- Około godziny 4:00 nad ranem dostaliśmy wezwanie o pożarze budynku przy ulicy Jeziornej. Otrzymaliśmy informację, że w budynku mogą znajdować się ludzie. Ewakuowaliśmy z budynku dwie osoby (kobieta i mężczyzna - w wieku ok. 50-60 lat). Niestety jak się później okazało - już nie żyły. Prawdopodobną przyczyną pożaru był niedopałek papierosa, ponieważ w mieszkaniu nie było elektryczności, ani żadnych piecyków. Pożar udało się ograniczyć do jednego pomieszczenia - poinformował st. kpt. Tomasz Wojtakowski z PSP w Piotrkowie.
Na miejscu zdarzenia byli także prokurator oraz komendant miejski policji - Gabriel Olejnik - Dokładne przyczyny pożaru będziemy jeszcze ustalać pod nadzorem prokuratury - zaznaczył komendant.
W akcji brały udział dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej.

anty napisał:
Nie wypowiadaj się jeżeli nie potrafisz. Komentowanie wszystkiego jak leci jest chęcią pokazania się w mediach.
Co ty więcej potrafisz? A może u was w gimnazjum będziesz się chwalił przed kolegami, że napisałeś post.



chyba musisz wybrać się do lekarza od oczu, bo ja tam żadnych zwłok nie widzę. Widać tylko czarną folię. Co jest pod folia ? można się tylko domyślać.
A to że dziennikarz był na miejscu zdarzenia - to znaczy się że dobrze wykonuje swoje obowiązki - jest tam gdzie się coś dzieje :-)

Bardzo nie podobają mi sie zdjęcia zwłok!!! Nie powinno się ich umieszczać. Wystarczy trochę pomyśleć o bliskich ofiar.
A z drugiej strony jak to możliwe, że na miejscu o godzinie 4 był dziennikarz??? Czyżby ktoś poinformował dziennikarza o takiej akcji, żeby później się w mediach pokazać???Oby był to tylko przypadek.
Lewica: Gdzie są „płuca Piotrkowa”?
Masz problem, dzwoń na Pomarańczową Linię
Złodzieje zatrzymani w czasie kontroli drogowej
Już w sobotę kolejna sztafeta maratońska
Fabryka przy Wierzejskiej poszukuje pracowników
Właściciele złomowiska złapali 19-letniego złodzieja
Piotrków: Dzień bezpieczeństwa w Focus Mall
Kiedyś cała ulica WP - z całym szacunkiem dla nazwy nie jest godna nosić nazwy "Wojska Polskiego".Każdy miał tą ulicę gdzieś ,ze to banda pijakow i rozbójników. Kiedy to rodziny przesiadlano w te stare kamiennice jako mieszkanie zastępcze.Beton się nie spali ale plecionka z źdźbła jak najbardziej.Stare kamiennice były w ten sposób budowane np.ul.3-maja .Tam wszystko zbudowali niemcy i dlatego sie tak spaliło