Co zostaje po topoli?

Tydzień Trybunalski Poniedziałek, 18 sierpnia 201414 9119
Pewien niewielki może, ale jednak problem. Ma kształt górki porośniętej krzakami.

- My te krzaki usuniemy – obiecuje Władysław Michalak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. J. Słowackiego w Piotrkowie, zapytany, czy to tak miały wyglądać miejsca po wyciętych na jego terenie drzew. – Ale musimy się też liczyć z kosztami.

Jak to się stało, że topole w ogóle postanowiono usunąć?

- Sami mieszkańcy interweniowali do nas, a były dwie podstawowe przyczyny: zacienianie mieszkań i przede wszystkim pylenie topoli. Ci mieszkańcy, którzy są alergikami, mają kłopoty. Na ostatnim naszym walnym zebraniu podjęliśmy więc uchwałę, żeby sukcesywnie z naszych osiedli eliminować topole. Tak było i w tym przypadku (w ty, czyli naprzeciw Żłobka Miejskiego w okolicach ul. Belzackiej i 9 Maja - przyp. red.) - dodaje prezes.

W tym roku na terenie Spółdzielni Słowackiego usunięto ponad 20 drzew. – I będziemy dalej sukcesywnie je usuwać. Natomiast problemem pozostaje temat korzeni – czy je usunąć, czy też zostawić, by zgniły. Topola to takie drzewo, którego korzenie rozchodzą się niewiele pod powierzchnią ziemi, ale na bardzo dużej powierzchni i wysadzają m.in. płyty chodnikowe, kostkę itd. Żeby uniknąć kosztów związanych z usuwaniem tych korzeni – a koszty są niebagatelne (2,50 zł za frezowanie 1 cm kw. korzenia) – korzenie zakonserwowano odpowiednimi środkami chemicznymi typu roundup (randap), żeby nie odbijały, ale mimo wszystko tak się nie stało. Natura okazała się silniejsza od chemii. Teraz ponownie wytniemy gałązki, które odrosły, by pozostała tam trawa, a nie korzenie - tłumaczy prezes spółdzielni. - Jeśli to nie pomoże, po raz kolejny zastosujemy rounup. To będzie dużo tańsze, niż gdybyśmy chcieli wyrywać te korzenie, niszczyć chodnik, który nie jest nasz i trzeba by go na powrót odtworzyć, nie mówiąc już o lampach ledowych, które zamontował tam Urząd Miasta i które mogłyby ulec zniszczeniu. Będzie nas to kosztowało w skali spółdzielni kilkaset zł, a nie kilkanaście tysięcy za usuwanie korzeni. Nawiasem mówiąc, za wycięcie tych topól nie zapłaciliśmy ani grosza – firma, która je wycinała, podpisała z nami umowę, że w zamian za usługę zabierze wycięte drzewa.

A co z górkami kryjącymi korzenie? Czy przyjdzie się po prostu do takiego górzystego krajobrazu przyzwyczaić? – Jeżeli korzenie zgniją, zlikwidujemy górki – odpowiada prezes spółdzielni. – Po to usypaliśmy górki, żeby nie odrastały korzenie i żeby – nie daj Boże – ktoś się o korzeń nie potknął (było takie zdarzenie i były pretensje).

Oczywiście każdą wyciętą topolę zastąpiło nowe, inne drzewo. – Jesteśmy do tego zobowiązani. Musimy też poinformować organ, który wydał nam pozwolenie na wycięcie drzew (Starostwo Powiatowe w Piotrkowie), gdzie i kiedy dokonaliśmy nowych nasadzeń. W okresie 2 lat następuje kontrola, czy te drzewa się przyjęły. Gdyby się nie przyjęły – grozi nam kara.

Równowaga w przyrodzie zostanie więc zachowana, no, może z małym bilansem na plus w postaci porośniętych górek a ż do momentu, kiedy przyroda, mocno wspomagana chemią, sama z nich zrezygnuje.

Anna Wiktorowicz

 


Zainteresował temat?

0

5


Komentarze (14)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

mieszkanka ~mieszkanka (Gość)18.08.2014 06:51

Nie przesadzajmy tak z tymi górkami, w końcu są one na trawnikach a my zdaje się chodzimy po chodnikach.Za to dzieci mają radochę jak biegają po tych górkach,a jak przyjdzie zima to można będzie dzieciaczki sankami z górek przewieść.Najważniejsze ,że nie ma tych topoli,przez które było pełno tego białego puchu wszędzie nawet w mieszkaniach oddalonych od alejek z tymi drzewami.No i oczywiście jednego alergena mniej :)

67


członkowie Sp-ni ~członkowie Sp-ni (Gość)19.08.2014 20:39

- My te krzaki usuniemy – obiecuje Władysław Michalak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. J. Słowackiego.
A my usuniemy Władysława Michalaka, prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej im. J. Słowackiego!

42


Al Bundy ~Al Bundy (Gość)19.08.2014 19:28

Cytuję:
Nawiasem mówiąc, za wycięcie tych topól nie zapłaciliśmy ani grosza – firma, która je wycinała, podpisała z nami umowę, że w zamian za usługę zabierze wycięte drzewa.


Hmmmm... Gdyby tak pójść na wsi do jakiegoś chłopa, który planuje świniobicie i powiedzieć:
- Panie, ja panu zabiję tą świnię i nie musi mi pan nic za to płacić. W zamian za usługę chciałbym tylko zabrać tą zabitą świnię ze sobą.
Czy skończyłoby się jedynie na gumofilcu w dupie, czy może na widłach w plecach?

30


Piotrkowianin Piotrkowianinranga19.08.2014 18:45

Cytuję:
Żeby uniknąć kosztów związanych z usuwaniem tych korzeni – a koszty są niebagatelne (2,50 zł za frezowanie 1 cm kw. korzenia) – korzenie zakonserwowano odpowiednimi środkami chemicznymi typu roundup (randap), żeby nie odbijały, ale mimo wszystko tak się nie stało.

A nie można tych pniaków wykopać jakąś koparką, którą chyba nawet spółdzielnia posiada, po czym zasypać doły ziemią i posiać trawę? Koszty nie powinny być niebagatelne...

10


A może... ~A może... (Gość)19.08.2014 09:26

kamieniami obłożyć i skalniak zrobić.

50


fotograf ~fotograf (Gość)18.08.2014 23:39

Zasypanie ziemią reszty pni po ściętych topolach to dobry sposób na zatrzymanie wilgoci i intensywne odrosty, co zresztą każdy mógł już to zaobserwować co najmniej 2x. Panie prezesie - na zgnicie korzeni tą metodą to się mało kto doczeka, a krajobraz w obecnej formie jest po prostu paskudny! Co jeszcze Pan zeszpeci na osiedlu, na którym już Pan nie mieszka?

30


ekolog ~ekolog (Gość)18.08.2014 21:14

Wytnijcie wszystkie drzewa na osiedlach a zrobi się gorąco jak na pustyni bez odrobiny cienia. Pan prezes Michalak wychowany w PRL-u nagle przestał kochać przyrodę. A gdzie ma się podziać i gniazdować dzikie ptactwo wróble, kawki, kruki i owady które tam gniazdują? Usmażycie się w tych betonowych bunkrach zapominając ile spalin pochłaniają liście topoli i ile tlenu wydzielają bo mają duże liście. Zniszczyć tytoń bo powoduje raka płuc. Zniszczyć alkohol bo powoduje raka wątroby i trzustki. Zniszczyć wszystko bo wszystko jest zatrute spalinami samochodów których jest coraz więcej.

90


? ~? (Gość)18.08.2014 21:02

"xx" napisał(a):
A co na miejsce tych usuniętych drzew?


Zalać betonem...
A tak serio, dobre pytanie: czy będą nowe nasadzenia w miejsce starych topól, które dobrze, że zostały wycięte. Tylko, aby nie została po nich betonowa pustynia...

05


MIX ~MIX (Gość)18.08.2014 13:10

dlaczego zajmujecie się takimi pierdołami?

54


OKO ~OKO (Gość)18.08.2014 12:49

Topola jest drzewem, które ma tak długie korzenie jak jest wysoka na ziemią i nie zapuszcza ich zbyt głęboko, a jeżeli korzenie trafią na przeszkodę to ją oplatają i biorą w żelazny uścisk. Topole szkodliwie działają na fundamenty budynków, jak również ich energetyczność nie jest dobra dla ludzi, nie wspominając, że jako drewno jest bezużyteczna.

63


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat