metoda sortowania: od najstarszego do najnowszego / najnowszego do najstarszego
iRBis10.03.2018 20:35

Drzewa naszym sojusznikiem w walce ze smogiem - taki tytuł nosi artykuł sponsorowany, który:
"powstał na zlecenie Referatu Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Piotrkowie Trybunalskim przy udziale środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi w ramach projektu "Edukacja ekologiczna dla poprawy jakości powietrza w Piotrkowie Trybunalskim".
Publikując ten artykuł, urzędnicy osiągnęli rekord hipokryzji, bezczelności i lekceważenia obywateli. Pracownicy tego właśnie urzędu ponoszą winę za zbrodnię na środowisku - usunięcie szpaleru pięknych drzew wzdłuż ulicy Budki. Urzędnicy udzielili kolei zgody na wycinkę prawie 300. Wniosek opierał się na kontrowersyjnym i powszechnie krytykowanym przepisie określającym odległość od torów drzew, krzewów i budynków. Tak, w rozporządzeniu jest mowa o budynkach, które także nie mogą się znajdować bliżej niż 15 m od osi toru. Cóż, nawet umysły czynowników polskich dróg żelaznych pojęły, że zastosowanie wstecz takiego przepisu powoduje konieczność zburzenia kolejowych dworców. Ale drzewa? Kogo obchodzą drzewa. I pod piły od kilku lat idą tysiące drzew. W wielu miastach zdumieni mieszkańcy zobaczyli ekipy drwali kładących pokotem czasem stuletnie drzewa - do tej pory osłaniające ich osiedla i domy przed hałasem i pyłem z linii kolejowych, Samo ministerstwo infrastruktury - autor nieszczęsnego przepisu zrozumiało, że stworzyło potwora. Pośpiesznie wytworzono "bezpiecznik". Prezydent miasta ma możliwość, na zasadzie prawa miejscowego - ustanowić odstępstwo od przepisu. Jednym swym podpisem określić: w moim mieście nie 15, a np. 4m. Drzewa posadzone sto lat temu, przez mądrych przodków obecnych mieszkańców nadal niech rzucają zbawienny cień, przytulają ptasie gniazda i zmniejszając zasięg turkotu węglarek i świstu Pendolino. Wojna z drzewami dotarła i do Piotrkowa. Wpłynął stosowny wniosek. I urzędnicy nasi (procedujący w ciszy gabinetów na ul. Szkolnej za pieniądze z naszych podatków) ruszyli do dzieła. Protestującym mieszkańcom oświadczono: nie jesteście stroną w tej sprawie. Sprawa jest między Urzędem a koleją, A wy - to osoby trzecie bez prawa głosu. Koniec, kropka. W mądrości swojej, jednak postanowili coś dla mieszkańców zrobić. Poprosili o opinię towarzystwo przyrodnicze. A nuż, gatunki jakieś prawem chronione w drzewach bytują? A wiadomo - prawo dla urzędnika święta rzecz. Mieszkańcy poszli także innym tropem. Ma prezydent prawo ustanowić wyjątek - poprosimy go o to. I złożyli formalny wniosek.
Wynik pracy urzędników zaskoczył. Wniosek o zmianę prawa miejscowego NIGDY nie został rozpatrzony. Ot, coś w uzasadnieniu o drzewach? O kolei? Dołączyć do wniosku PKP. I tak wniosek obywateli trafił tam, gdzie obywateli nie uznano za stronę. Chwileczkę, jest jeszcze nadzieja. Ekspertyza towarzystwa przyrodniczego. Miażdżąca: 31 gatunków chronionych. Urząd mając wszystkie te dane zdecydował: udzielono zgody na wycinkę!
Wycinki dokonano w ostatnim tygodniu lutego. Przy okazji, zaznaczono drzewa położone dalej niż 15m. Miały też trafić pod piłę. Dopiero sami pilarze, zaalarmowani przez jednego z mieszkańców okolicy stwierdzili pomyłkę. Te drzewa oszczędzono. Ne wiadomo, teraz, czy na stałe. Pozwolenie przecież jest.
Koniec sprawy. Urzędnicy ruszają do nowych zadań. Aby chronić środowisko i edukować nieświadomych mieszkańców fundują nam artykuł:
http://www.epiotrkow.pl/news/Drzewa-naszym-sojusznikiem-w-walce-ze-smogiem,31451.
Teraz już brak słów.

Piotrkowianin Piotrkowianin11.03.2018 12:58

W dodatku powycinali nawet małe drzewka o średnicy kilku centymetrów przy wiadukcie kolejowym na ul. Wojska Polskiego. Tutaj też urzędnicy obejrzeli każde drzewo i stwierdzili, że zagrażają one ruchowi pociągów?

https://iv.pl/images/49432891827701982495.jpg

cytat

Piotrkowianin Piotrkowianin11.03.2018 13:13

A w Kanadzie pociągi jeżdżą prze las i nikomu to nie przeszkadza:

cytat

iRBis iRBis11.03.2018 15:39

"Piotrkowianin" napisał(a):


Niestety, ten sam przepis dotyczy krzewów. A na wycięcie krzewów nie trzeba nawet pozwolenia. W mojej okolicy wycięli krzewy kilka lat temu (od Wojska Polskiego do Rolniczej). A śpiewały tam słowiki...

cytat

? ~? (Gość)13.03.2018 08:41

A może cała sprawa ma drugie dno? Może siostry szwagra brat ma szkółkę roślin i teraz będzie mógł liczyć na dobry interes przy ponownym zadrzewianiu miasta. bo wybory za pasem, a ze zdaniem elektoratu należy się liczyć przynajmniej miesiąc przed wyborami? A pilarze tną na potęgę: ul. Cmentarna, ul. Budki, inne mniejsze uliczki pozbawiane są drzew i krzewów.

cytat

iRBis iRBis13.03.2018 23:52

Żeby przynajmniej....
Co prawda zamiana wielkiego drzewa na małe i słabe to raczej kiepski interes - ale akurat na ul. Budki nawet na to nie można liczyć. Rewolucyjny przepis mówi, że 15 m od toru nie może rosnąć ŻADNE DRZEWO LUB KRZEW. Pusty pas ziemi. Oczywiście, gdyby prezydent przeczytał wniosek mieszkańców i ustanowił odstępstwo od przepisu... Ale wtedy po prostu nie było by tej wycinki.
Co do innych miejsc w mieście, nie wiem. Ciekawy jest fakt, że pielęgnacji drzew w ogóle nie widać, a każde przeznaczone do wycięcia podobno jest w złym stanie. Choć raczej oglądając ścięte pnie trudno to zobaczyć.

cytat

Piotrkowianin Piotrkowianin14.03.2018 18:06

Odnoszę wrażenie, że Chojniak działa wg zasady:
"Władza nie ma interesu w rozwiązaniu problemu, więc go nie rozwiązuje".

Po raz kolejny prezydent pokazał jak bardzo jest oderwany od potrzeb mieszkańców miasta.
A teraz jeszcze wydał z naszych pieniędzy 60 tys. zł na nowe logo.

cytat

iRBis iRBis16.03.2018 22:52

Tę władzę MY wybraliśmy, i nam powinna służyć. To znaczy: rozwiązywać wszelkie problemy w naszym imieniu i kierując się naszym interesem. Ale te demokratyczne nadzieje zawodzą. W praktyce wybrana przez nas "władza" uważa, że może nami WŁADAĆ. Kierując się tylko własną oceną, ustawiając nas w pozycji poddanych. A gdy trzeba - nawet nam przypomina, gdzie nasze miejsce ("nie jesteście stroną w sprawie").

Prezydent oderwany od potrzeb mieszkańców? A co go ma zmuszać do kierowania się tymi potrzebami? Co one go obchodzą? Oceniamy go praktycznie dopiero w trakcie następnych wyborów. Jeśli nie zostanie wybrany - odejdzie z Urzędu i nikt go nie rozliczy. Owszem, mamy jeszcze Radnych którzy kontrolują prezydenta, udzielając mu absolutorium. Ale czy ktoś w Polsce zna przypadek, żeby Rada miasta nie udzieliła?

cytat

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat