1000 zł za złapanie złodzieja koszy na śmieci!

Tydzień Trybunalski Niedziela, 24 lutego 201912 7575
Taki apel wystosował Jerzy Szczukocki, współwłaściciel jednej z piotrkowskich firm odbierających odpady. W ciągu 2 lat zginęło (albo zostało spalonych) około 150 pojemników na śmieci, a w ostatnich miesiącach z terenu miasta zniknęło ich aż 11. Najczęściej giną brązowe pojemniki na odpady biodegradowalne. Problem pojawia się głównie na terenie Piotrkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Ładuję galerię...

Firma Juko od pewnego czasu wydzierżawia pojemniki na śmieci, korzystają z nich m.in. spółdzielnie mieszkaniowe działające na terenie Piotrkowa Trybunalskiego. Od 2 lat jednak właściciele przedsiębiorstwa mają problem. Notorycznie ktoś kradnie ich pojemniki, głównie te na odpady bio. - Taka specyficzna kradzież pojawia się tylko na terenie Piotrkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Pojemniki ginęły, aż w końcu nie było ich wcale. Po każdym takim incydencie jestem zobligowany do zakupu następnych, które i tak za chwilę znikają. Nie są to małe kwoty, ponieważ wszystkie takie produkty muszą spełniać określone kryteria. Nietypowych pojemników na bioodpady nikt w Polsce nie używa. Mają specjalny daszek, otwory, aby nie unosił się fetor – mówi Jerzy Szczukocki.

 

Właściciel firmy od jakiegoś czasu próbuje znaleźć rozwiązanie tego problemu, niestety bezskutecznie. - Jestem załamany, ponieważ nikt nie reaguje – mówi. - Chcielibyśmy, żeby spółdzielnia nam pomogła, bo przecież pojemniki stoją na ich terenie, więc nie jestem w stanie monitorować tego, co tam się dzieje. Otrzymuje tylko informacje, kiedy nie ma już żadnego pojemnika i muszę przywieźć nowe. Od 2 lat nie odczuliśmy żadnej pomocy ze strony spółdzielni. Notorycznie zgłaszamy też sprawę na policję i do Straży Miejskiej, ale niestety, na razie efektów nie ma. Wszystkie śledztwa zostały umorzone.

 

Przedsiębiorca zasugerował, by spółdzielnia zamknęła pergole, klucze mieliby wszyscy mieszkańcy bloków. Wszelkie formy udostępniania bądź dorabiania kluczy musiałyby być karane. Taką metodę wprowadzono już na terenie spółdzielni mieszkaniowej w Rawie Mazowieckiej i przyniosła efekty. - Stosowaliśmy już kiedyś takie rozwiązanie, jednak nie zdało to egzaminu. Cały czas zamki były niszczone, ciągle musieliśmy je zmieniać, przez co mieszkańcy ponosili dodatkowe koszty - powiedział Włodzimierz Cecota, kierownik administracji 35-lecia w PSM. - Czasem ludzie zapominali ze sobą klucza i zanieczyszczali otoczenie. To nie jest tak, że nie widzimy problemu. Ostatnio sami zgłosiliśmy kradzieże na policję. Uważam, że naprawdę zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Zwróciliśmy się również do firmy wywożącej odpady, by informowali nas na bieżąco, jeśli zauważą, że coś zginęło. Nie wiemy, jak inaczej można rozwiązać ten problem.

 

Jerzy Szczukocki ma jednak jeszcze jeden pomysł. Wyznaczył nagrodę w wysokości 1000 zł dla osoby, która wskaże złodzieja pojemników. Szczegółowe  informacje można uzyskać pod numerami 500 003 801, 500 003 809 bądź w sekretariacie firmy JUKO.


Zainteresował temat?

2

1


Komentarze (12)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

wojciech ~wojciech (Gość)25.02.2019 12:29

prosty i skuteczny sposób. Należy zamontować w pojemnikach lokalizatory GPS, ale tak po cichu w sposób nie wzbudzający podejrzenia, że coś takiego jest. Da się to zrobić w pokrywie. I będzie widać gdzie sobie pojechały. Jestem przekonany, że kradnie je ta sama osoba.

00


gość ~gość (Gość)24.02.2019 23:43

Mysle ze to jeden z tych,co ukradli ksiezyc...

24


gregu ~gregu (Gość)24.02.2019 10:16

Panie Szczukocki,wystarczy czipować pojemniki tak jak w Norwegii.
Bo to ,że one sa sprzedawane bądź wywożone na wioski to pewne jak w banku,a później wystarczy laptop i aplikacja,złodzieja macie na tacy.

136


gość ~gość (Gość)24.02.2019 15:42

Klucze to zmora MPO w Warszawie.Altanka śmieciowa na klucz- tego jeszcze nie było.Jestem kierowcą śmieciarki i codziennie zamiast jeździć i odbierać smieci muszę szukać i układać klucze do trasówki ktorą akurat dostałem.Strata mojego czasu.Klucze często zresztą nie pasują bo ludzie nie jednokrotnie zmieniają zamki.

21


aefwafsd ~aefwafsd (Gość)24.02.2019 10:30

Mnie co innego doprowadza do szału... . Mianowicie, ludzie którzy na pierwszy rzut oka wyglądają na normalnych, nie potrafią zrozumieć prostej zasady. W spółdzielczych śmietnikach worki ze śmieciami wyrzucamy do ostatniego, nie wypełnionego kontenera! Napełnił się kontener, wrzucamy do kolejnego od końca. Czemu większości to nie przeszkadza?! Pierwszy pojemnik z górką, pod kontenerem już kilka worków, drugi wypełniony do 3/4, w trzecim 5 worków a czwarty pusty! I chcesz zachować się jak cywilizowany człowiek i wyrzucić śmieci do pojemnika to depczesz śmieci jaśnie państwa... . Logika jest potrzebna nawet w śmietniku osiedlowym, ale niestety dla niektórych logika to obce pojęcie.

171


mag ~mag (Gość)24.02.2019 09:08

A dlaczego w Piotrkowie śmietniki nie są zamykane? Jakoś w innych miastach nie ma takich problemów. Śmietniki są ładnie ogrodzone i zadaszone. Każdy mieszkaniec ma do śmietnika klucz i po problemie. To wina oczywiście spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych.

88


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat