340 lat temu Jan III Sobieski zezwolił Żydom osiedlać się za murami Piotrkowa

ePiotrkow Sobota, 16 marca 201919 5489
Dziś przypada 340. rocznica wydania słynnego przywileju króla Jana III Sobieskiego, zezwalającego Żydom na osiedlanie się poza murami Piotrkowa, na terenach Wielkiej Wsi i Podzamcza, podlegających wówczas staroście piotrkowskiemu. Decyzja monarchy zapoczątkowała istnienie piotrkowskiej dzielnicy żydowskiej, zwanej również Żydowskim Miastem Piotrków. W sierpniu 1939 roku piotrkowian żydowskiego pochodzenia było blisko 14 tys. i stanowili oni blisko 1/4 ogółu mieszkańców miasta.

340 lat temu, 16 marca 1679 roku król Jan III Sobieski, między innymi dzięki wstawiennictwu ówczesnego starosty piotrkowskiego Ossolińskiego, wydał w Jarosławcu przywilej, na mocy którego Żydzi mogli w końcu bez przeszkód osiedlać się poza murami Piotrkowa, na terenach Wielkiej Wsi i Podzamcza. Obszar ten podlegał wówczas wspomnianemu staroście piotrkowskiemu. Decyzja monarchy dała oficjalny i prawnie usankcjonowany początek piotrkowskiej dzielnicy żydowskiej. Niemniej Żydzi tereny te zamieszkiwali z przerwami już wcześniej, bo chociażby w XVI stuleciu. Czasy te nie były jednak dla nich spokojne. Po pierwsze Piotrków legitymował się wtedy przywilejem zakazującym im osiedlania się na jego obszarze, a po drugie oskarżeni o rzekomą współpracę ze szwedzkim najeźdźcą albo zginęli w pogromie, albo zostali całkowicie wygnani z miasta. Przywilej Jana III Sobieskiego pozwolił im legalnie powrócić do dawnych siedzib.

 

Dzielnica żydowska

Nieistniejąca już obecnie dzielnica żydowska zwana także Miasteczkiem Żydowskim lub Miastem Żydowskim Piotrków obejmowała tereny położone wokół piotrkowskiego zamku królewskiego i dalej obszary znajdujące się na południe i południowy wschód od niego, leżące wzdłuż lewego brzegu Strawy i w kierunku dawnego klasztoru franciszkańskiego. W granicach tej dzielnicy jeszcze sto lat temu były zlokalizowane między innymi dzisiejsze ulice Starowarszawska, Zamkowa, Zamurowa, Garncarska, Pereca, Litewska, Jerozolimska, Handlowa, Rzemieślnicza oraz place Czarnieckiego i Litewski. Etniczna i religijna odrębność Miasteczka Żydowskiego zachowywała się przez dwieście sześćdziesiąt lat, aż do wybuchu II wojny światowej.

Na mocy przywileju królewskiego Żydzi uzyskali także prawo do powoływania w Piotrkowie własnego samorządu, budowy synagogi i kirkutu, czyli cmentarza. Świątynia żydowska była głównym urbanistycznym akcentem ich dzielnicy. Ta zachowana do dziś murowana budowla powstała w latach 1791-1793 według projektu Dawida Friedlandera. Wybudowano ją w miejscu pierwotnej, drewnianej synagogi z końca XVII wieku, która spłonęła w 1740 roku, podczas zamieszek wywołanych przez jezuickich i pijarskich studentów. Fundatorem świątyni był Mojsze Kocyn. Oryginalny wystrój jej wnętrza zachował się tylko w opisach zawartych w książce Mojżesza Feinkinda „Dzieje  Żydów w Piotrkowie i okolicy”. Synagoga wielokrotnie przebudowywana i upiększana, po II wojnie światowej została odbudowana w latach 1964-1967 na potrzeby miejskiej biblioteki.    

Początkowo piotrkowską dzielnicę żydowską charakteryzowała gęsta, drewniana zabudowa, co mocno przyczyniało się do rozprzestrzeniania na jej terenie pożarów. Te najbardziej niszczycielskie dotknęły miasteczko żydowskie 19 i 26 lipca 1865 roku. Łącznie spaleniu uległo 170 domów. Przeprowadzona po pożarze (jednym z najbardziej tragicznych w dziejach Piotrkowa) regulacja tej części miasta raz na zawsze zmieniła jej układ urbanistyczny – po wielu ulicach nie pozostał ślad (jak chociażby po Żydowskiej), a wzniesiona na nowo zabudowa w niczym już nie przypominała domostw żydowskiej biedoty, które strawił ogień.

 

Wieczny czynsz

Z racji faktu, że dzielnica żydowska powstała na terenach starościńskich jej mieszkańcy płacili staroście tak zwany „wieczny czynsz” za place i miejsca użyte pod budynki, kramy i zakłady. Co ciekawe zwyczaj ten praktycznie przetrwał do 1939 roku. Właściciele kamienic i innych nieruchomości, znajdujących się na tym obszarze, rokrocznie wpłacali do miejskiej kasy odpowiednio wyliczone kwoty czynszu. Nie mogli również sprzedać swoich budynków bez zezwolenia władzy komunalnej.

Żydzi na terenie Piotrkowa i swojej dzielnicy zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. W drugiej połowie XIX stulecia przedstawiciele tej ludności przyczynili się do przemysłowego rozwoju miasta. Zakładali i prowadzili browary, destylarnie, cegielnie, młyny, odlewnie żelaza, tartaki. Także „Manufaktura Piotrkowska” miała żydowskich właścicieli. Pod koniec pierwszej dekady dwudziestolecia międzywojennego aż 65 procent z wszystkich zarejestrowanych wówczas w Piotrkowie rzemieślników i kupców stanowili właśnie Żydzi.

 

Kirkut

Synagoga to nie jedyne świadectwo dawnej obecności w Piotrkowie diaspory żydowskiej. Przy ulicy Spacerowej zachował się kirkut, czyli cmentarz, założony w tej części miasta pod koniec XVIII wieku. Co prawda w okresie hitlerowskiej okupacji został on mocno zdewastowany, niemniej należy do jednych z najlepiej zachowanych tego typu miejsc w naszym kraju. Stojących tu około trzech tysięcy macew stanowi dowód piękna i niepowtarzalności żydowskiej sztuki i rzemiosła sepulkralnego. II wojny światowej niestety nie przetrwał kirkut, który jako pierwszy żydowski cmentarz w Piotrkowie, został zlokalizowany wokół wspomnianej synagogi. Cmentarz przy ulicy Spacerowej obecnie należy on do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi.

 

1/3 ludności Piotrkowa

Mimo odrębności religijnej i etnicznej wielu Żydów uznawało Polska za swoją ojczyznę i określało się mianem Polaków mojżeszowego wyznania. Wstępowali do polskiego wojska i oddziałów zbrojnych, brali udział w narodowowyzwoleńczych zrywach i w życiu lokalnych społeczności. W Piotrkowie liczba ludności żydowskiej począwszy od wspomnianego 1679 roku systematycznie rosła. Niespełna sto lat później, w 1765 roku na terenie piotrkowskiej dzielnicy żydowskiej mieszkało 1100 mieszkańców, w 1856 roku było ich już 4151 osób, natomiast w 1865 roku –  5341. Połowa XIX stulecia to także okres kiedy Żydzi zaczęli stopniowo osiedlać się również na terenie Starego Miasta, a ich przedstawiciele weszli do władz Piotrkowa. Po zakończeniu I wojny światowej liczba piotrkowian ogółem wynosiła 45 836 mieszkańców, z czego aż 14 890 było mojżeszowego wyznania. Z kolei  pod koniec sierpnia 1939 roku Piotrków liczył już ponad 52 tysiące ludności i stanowił jedno z większych miast ówczesnego województwa łódzkiego. Pod względem narodowościowym największą liczbę mieszkańców ówczesnego Piotrkowa stanowili oczywiście Polacy – 77% ogółu, następnie zaś w liczbie blisko 14 tys. Żydzi. Ludność żydowska stanowiła więc 22% ogółu mieszkańców miasta, tj. blisko 1/4.

Piotrkowska gmina żydowska w okresie międzywojennym była dobrze zorganizowana. Działał tu szpital im. małżonków Braun, trzy szkoły – 8-letnia Josodei Hatora, czyli szkoła podstawowa, Talmud Tora oraz Gimnazjum Koedukacyjne Towarzystwa Szkół Żydowskich – funkcjonowały kluby sportowe, takie jak: „Makabi”, „Hakoah” i „Jutrzenka”, opiekę nad ubogimi sprawowały Stacja Opieki nad Matką i Dzieckiem dla ludności żydowskiej „Kropla Mleka”, Schronisko dla sierot przy Towarzystwie Dobroczynności dla Żydów oraz Ochrona dla dzieci żydowskich im. Grossera. Ponadto całkiem nieźle funkcjonowały żydowskie oficyny wydawnicze – w Piotrkowie ukazywało się kilka żydowskich tytułów prasowych, takich jak: „Unrze Judasze Sztyme”, „Piotrków Judasze Sztyme”, „Literatur un Leben” czy „Szlezysze Presse”. Swoich lokalnych przedstawicieli miały również polityczne ugrupowania, między innymi Poalej Sion czy Bund. 

 

Wybuch II wojny światowej był początkiem końca piotrkowskiej dzielnicy żydowskiej. Niemcy w stworzonym 5 października 1939 roku na jej obszarze pierwszym w Europie getcie poddawali przez  niemal cztery lata masowej eksterminacji blisko 30 tys. ludności żydowskiej (pisaliśmy o tym tutaj). Likwidację getta przeżyło zaledwie dwa tysiące osób – trafili do obozów zagłady w Treblince, na Majdanku, w Bliżynie, Pionkach oraz w Buchenwaldzie i Ravensbrucku.

O piotrkowskim miasteczku żydowskim – dniach codziennych jego mieszkańców, ich zwyczajach, kontaktach z pozostałymi piotrkowianami  czy najbarwniejszych postaciach tej diaspory można dziś przeczytać tylko na stronach książki Zygmunta Tenenbauma, cenionego piotrkowskiego laryngologa, zatytułowanej „Gawędy o dawnym Piotrkowie. Memuary”, jak i kartach „Zranionego lwa” Naftali Lau-Lavie'go, syna ostatniego piotrkowskiego rabina.

 

Źródła:

1. M. Feinkind „Dzieje  Żydów w Piotrkowie i okolicy”, Piotrków 1931

2. „Dzieje Piotrkowa Trybunalskiego” pod red. B. Baranowskiego, Łódź 1989

3. A. Warchulińska „Piotrków między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939”, Łódź 2012

4. D. Warzocha „Piotrkowskie judaika. Przewodnik”, Łódź 2017

5. T. Nowakowski „Piotrków Trybunalski i okolice”, Warszawa 1972


Zainteresował temat?

10

4


Komentarze (19)

Trwa cisza wyborcza. Komentowanie możliwe po zalogowaniu.

Chcesz dodać komentarz?Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
gość ~gość (Gość)16.03.2019 21:05

Bez komentarza

44


buffon ~buffon (Gość)16.03.2019 13:56

my dbalismy tyle lat oni uciekli a teraz wielce chca odzyskac to co moze kiedys ich było najpierw splacic to co było wlozone bo trudu juz sie nie odzyska

166


poloczek ~poloczek (Gość)17.03.2019 10:34

to przed wojną żydy byli faworyzowani ?

73


mom ~mom (Gość)17.03.2019 08:25

Dziwi, że Dyrekcja Biblioteki nie pokazuje zdjęć budynku synagogi/biblioteki z lat powojennych; lata 40, lata 50 i lata 60, na których widać ruiny i odbudowaną bibliotekę. Kto pamięta to wie jaka była to ruina.
Czego wstydzi się dyrekcja, że nawet na stronie internetowej nie pochwali się historią bibliotek z Farnej, A. Czerwonej i filiami.
A może by tak, należało by się pochwalić, ilością czytelników, oczywiście tych aktywnych - wypożyczających raz w m-cu -.
Ilu jest obecnie aktywnych czytelników (stan rzeczywisty) ........... oj chyba bardzo, bardzo mało i dlatego jest to utajnione ...... i wstyd dla dyrekcji i miasta.

92


gość ~gość (Gość)16.03.2019 10:49

Szkoda, że tak wszystko się potoczyło.
Ciekawe jakby dzisiaj wyglądał Piotrków, gdyby nie II wojna światowa.
Szkoda mi żydowskiego cmentarza, z roku na rok niszczeje...gdzieś w świecie mieszkają rodziny tam pochowanych osób

169


gość ~gość (Gość)17.03.2019 10:00

Droga Redakcjo,na tym portalu brakuje stałego kącika historycznego dotyczącego naszego regionu!

101


gość ~gość (Gość)17.03.2019 06:43

I to był błąd

82


gość ~gość (Gość)16.03.2019 13:35

To byl wielka pomyłką

177


Kukizowiec ~Kukizowiec (Gość)16.03.2019 13:05

Plac Czarnieckiego częścią dzielnicy żydowskiej za czasów Sobieskiego? Hmm...ciekawa teoria.

145


ciekawe ~ciekawe (Gość)16.03.2019 11:00

fajny artykuł, to taki smaczek dla fanów historii regionu

162


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat