Ale przecież pani nie żyje…

Tydzień Trybunalski Wtorek, 01 maja 201821 24066
O tym, że nie żyje dowiedziała się przez przypadek. Kiedy zauważyła, że nie ma internetu, zadzwoniła do dostawcy, zapytać, co się stało. To, co usłyszała od pracownika firmy Orange trochę ją… zaskoczyło. - Ale przecież pani nie żyje – powiedział piotrkowiance konsultant.

Mariola, mieszkanka Piotrkowa Trybunalskiego, korzystała z usługi Neostrada od lat. Kiedy okazało się, że internet przestał działać, postanowiła jak najszybciej skontaktować się z dostawcą, czyli firmą Orange Polska. - Wybrałam numer infolinii – opowiada. - Trwało to jak zwykle bardzo długo i jak zwykle trzeba było wybierać cyferki w zależności od tematu rozmowy. Usłyszałam, że za chwilę będę rozmawiać z konsultantem, tylko w celu identyfikacji muszę podać nr PESEL. Wpisuję, a tu za każdym razem informacja, że PESEL nieprawidłowy, więc rozmowa zostanie rozłączona. Trwało to mniej więcej dwa dni, a zależało mi, by dodzwonić się natychmiast, bo nie miałam internetu. Trzeciego dnia znów wybrałam nr infolinii, ale tym razem wybrałam inny temat rozmowy, gdzie nie trzeba było podawać numeru PESEL. Przełączyli mnie do konsultanta, pan bardzo sympatyczny, „w czym mogę pomóc” itd. Przedstawiam mu sprawę, on mówi, że mam podać numer PESEL, podaję… miał taki dziwny głos przez chwilę, powiedział, że internet został odłączony z powodu zgonu abonenta. Ciężko się zdziwiłam. Pytam go więc, czy ja nie żyję. Powiedział, że… tak.

 

Okazało się, że śmierć Marioli nastąpiła 18 marca. Konsultant poinformował piotrkowiankę, że akt zgonu dostarczyła jej rodzina. Kobieta zapytała, co ma teraz zrobić, skoro… jednak żyje, mało tego, chce nadal mieć internet. - Pan trochę się zdziwił, przypuszczam, że nie miał nigdy do czynienia z taką sytuacją, nie wiedział, co ma zrobić – mówi Mariola. - Musiał się skonsultować, powiedział, że oddzwoni. Tak też się stało. Trudna sprawa, bo wykasowali mnie już z ewidencji. Nie wiadomo, czy technicznie Orange może mnie przywrócić do życia. Tymczasem po pierwsze, chciałabym mieć internet, a po drugie mam nadpłatę, bo odłączyli mi internet, a ja zapłaciłam za cały miesiąc. Ale z drugiej strony, komu oddadzą nadpłatę, skoro mają nieboszczyka? Powiedzieli mi, że muszę napisać do jakiegoś biura w Skierniewicach, które obsługuje reklamacje klientów.

Jak to się stało, że Orange uśmiercił Mariolę z Piotrkowa, zapytaliśmy w biurze prasowym firmy. Poinformowano nas, że usługi, z których korzystała klientka zostały omyłkowo odłączone na podstawie aktu zgonu innej osoby. - Bardzo przepraszamy klientkę za powstałą sytuację – czytamy w mailu skierowanym do naszej redakcji. - Analizujemy, jak doszło do tej pomyłki w naszych systemach, aby wykluczyć podobne zdarzenia w przyszłości. W sprawie ewentualnego odszkodowania jesteśmy w kontakcie z klientką. W pierwszej kolejności zwrócona zostanie nadpłata, którą odnotowaliśmy na koncie klientki.

 

Kilka dni temu do Marioli zadzwonił jeden z pracowników firmy Orange. Zapytał piotrkowiankę, czy jest zadowolona z obsługi i z tego, w jaki sposób jej sprawa została „załatwiona”, w skali od 1 do 5… Zapytał również Mariolę, czy poleciłaby usługi firmy Orange znajomemu.

 


Zainteresował temat?

9

2


Komentarze (21)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

a tak w ogóle o co chodzi ~a tak w ogóle o co chodzi (Gość)04.05.2018 09:04

A tak w ogóle o co chodzi? Firma ORANGE jest dawną TELEKOMUNIKACJĄ POLSKĄ, państwową firmą, która swego czasu, w latach 90 ubiegłego wieku, została sprzedana poprzez pośrednictwo firm Kulczyka, innej państwowej firmie, tyle, że zagranicznej TELE-FRANCE. Więc jakość usług państwowej firmy pozostała na dobrym europejskim poziomie. Więc o co chodzi? Gdyby naprawdę na rynku były PRYWATNE, konkurujące ze sobą firmy, to jakość usług byłaby wysoka, oczywiście pod warunkiem, że nie byłoby pomiędzy nimi zmowy monopolistycznej, czy kartelowej. Dotyczy to każdej usługi, w tym usług leczniczych i oświatowych. Jak jest konkurencja i walka o konkurenta, to jakość wyższa i cena niższa. Oczywiście UCZCIWA konkurencja. Tylko kto ją zachowa i będzie przestrzegał?

50


ryża ~ryża (Gość)02.05.2018 15:45

A co z plotkami o śmierci Gazety Trybunalskiej? Przesadzone?

72


Pierre Dolevas ~Pierre Dolevas (Gość)02.05.2018 16:53

A ja też nie żyję, bo nie mam konta na pejs-zbuku. ;)
A pani Mariola niech się cieszy, że tylko ją "uśmiercili". W tym kraju już wiele razy komornicy zajmowali ludziom majątki za długi kogoś innego, a to chyba znacznie gorsze, niż "śmierć" i kilka dni bez internetu.

Cytuję:
Zapytał piotrkowiankę, czy jest zadowolona z obsługi i z tego, w jaki sposób jej sprawa została „załatwiona”, w skali od 1 do 5… Zapytał również Mariolę, czy poleciłaby usługi firmy Orange znajomemu.


Pytanie wcale nie bezsensowne. Przecież niejeden bandzior chciałby zostać uznany za zmarłego i wieść sobie spokojne życie gdzieś indziej. ;)

61


gość ~gość (Gość)02.05.2018 18:50

Cóż można powiedzieć..... Orange. Firma której nie można nikomu polecić. Ciągle mi przysyłają nie moje rachunki. Kiedyś odruchowo zapłaciłem kasy nie odzyskam już nigdy. Dobrze że jej nie obciążli kosztami pogrzebu bo po nich można się spodziewać wszystkiego.

31


gość ~gość (Gość)02.05.2018 11:14

Typowa firma erdol

40


gość ~gość (Gość)02.05.2018 09:19

Nigdy ni polecę nikomu firmy Orange!!!!

110


otitak ~otitak (Gość)02.05.2018 08:42

Czarny humor, ale humor. Przecież jednak żyje. Zawsze lepszy żart w tę stronę niż odwrotnie. Myślę, że bardziej przykre jest, gdy rodzina otrzymuje telefony "czy można rozmawiać" z kimś kto nie żyje.

60


gość ~gość (Gość)02.05.2018 08:31

Takie rzeczy tylko w Orange brak mi słow na ta siec. W sumie to mogli by mi telefon odlaczyc ja bym nie drazyl tematu tylko bym sie wreszcie od nich uwolnil. Mialem u nich 3 abonamenty zostal 1 jeszcze niestety przez rok no chyba rze mnie usmierca

50


gość ~gość (Gość)02.05.2018 08:10

Panią Mariola powinna pójść do Urzędu Stanu Cywilnego sprawdzić czy ktoś rzeczywiście jej nieuśmiercił bo różne rzeczy się dzieją.

60


gość ~gość (Gość)02.05.2018 08:04

Normalnie żenada szkoda gadać

70


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat