70 lat temu Niemcy zamordowali tam 52 osoby

Strefa FM Piątek, 27 czerwca 201421 6678
To była największa egzekucja w regionie. 70 lat temu w Pieńkach Karlińskich hitlerowcy zamordowali 52 osoby.

24 czerwca 1944 roku doszło do największej egzekucji w regionie. W Pieńkach Karlińskich koło Moszczenicy rozstrzelano 52 osoby skazane na karę śmierci za przynależność do niedozwolonych organizacji i za udzielanie pomocy członkom band. Część z nich, jak mówią świadkowie, jeszcze żyła, gdy ich grzebano w zbiorowej mogile.

Wspominają Antoni Stańczyk, świadek i mieszkaniec Karlina oraz członkowie rodziny zabitego Teofila Macika:
To byli skazani za ruch oporu, ale niektórzy to i przypadkowo. To byli niewinni ludzie. Wtedy było dużo Polaków donosicieli, poszli „podszpiclowali”, człowieka rozstrzelali. Niemcy mówili uwięzionym, że jak wydadzą 100 ludzi, to ich uwolnią. Niektórzy „sypali”, kogo tylko znali.

Była partyzantka, Niemcy dokuczali. Przyszła partyzantka, zastrzelili Niemca. A za jednego Niemca ginęło 100 Polaków. Takie były czasy.

Z przekazu babci wiem, że dziadziuś został postrzelony w policzek, więc właściwie żywcem został wtrącony do grobu. To była straszna noc.

Egzekucję wykonano na skraju lasu od strony pól. Zwłoki ofiar, zakopane na miejscu kaźni, zostały ekshumowane w 1945 roku i pochowane na cmentarzach w Wolborzu, Gomulinie i Piotrkowie.

Jedną z ofiar mordu jest niemiecki żołnierz, który odmówił strzelania do bezbronnych. Jego tożsamość próbowała ustalić Lidia Sowińska-Ziółkowska, córka zamordowanego w lesie karlińskim Rudolfa Hilgerta, Czecha pochodzenia niemieckiego, który w czasie okupacji organizował w Piotrkowie ruch oporu. - W latach 80. starałam się odkryć tożsamość tego młodego Niemca. Niestety nie udało się z powodów prawnych, ale przede wszystkim z powodu braku pieniędzy. Ja o nim mówię „Mój brat z wyboru” - wspominała pani Rudolfa.

W 70. rocznicę zbrodni odsłonięto nowy pomnik. - Słowa ogromnego podziękowania dla pani Sowińskiej, ponieważ ona była motorem napędzającym. My ze strony gminy zrobiliśmy wszystko, żeby to jej marzenie spełnić, dlatego przy współudziale starosty, przy udziale finansowym również pani Sowińskiej, a szczególnie przy udziale Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z Warszawy mogliśmy to zrealizować - mówił wójt Moszczenicy Marceli Piekarek.

- Całą inicjatywę podjęła pani Sowińska. Trwało to dosyć długo, ponieważ pisałam do Rady Pamięci przez 2 lata. Pan minister ciągle mnie przepraszał z uwagi na to, że ciągle były budowy pomnika w Smoleńsku i w Katyniu i dopiero w tym roku zostało to zrobione – mówiła Czesława Kałuzińska, radna.

W prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwie nie udało się ustalić sprawców tej zbrodni. Sprawę umorzono.


Zainteresował temat?

9

0


Komentarze (21)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

orlik ~orlik (Gość)28.06.2014 11:22

Chcę sprostować, że córka zamordowanego Rudolfa Hilgerta, to nie pani Rudolfa, bo to jest imię ojca, tylko pani Hilgert.Był on kolegą mojego ojca i miał jeszcze brata Karola, ale nie znam jego losów. Pamiętam, że byłem z ojcem jako dziecko na ekshumacji na cmentarzu w Piotrkowie Tryb.

50


expiotrkowianin ~expiotrkowianin (Gość)28.06.2014 08:39

Z relacji ustnych mieszkańców wsi pamiętam, że istniała wersja jakoby Niemca - który nie chciał uczestniczyć w pogromie - zakopano po szyję w ziemi. Miał tak dogorewać. Otoczyli go okoliczni rolnicy, jednak poprzestali na karmieniu i napojeniu, albowiem - ze względu na ew. zemstę - bali się mu pomóc.
Nie twierdzę, że tak było i nie wyrażam sądów - cytuję jedynie krążącą wersję.

31


Patriota ~Patriota (Gość)27.06.2014 21:51

"ksiądz Eustachy" zgodzę się, że są to tylko kości, ale dlaczego są one w Polsce? Nie mówię tu, o bezczeszczeniu zwłok, ale powinny zostać wywiezione do Niemiec, tam gdzie ich miejsce. Polska ziemia, nie powinna być miejscem spoczynku zbrodniarzy hitlerowskich jak i stalinowskich.

91


baas ~baas (Gość)27.06.2014 21:29

a tu jest napisane iż zdrajcą był niejaki Schultz-Kornacki (Jerzy K.). Szulc - czyli był volksem?
http://ziemiapiotrkowska.blogspot.com/2012/07/tragiczne-wojenne-losy-mieszkancow.html

50


M. ~M. (Gość)27.06.2014 21:21

"tutaj" napisał(a):
Może jakiś badacz historii


Zachęcam do lektury książki T. Nowakowskiego o miejscach pamięci w d. woj. piotrkowskim. Choć książka wydana dość dawno, sporo tam rzetelnych informacji.

70


1910 ~1910 (Gość)27.06.2014 21:04

Straszne czasy oby nigdy nie wróciły.

70


tutaj tutajranga27.06.2014 21:01

Może jakiś badacz historii (nie - historyk, bo ten pisze historię) by się wypowiedział?

31


97-300 97-300ranga27.06.2014 19:48

[cytat="ksiadz-Eustachy"]C... to ojciec twój.Trzeba wywalić gnaty tego ss-mana na najbliższy śmietnik,tam jego miejsce.Nie wiesz panie c...u że pamięć jest mocniejsza od kości,a ten nagrobek tylko poniża polaków.Dość Tego !

35


ksiądz Eustachy ~ksiądz Eustachy (Gość)27.06.2014 16:24

"97300" napisał(a):
Wywalmy zbrodniarza.


C... jeden. To są tylko pobielałe kości tego zbrodniarza. On jest na kartach historii. Jak i jego czyny. Kości zostaw w spokoju.

43


Rudi ~Rudi (Gość)27.06.2014 16:14

Osoby z okolic Wolborza (także p. Wacław Rogowski) zostały wydane przez Jerzego K., kierownika miejscowej mleczarni. Za ten czyn otrzymał wyrok śmierci i ekipa z AK go wykonała. Osoby z okolic Majkowów i Woźnik wydał natomiast Stanisław J. z Bąkowic. Jemu udało się uciec.

70


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat