Buczy i… buczeć będzie? Latający problem Piotrkowa Trybunalskiego

Tydzień TrybunalskiRegion Sobota, 20 października 2018190 29963
Coraz więcej mieszkańców naszego regionu skarży się na dokuczliwy hałas samolotu zrzucającego skoczków nad piotrkowskim lotniskiem. Na podsumowanie trwającej kampanii wyborczej jeszcze nie pora, ale już dzisiaj wiadomo, że "latająca szafa" jest jednym z najczęściej zgłaszanych przez mieszkańców ziemi piotrkowskiej problemów.
Short SC.7 Skyvan.

Wbrew temu, co wielu twierdzi, samolot ten podczas startu i lądowania nie jest szczególnie głośny. Problem hałasu zaczyna się, gdy osiąga wysoki pułap na którym powietrze staje się rzadkie i śmigła „mielą” powietrze. Towarzyszące temu zjawisku charakterystyczne buczenie słyszalne jest w promieniu wielu kilometrów.
Właścicielem i użytkownikiem samolotu jest Skyvan-Service Piotr Wojciech Jafernik - spółka komandytowa z siedzibą w Piotrkowie Trybunalskim, świadcząca komercyjne usługi polegające na transportowaniu skoczków spadochronowych. Z usług Skyvan-Service (obok hobbystów) bardzo chętnie korzystają jednostki wojskowe i siły specjalne, ponieważ możliwości, jakie do szkolenia żołnierzy-skoczków daje sam samolot oraz piotrkowskie lotnisko są szczególnie atrakcyjne.
Złożoność opisywanego problemu polega na tym, że z formalnego punktu widzenia... wszystko jest w porządku. Samolot jest dopuszczony do lotów wymaganymi certyfikatami, lotnisko nie ma obowiązku i prawa odmówić mu wykonywania operacji lotniczych, a poziom hałasu mierzony obowiązującymi metodami nie przekracza norm (mimo tego, jak udało się ustalić, będą wykonywane następne badania). Tym niemniej charakterystyczny dźwięk jaki generuje samolot jest dla niektórych trudny do zniesienia, zwłaszcza kiedy samolot (co się zdarza) lata w nocy.
Liczba skarg i skala problemu nakazuje wszystkim stronom (użytkownikowi samolotu, lotnisku, mieszkańcom) znalezienie rozwiązania, które dla wszystkich byłoby do zaakceptowania. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy firma Skyvan-Service zakupiła już drugi, prawie identyczny samolot. Jednak z różnych względów wydaje się mało prawdopodobne by dwa takie samoloty mogły latać jednocześnie nad miastem, wykonując identyczne zadania.

 

Jarosław Cempel, dyrektor Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej:
Wbrew temu, co niektórzy twierdzą, Aeroklubowi bardzo zależy, by mieszkańcy nie odczuwali żadnych uciążliwości w związku z obecnością lotniska w mieście. Zarówno ze strony władz miasta, jak i mieszkańców, otrzymujemy (jako gospodarz lotniska) wezwania do podjęcia decyzji zabraniającej firmie SkyForce dalszej eksploatacji samolotu Skyvan. Od strony formalnej Aeroklub nie ma prawnych możliwości podważania legalności wydanych już przez Urząd Lotnictwa Cywilnego pozwoleń i certyfikatów. Jako lotnisko o charakterze publicznym nie mamy wręcz prawa odmawiać nikomu wykonywania operacji lotniczych, kiedy samolot posiada aktualne pozwolenie na wykonywanie lotów. Nie do końca więc czujemy się stroną w tym konflikcie. Niemniej jesteśmy w trakcie wykonywania nałożonego przez prezydenta miasta obowiązku sporządzenia przeglądu ekologicznego lotniska, który poprzez obowiązującą metodykę pomiarów, dokona dogłębnej analizy i oceny przestrzegania przez Aeroklub i SkyForce wszystkich norm ekologicznych. Przeglądu dokona wyspecjalizowana i certyfikowana jednostka z Warszawy.
"Od pewnego czasu prowadzimy też (w sprawie skarg na uciążliwy hałas z
transportującego skoczków samolotu) rozmowy z właścicielem firmy SkyForce.
Są to rozmowy trudne, między innymi dlatego, że przeważająca ilość lotów dziennych oraz 100% lotów nocnych odbywa się na potrzeby Ministerstwa Obrony Narodowej. Cały uzyskany z tego dochód Aeroklubu przeznaczony jest na utrzymanie lotniska."
Działalność Aeroklubu, jako certyfikowanego Ośrodka Szkolenia Lotniczego Pilotów, (również zawodowych ), w żaden sposób nie jest wspierana środkami budżetowymi. To na nas ciąży obowiązek utrzymania lotniska dziś i zabezpieczenia jego funkcjonowania dla przyszłych pokoleń.
W sprawie uciążliwości związanej z posiadaniem lotniska potrzebne jest zatem wypracowanie kompromisu. Głęboko wierzę, że uda się go osiągnąć.
"Nadchodzi zima. Za kilkanaście dni samolot zakończy planowane loty i latał będzie sporadycznie. Mamy zapewnienia właściciela, że dzięki jego ogromnym inwestycjom, od nowego sezonu lotniczego, czyli wiosny, nastąpią istotne zmiany, pozwalające na tyle zmniejszyć próg emisji hałasu, żeby zadowolić największych dziś oponentów lotniska.
"

Piotr Jafernik, właściciel Skyvana:
Nic nie wiem o tym, żeby mieszkańcom Piotrkowa przeszkadzał samolot. Przeszkadza to jednej osobie. Pewna pani od 15 lat zadręcza lotnisko. Dokumentacja naszego samolotu jest całkowicie legalna. Dziesiątki takich samolotów lata po całym świecie i tylko w Piotrkowie przeszkadza to jednej pani, która w ciągu 3 lat napisała w tej sprawie kilkaset pism. Nie dajmy się zwariować! Te samoloty dopuszczone są przez wszelkie komisje, przechodzą szereg badań. Wykonywane były również pomiary hałasu, sprzęt ma wszystkie niezbędne certyfikaty. To oczywiste, że skoro samolot ma 2000 koni mechanicznych, to nie będzie cichy jak pszczółka. Jadący przez miasto o poranku pociąg, który dodatkowo sobie zagwiżdże, emituje hałas 130 decybeli. A może zamkniemy autostrady, bo samochody na oponach zimowych emitują hałas rzędu 80 decybeli? Na lotnisko do Piotrkowa przyjeżdża 1500 żołnierzy, którzy się tutaj szkolą. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie oddziały wojska mogą odbywać takie szkolenie. Do tego dochodzi jeszcze 1000 skoczków cywilnych, którzy do nas przyjeżdżają, bo mamy jedyny taki (dość egzotyczny) samolot nadający się do skakania na dużą skalę. Ci ludzie zostawiają pieniądze w hotelach, w restauracjach.
Mamy już drugi samolot, to trochę inna wersja. Od nowego sezonu będą latać dwa.


Agnieszka Babiak, Biuro prasowe prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego:
Na wniosek Adama Karzewnika, zastępcy prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego w dniu 07.09.2018 wykonano kontrolę na lotnisku Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej. Wyniki wskazują, że statek powietrzny typu Skyvan SC-7 o numerze fabrycznym SH1906 i znakach rejestracyjnych SP-HOP posiada Świadectwo zdatności w zakresie hałasu o numerze HL-6/18/1. Oznacza to, że statek powietrzny typy Skyvan SC-7 spełnia normy emisji hałasu, a tym samym nie przekracza norm.
Sprawę uciążliwości ze względu na generowany hałas samolotu SC-7 SKYVAN prowadził ULC na wniosek zastępcy prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego.

 

Na zdjęciu: Short SC.7 Skyvan – cieszący się uznaniem, wielozadaniowy samolot transportowy, wykorzystywany zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, produkowany w latach 1963 - 1986 przez brytyjską firmę ShortBrothers. Egzemplarz latający nad Piotrkowem wyposażony jest w dwa silniki Garret AiResearch TPE 331-201 o mocy 715 KM każdy.


Zainteresował temat?

20

7


Komentarze (190)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

samolot ~samolot (Gość)23.10.2018 10:04

posadźcie brzozy wokół lotniska i temat sam się rozwiąże. A nie, to też zły pomysł, bo drzewa też przeszkadzają mieszkańcom piotrkowa, bo szumią jak jest wiatr a jesienią brudzą bo liście opadają.

12


Pierre D. ~Pierre D. (Gość)22.10.2018 22:54

Gdyby nie portal epiotrkow i komentarze pod tym i innymi artykułami, to nie miałbym pojęcia, że największym problemem tego miasta jest jakiś samolot. Serio. Mieszkam w tym mieście i jakoś ten rzekomy hałas mi nie dokucza. Gdy jestem w domu, wcale go nie słyszę, mimo tego, że cały czas mam uchylone okno (jak było cieplej, to było otwarte na całą szerokość), sypiam też przy uchylonym oknie. A ponoć go słychać w promieniu 20 km, więc mieszkając w Piotrkowie, chyba przez cały czas jestem w "polu rażenia"? Aha, miejsce pracy mam znacznie bliżej lotniska, niż mieszkanie, bo o przysłowiowy "rzut beretem". I też jakoś mi w tej pracy nie dokucza. Nadmieniam, że głuchy nie jestem na pewno. Nie mam też nic wspólnego ani z aeroklubem, ani z właścicielem samolotu, więc nie mam żadnego interesu, aby stawać w jego obronie. Odnoszę po prostu wrażenie, że nie wiadomo skąd i kiedy, ale się strasznie dużo nadwrażliwych słuchowo ludzi w Piotrkowie i okolicy namnożyło. Jak w takim razie hałas wytrzymują latający tym samolotem, to nie wiem, bo skoro hałas jest nie do wytrzymania z odległości 20 km, to tym w samolocie powinno przecież łby porozsadzać. Jeszcze tylko tory rozebrać, bo pociągi też hałasują (o, a w nocy to dopiero je słychać!), żeby nie było niczego. W końcu taki np. Bełchatów funkcjonuje bez lotniska i bez pociągów, nieprawdaż? No, ale tam w zamian mają oddział psychiatryczny. A my mamy multum nadwrażliwych wariatów...
***
P. Dolevas

75


paweł ~paweł (Gość)23.10.2018 09:52

przez parę takich upierdliwych osób jak wy, zamkną to lotnisko w końcu! Czy wy nie widzicie, że przez takie rozumowanie jak wasze, to miasto umiera? Niedługo nie będzie tutaj niczego, tylko 15 kościołów.

31


Pitero ~Pitero (Gość)23.10.2018 09:47

co za durni ludzie! Kościoły wam nie przeszkadzają?

42


gość ~gość (Gość)22.10.2018 01:00

Mieszkam bardzo blisko lotniska ( jakieś 500m) i szczerze mówiąc to nie rozumiem problemu. Zgadza się "buczy", ale nie róbmy nie potrzebnych problemów. Powinniśmy być dumni że w naszym mieście jest takie lotnisko i "coś się dzieje". Ale nie, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie mówił że jest źle.

1416


gość ~gość (Gość)23.10.2018 08:18

Dlaczego pilot wyłącza transponder w samolocie aby nie być widzialnym dla radaru ?

62


gość ~gość (Gość)23.10.2018 01:05

Może pan Jafernik skomentuje dlaczego został wyrzucony z Bielska-Białej, Nowego Targu i innych miast Polski.
Pomiary jakie zostały wykonane to ściema. Mamy prawo do ciszy i spokoju. Jeśli nowowybrani rządzący Piotrkowem będą tolerować krzywdę swoich wyborców, jak poprzednicy, nie zasługują na swoje stanowiska.
Panie Jafernik nie ma pan jednego przeciwnika w postaci zdesperowanej jednej pani. Ja jestem drugim poszkodowanym i znam osobiście tysięcznego poszkodowanego i wielu więcej.

91


mietła ~mietła (Gość)22.10.2018 09:42

stopery do uszu kosztują 5 zł - albo wata w uszy i do spania.

220


gol ~gol (Gość)23.10.2018 05:11

Na Alasce hałas niedźwiedziom nie przeszkadzał. W Piotrkowie jednak mieszka więcej ludzi.
Hałas tego samolotu jest mega uciążliwy.

61


What ~What (Gość)22.10.2018 20:19

Byłem parę dni na ulicy Moryca, pierwsze wrażenie- fajna atrakcja, coś niecodziennego; po kilku godzinach bolała mnie głowa od tego dźwięku, nie dałbym rady mieszkać tam na stałe, więc rozumiem ludzi narzekających na hałas.

112


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat