„Bitwa Warszawska 1920" to tytuł filmu, który tym razem powstaje m.in. w Piotrkowie. Obok takich nazwisk jak Borys Szyc, Daniel Olbrychski, Ewa Wiśniewska czy Bogusław Linda na ekranie zobaczymy także Nataszę Urbańską. Zanim film trafi na ekrany kin znaną aktorkę, ale także piosenkarkę i tancerkę możemy spotkań w okolicach Rynku Trybunalskiego.
W filmie gra również Ewa Wencel, który Piotrków już zna, tyle, że z nieco innej strony. - To nie jest moja pierwsza wizyta w Piotrkowie, ale w zasadzie z tej strony to miasto oglądam po raz pierwszy - powiedziała naszej reporterce.
Oprócz gwiazd w produkcji uczestniczy także grupa warszawskich kaskaderów. - Mieliśmy dość trudne zdjęcia. Była to szarża po bruku. Jest bardzo duże niebezpieczeństwo poślizgnięcia się konia na takiej nawierzchni. Galopując po tym czujemy się tak jakbyśmy jeździli na łyżwach - podkreśla jeden z kaskaderów Hubert Kostrzewa.
Zdjęcia na piotrkowskiej Starówce realizowane będą do 24 lipca.



Na takie dictum nie pozostaje mi nic innego, jak spuścić łeb w dół i potwierdzić: tak, to prawda. Masz mnie!
Z bólem serca przyznaję, że pod nickiem Piotr Włostowic pisuję ja, Piotr Włostowic, pisuje mój brat niemowa Stanisław Włostowic, pisuje moja ociemniała siostra Bożenna Włostowic-Narodowic, pisuje moja chora na Alzheimera matka Aurelia Włostowic, pisuje mój ojciec Zenon Włostowic z zakładu karnego we Wronkach, pisuje mój dziadek złożony Parkinsonem - Juliusz Włostowic, pisuje z wózka inwalidzkiego moja babka Filomena Włostowic, pisuje moja sepleniąca córka co wyszła za Roma - Marzenka Włostowicówna, a także - sporadycznie, podczas cyklicznych wizyt w naszym gromadnym i wesołym domu, pisują jeszcze - listonosz pan Ignacy, inkasent z gazowni pan Mściwój, inkasent z elektrowni pan Gabriel, sąsiadka zza płotu Marta Kądziołek, którą stale ktoś okrada ze słoików w piwnicy i co drugi dzień nas o tym informuje oraz pisują także dwie panie i jeden pan, co nas raz na miesiąc nachodzą z nowymi numerami czasopism "Strażnica" i "Przebudźcie się!", usiłując od 17 lat namówić naszą rodzinkę do wstąpienia w szeregi Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy.
To ja wraz z tą całą wesołą czeredą płodzimy te wypociny.
PS Mam poważne obawy, bo nie wiem, jak to przyjmiecie, ale co któryś post na forum wklepuje też ona, Barbara (niestety, nosi aparat ortodontyczny), wielka przyjaciółka nas wszystkich:
http://tiny.pl/h7c72

Do "jednawodka": jaka zawiść, człowieku? Widzę, że Piotr Włostowic jest na tym forum całkiem lubiany. Ja też nic do niego nie mam. Tylko radzę mu bardziej dbać o swoją anonimowość, bo samo ukrywanie się pod nickiem to słaba konspiracja. A jeśli to cała grupa pod wezwaniem Piotra Włostowica (pewnie któraś lokalna partyja albo młodzieżówka), to zdecydowaną większość wpisów uczyniła jedna osoba - człowiek o dojrzałym umyśle, indywidualista, pewny siebie i swoich racji (trochę zbyt pewny), o charakterystycznym stylu wypowiedzi. Piotrze Włostowicu, pisz dalej i ożywiaj umysły piotrkowskie. Może się przydasz. Wizja i fonia niepotrzebne są aż tak bardzo - wystarczy tekst, w którym zawarta jest myśl. Pozdrawiam


O mój Boże,tzn że to jest mistyfikacja :O
Heh,brzmi dwuznacznie,więc nie chce znać szczegółów ;D

Skoro jestem już przy głosie. Ta deklarowana przez część forumowiczów nierozumiejących słowa pisanego, gotowa Piotra Włostowica rzucić psom na pożarcie albo zza węgła zastrzelić, to czego tak naprawdę mu zazdrości? Skąd ta zawiść? To ta polska, nasza, bezinteresowna, czy jakieś specjalne powody?
Ludzie! Ogarnijcie się! Zanim rzucicie się na forum i dotkniecie klawiatury, nauczcie się najpierw CZYTAĆ ze ZROZUMIENIEM!
A teraz mam dla was, forumowicze, prawdziwą BOMBĘ!
Piotr Włostowic to nie jest Piotr Włostowic, tylko kilka osób! Nie dość, że odwalają kawał dobrej roboty, to jeszcze znakomicie się bawią, a przy okazji dostarczają wielu wrażeń części z nas, czytających epiotrkow.pl
Dobrała się zgrana ekipa i robią za jednego, cała tajemnica.
Dziwię się niemiernie, bo jest tu kilku śledczych, paru detektywów, wygi forumowe o analitycznych umysłach i jak dotąd, nikomu nie przyszło do głowy, że:
A. Włostowic zaczął publikować swe wpisy tuż przed pamiętnym 10 kwietnia 2010 roku i co, w tak krótkim czasie zdołał spłodzić tysiąc komentarzy?! Jak myślicie? Realne to jest aby?
B. Czy nikt nie spostrzegł, że wpisy są czynione omal przez całą dobę? To możliwe? Jak sądzicie?
C. Niczyje oko nie zorientowało się, że choć utrzymane niby w jednej konwencji, te wpisy nieraz różnią się na tyle, że wiadomo, iż nie wyszły spod ręki jednego i tego samego autora?
Pozdrowionka!


Czarny tydzień na drogach naszego regionu
Coraz mniej uczniów w Piotrkowie
Region: Jechał zbyt szybko – zginął na miejscu
Trzy nowe ronda dopiero we wrześniu
Region: Kierowca wjechał w motorower
Piotrków: Warsztaty teatralne w Jaskółczynie
Sulejów: Wał przerwany, alarm ogłoszony
Piotrków: Nadzieja w pierwszoklasistach
Stasiek SB musi odejść
STOP WŁADZY NAUCZYCIELI !!!!