_merol (Gość)03.12.2020 13:03

Po pijaku oraz ucieczka z miejsca kolizji, nie obowiązuje OC. Gość narobił sobie kosztów

81


beee ~beee (Gość)03.12.2020 19:09

pewnie pan od golebi z bobliskiej rezydencji

30


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat