1945: Wyzwolenie czy następna okupacja?

ePiotrkow Środa, 18 stycznia 201217 5051
Co roku w dniach 17-18 stycznia powraca dyskusja na temat wydarzeń, które miały miejsce w 1945 roku, gdy do centralnej Polski wkroczyły wojska sowieckie. Zakończyła się okupacja niemiecka, a władzę w Piotrkowie i innych miastach regionu przejęli Rosjanie i polscy komuniści. - Zaczęło się kolejne zniewolenie - mówią jedni. - Wygoniliśmy Niemców i znowu byliśmy wolni - słychać z drugiej strony.

- Operacja wiślańsko-odrzańska rozpoczęła się 12 stycznia. Wzdłuż całego frontu wschodniego ponad 6 mln żołnierzy radzieckich spotkało się z 2 milionami żołnierzy niemieckich i 190 tys. ich sojuszników - resztkami armii sprzed 2 lat. Niektóre niemieckie oddziały prezentowały wysoką wartość bojową i były uzbrojone w najnowocześniejszą broń. (…) 1 Front Ukraiński Koniewa rozpoczął kampanię 12 stycznia i w ciągu dwóch tygodni dotarł na Śląsk. 1 Front Białoruski Żukowa zaatakował 14 stycznia i nieco ponad dwa tygodnie zajęło mu rozniesienie niemieckich wojsk w Polsce centralnej, tak jak armia niemiecka rozbiła nieszczęsnych Polaków na samym początku wojny - pisze Richard Overy („Krew na śniegu”). A jak sytuacja wyglądała w naszym regionie?

 

- Nad ranem 18 stycznia miasto było niemal całkowicie w rękach wojsk radzieckich - pisze Włodzimierz Kozłowski w „Dziejach Piotrkowa Trybunalskiego”. - Jego utrzymanie było możliwe dzięki wejściu do akcji 6 Korpusu Zmechanizowanego pułkownika Wasyla Orłowa z 4 Armii Pancernej. Czołówki korpusu dotarły do Piotrkowa Trybunalskiego jeszcze w nocy i nacierały od południowego-wschodu. Stanowiła je 16 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej pułkownika W. Rywża. Ponadto w walkach na zachodnich skrajach miasta brała udział 63 Brygada Pancerna płka Michała Fomiczewa, wchodząca w skład 10 Korpusu Pancernego płka Nila Czuprowa z tejże armii. Sforsowała ona Pilicę na północ od Przedborza i 17 stycznia dotarła do szosy Radomsko - Piotrków Trybunalski w pobliżu wsi Wola Niechcicka. Nad ranem przybyły z pomocą jednostki 102 Korpusu Piechoty gen. mjra Iwana Puzikowa z 13 Armii, co znacznie polepszyło sytuację oddziałów radzieckich. (…) Dnia 18 stycznia o godz. 14:30 padły ostatnie punkty oporu Niemców. Straty przeciwnika wyniosły 1 tys. żołnierzy, 18 czołgów, 16 dział pancernych i 950 pojazdów mechanicznych. Piotrków Trybunalski był opanowany i utrzymany aż do nadejścia jednostek piechoty prawego skrzydła 1 Frontu Ukraińskiego. (…) Szereg jednostek otrzymało nazwy „Piotrkowskich”.

 

Tyle Włodzimierz Kozłowski – autor tekstu „Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej” opublikowanego w „Dziejach Piotrkowa Trybunalskiego”. Książka ta ukazała się w okresie PRL-u, stąd to co wydarzyło się w styczniu 1945 roku musiało być wyzwoleniem.

 

Sytuacja zmieniła się po 1989 roku, gdy na rynku wydawniczym zaczęły się pojawiać publikacje wolne od ingerencji cenzury. Dlatego m.in. dopiero po wielu latach mogliśmy przeczytać relację mianowanego przez komunistów wojewody krakowskiego Adama Ostrowskiego z czerwca 1945 roku, który tak opisywał zachowanie żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce: „Od chwili kiedy po zwycięskim zakończeniu wojny rozpoczął się przemarsz oddziałów Armii Czerwonej na wschód, nastawienie ludności do żołnierzy sowieckich z początku bez zastrzeżeń życzliwe, a nawet przyjazne zaczęło stale się pogarszać. Powodem tego są wszędzie nadmierne rekwizycje i świadczenia nakładane na ludność, albo w większej jeszcze mierze wybryki żołnierzy Armii Czerwonej. Sprawozdania starostów powiatowych zawierają całe litanie wykroczeń przeciwko życiu i mieniu obywateli, napady, rabunki, zgwałcenia kobiet, nawet nieletnich dziewczynek, zabójstwa mężczyzn stających w ich obronie, są na porządku dziennym. (…) Stosunki te, wedle relacji z terenu ulegają dalszemu pogorszeniu. Rozgoryczenie, lęk i uczucie niepewności ogarnęło ludność do tego stopnia, że musi się rozważać tę sprawę za jedną z najtrudniejszych do załatwienia.

 

Władze narzucone siłą nie cieszyły się sympatią społeczeństwa, do tego dochodziły zbrodnie żołnierzy radzieckich, demontaż i wywóz fabryk poniemieckich, a wcześniej także druga okupacja Kresów Wschodnich. Dlatego spora część społeczeństwa czekała na kolejną wojnę (tym razem ZSRR z Zachodem) i generała W. Andersa na białym koniu.

Ale wielu widziało to inaczej, o czym wspomina Jacek Kuroń współautor książki „PRL dla początkujących”. Znany opozycjonista i późniejszy minister w III RP pisze m.in. o wspomnianym wyżej wojewodzie Ostrowskim i rozterkach swojego ojca (działacza PPS).

 – Kiedy w 1945 roku zaczęła się odradzać PPS, ojciec pokazał mi instrukcję Londynu, która zakazywała wstępowanie do oficjalnie istniejących partii, a nawet do harcerstwa. Ale on sam jeszcze w Polsce PKWN-owskiej uznał, że należy wchodzić we władze i organizować państwo. Generalnie uważał, że „panowie w Londynie kurzyli cygara, kiedy naród walczył”. Mówił mi, że rząd londyński był pański, a w Polsce trzeba stworzyć rząd robotniczo – chłopski. Jednakże do komunistów i PKWN zniechęcało go do podporządkowania Moskwie. Mówił mi więc, że współpraca z komunistami jest złem, ale sam przyjmował urzędy w nowej władzy. Kiedyś przyjechał do nas sąsiad ze Lwowa, Adam Ostrowski – stary kolega ojca, PPS-owiec, w czasie wojny delegat rządu we Lwowie. Kiedy po akcji „Burza” Sowieci weszli do Lwowa, Ostrowskiego aresztowano. Z więzienia wyszedł jako człowiek nowej władzy, nowej PPS i wkrótce został PKWN-owskim wojewodą w Krakowie.

 

Nie wszyscy jednak chcieli pogodzić się z „wyzwoleniem” i walczyli: zbrojnie lub piórem. Większość społeczeństwa włączyła się jednak w życie państwa z ograniczoną suwerennością, tak jak to było w latach 1815-1830 w okresie Królestwa Polskiego.

Czy styczeń 1945 był wyzwoleniem czy nową okupacją? Odpowiedź zna każdy z nas…

 

Artur Wolski

 

 


Zainteresował temat?

0

0


Komentarze (17)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

maddox ~maddox (Gość)19.01.2012 10:42

"Tartu" napisał(a):
A teraz nie okupacja jak UE narzuca akcyzę na paliwo ???


A to UE weszła do Polski czy sami tam weszliśmy po demokratycznym referendum? Populizm w czystej postaci.
Co do pytania postawionego w artykule, dla mnie odpowiedź jest oczywista. Oba typy okupacji pozornie ciężko porównać. Niemcy okupowali Polskę przez (dla uproszczenia) 6 lat, a sowieci przez 44 lata. Dodatkowo, główne zniszczenia jakie spowodowały Niemcy to straty w ludności i straty materialne. Straty z czasów buta sowieckiego to straty głównie mentalne i rozwojowe. Straty materialne można w miarę szybko odbudować, ludnościowe, zmiany w mentalności czy opóźnienia w rozwoju to straty odbudowywane przez całe pokolenia. Jedno i drugie to jak najbardziej okupacja, tylko inaczej wyglądająca. W sensie politycznym (narzucony ustrój i władza) jak i militarnym (obecność obcych wojsk i groźba interwencji w razie próby przeciwstawienia się) w oby przypadkach były takie same. Moim skromnym zdaniem straty po okupacji sowieckiej są mimo wszystko większe choćby ze względu na okres w jakim wywierała wpływ. Kilka lat zmian a kilkadziesiąt to zasadnicza różnica.

Komentarz był edytowany przez autora: 19.01.2012 10:43

00


@ndzi ~@ndzi (Gość)19.01.2012 08:29

Wolny kraj posiada - flagę,hymn,godło,walutę,wojsko,konstytucje,prawo,i granice Rzeczpospolitej- a co nam zostało?

00


Żwirek bez Muchomorka ~Żwirek bez Muchomorka (Gość)18.01.2012 21:45

Czy po wyzwoleniu była kolejna okupacja, czy nie była? A po kiego grzyba to całe gdybanie i roztrząsanie faktów, które musieliśmy po prostu przyjąć, bo nie było innego wyjścia? Inna sytuacja była po 1989. Ale jak historia pokazuje, Polak gdy ma wolność to nie wie, co z nią zrobić, odnaleźć się nie potrafi. Zamiast pójść własną drogą i zacząć budować silne państwo z silną gospodarką, podpatrując i wdrażając korzystne rozwiązania zarówno z krajów zachodnich jak i azjatyckich, dokonano demontażu polskiej gospodarki, rozprzedano i rozkradziono majątek narodowy. Fabryki, które przetrwały okresy wojen, jak i te które zbudowano po 1945, nie przetrwały przemian w latach dziewięćdziesiątych. I po tych radosnych przemianach Polska oddała swoją suwerenność na rzecz UE. Może to wynik tęsknoty za Wielkim Bratem, ZSRR? Może nie lubimy sami decydować o swoim kraju? Może zachodni "fachowcy" lepiej wiedzą, co jest nam potrzebne i jak powinniśmy mieć zorganizowane życie w Polsce? Jak ma się do tego coroczne obchodzenie Święta Niepodległości, skoro już nie jesteśmy suwerennym krajem? Sami siebie oszukujemy.

00


panek ~panek (Gość)18.01.2012 20:29

Z tego co wiem cytowane były fragmenty z książek a nie prasy. Ponadto chyba nie jest łatwo takie rzeczy znaleźć; w internecie ich nie ma, więc musiał grzebać w książkach. bronię gościa, bo nie cierpie malkontentów wszystkowiedzących...

00


dreptak ~dreptak (Gość)18.01.2012 20:09

Co roku w dniach 17-18 stycznia powraca dyskusja na temat wydarzeń, które miały miejsce w 1945 roku, gdy do centralnej Polski wkroczyły wojska sowieckie. Zakończyła się okupacja niemiecka, a władzę w Piotrkowie i innych miastach regionu przejęli Rosjanie i polscy komuniści. - Zaczęło się kolejne zniewolenie - mówią jedni. - Wygoniliśmy Niemców i znowu byliśmy wolni - słychać z drugiej strony.

Cytuję:
...............

- pisze Richard Overy („Krew na śniegu”). A jak sytuacja wyglądała w naszym regionie?

Cytuję:
.......................

Tyle Włodzimierz Kozłowski – autor tekstu „Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej” opublikowanego w „Dziejach Piotrkowa Trybunalskiego”. Książka ta ukazała się w okresie PRL-u, stąd to co wydarzyło się w styczniu 1945 roku musiało być wyzwoleniem.
Sytuacja zmieniła się po 1989 roku, gdy na rynku wydawniczym zaczęły się pojawiać publikacje wolne od ingerencji cenzury. Dlatego m.in. dopiero po wielu latach mogliśmy przeczytać relację mianowanego przez komunistów wojewody krakowskiego Adama Ostrowskiego z czerwca 1945 roku, który tak opisywał zachowanie żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce:

Cytuję:
................


Władze narzucone siłą nie cieszyły się sympatią społeczeństwa, do tego dochodziły zbrodnie żołnierzy radzieckich, demontaż i wywóz fabryk poniemieckich, a wcześniej także druga okupacja Kresów Wschodnich. Dlatego spora część społeczeństwa czekała na kolejną wojnę (tym razem ZSRR z Zachodem) i generała W. Andersa na białym koniu.
Ale wielu widziało to inaczej, o czym wspomina Jacek Kuroń współautor książki „PRL dla początkujących”. Znany opozycjonista i późniejszy minister w III RP pisze m.in. o wspomnianym wyżej wojewodzie Ostrowskim i rozterkach swojego ojca (działacza PPS)

Cytuję:
......................


Nie wszyscy jednak chcieli pogodzić się z „wyzwoleniem” i walczyli: zbrojnie lub piórem. Większość społeczeństwa włączyła się jednak w życie państwa z ograniczoną suwerennością, tak jak to było w latach 1815-1830 w okresie Królestwa Polskiego.
Czy styczeń 1945 był wyzwoleniem czy nową okupacją? Odpowiedź zna każdy z nas…
_______________________________________________________
I tylko o to mi chodzi. O to, żeby publicysta dodał choć troszeczkę od siebie do tego "przeglądu prasy", który tutaj zamieścił. Ale to mnie, bo przecież jestem idiotą i brakuje mi inteligencji. Chociaż? Wielokropek na końcu artykułu może być "przymróżeniem oka", a wielokropek na końcu postu Sz. ~Juzi aż kusi, żeby sobie domyślić słówko ... "inaczej". ;)
No, bo przecież nie wstawiali ich Szanowni bez zastanowienia.
Chyba.

00


I sekretarz KC PZPR ~I sekretarz KC PZPR (Gość)18.01.2012 18:40

Jak zobaczyłem towarzysza Sekretarza Miasta w Piotrkowskich Informacjach TV ze swadą tłumaczącego, że nasi radzieccy sojusznicy wyzwolili nas i dali nam bolszewicką władzę nad Polską, to wiedziałem, że dobrze umieściliśmy go w sojuszu z Prezydentem K.Ch. z Prawicy dla Piotrkowa. Przy okrągłym stole w 1989 oddaliśmy władzę nie oddając jej. Tylko cholera jasna ten wyrok na tow.gen.MSW co to sąd stwierdził, że były to zbrodnie komunistyczne. To mi się nie podoba.

00


juzia ~juzia (Gość)18.01.2012 15:43

Dreptak to się nie przyznawaj, że nie masz własnego zdania. Ta końcówka jest ponadto dla inteligentnych...

00


dreptak ~dreptak (Gość)18.01.2012 15:32

Nie ma "głupich pytań", Droga(i) Luca. Są tylko głupie odpowiedzi. (vide: Twoja odpowiedź powyżej)

00


Luca ~Luca (Gość)18.01.2012 15:21

co to jest za głupie pytanie? tylko idiota myśli, że to nie była okupacja

00


dreptak ~dreptak (Gość)18.01.2012 14:13

Cytuję:
Czy styczeń 1945 był wyzwoleniem czy nową okupacją? Odpowiedź zna każdy z nas…

Artur Wolski


Ja nie znam. Czy Autor ma jakieś własne zdanie na ten temat? I co więcej: czy potrafi to zdanie przekonująco uzasadnić?

00


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat