Doradcy i asystenci stają się urzędnikami

ePiotrkowKraj Utworzono: Środa, 11 października 201716 2928
We wrześniu parlament uchwalił ustawę, która zlikwidowała gabinety polityczne w samorządach. Dokument czeka jeszcze tylko na podpis prezydenta. Tymczasem gminy już reagują. Asystenci i doradcy wygrywają konkursy na stanowiska urzędnicze lub trafiają do miejskich spółek. Wygląda na to, że prawo, które wkrótce wejdzie w życie będzie martwe. O sprawie pisze środowy "Dziennik Gazeta Prawna".
pixabay.com

W całej Polsce jest około tysiąca doradców i asystentów. W piotrkowskim Urzędzie Miasta są dwie takie osoby, w Wolborzu jedna. W myśl nadal obowiązującego prawa liczba asystentów i doradców była ograniczona. I tak w gminach do 20 tysięcy mieszkańców można było zatrudnić w urzędzie 3 takie osoby, do 100 tysięcy - 5, a w pozostałych gminach i województwach - 7. Niektóre samorządy będą powoływać pełnomocników, a zostaną nimi osoby pracujące w dotychczasowych gabinetach politycznych. Wydaje się, że mało który asystent czy doradca pozostanie bez pracy.


"DGP" cytuje ekspertów, którzy są zdziwieni całą sytuacją. - Byłem przekonany, że po likwidacji gabinetów politycznych osoby zajmujące te stanowiska znikną z urzędów. A tu, jak widać, będą w nich pracować nadal. Przystąpią do wątpliwych konkursów, które zostaną prawdopodobnie ustawione bezpośrednio pod nie - oburza się dr Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Tymczasem w ministerstwach gabinety polityczne nadal funkcjonują.


Zainteresował temat?

2

1


Komentarze (16)

komentuj kontem facebook loading

Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Pierre Dolevas ~Pierre Dolevas (Gość)12.10.2017 23:41

Cytuję:
"DGP" cytuje ekspertów, którzy są zdziwieni całą sytuacją. - Byłem przekonany, że po likwidacji gabinetów politycznych osoby zajmujące te stanowiska znikną z urzędów. A tu, jak widać, będą w nich pracować nadal. Przystąpią do wątpliwych konkursów, które zostaną prawdopodobnie ustawione bezpośrednio pod nie - oburza się dr Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Tyle są warte opinie "ekspertów". Sprawdziłem, z jakiej dziedziny ten "ekspert" ma doktorat - jest doktorem nauk prawnych. Gdyby miał doktorat z dziedziny wymagającej analizowania i myślenia, to pewnie jego przewidywania w takich kwestiach byłyby trafniejsze. A prawo myślenia nie wymaga. Ja tam od razu wiedziałem, że ci "doradzacze" na bruku nie wylądują, tylko zmienią stołki. Chyba każdy, kto potrafi obserwować otaczającą nas rzeczywistość i odrobinę myśleć, też to wiedział. Jedynie dla "ekspertów" z doktoratami z paragrafów może być to zaskakujące. A konkursy to już od dawna lipa i jest to powszechnie wiadome. I bez znaczenia, czy chodzi o konkurs na stanowisko urzędnicze, czy o przetarg na używany autobus. Bo wymagania podaje się pod konkretną osobę lub pod konkretny autobus. Odpowiednia kombinacja wymaganych cech skutecznie wyklucza niepożądane podmioty z konkursu. Jak widać prawo też da się obejść. Ale to też jest pewnie zaskakujące dla "ekspertów".

10


Jeszcze tu kiedyś powrócę ~Jeszcze tu kiedyś powrócę (Gość)11.10.2017 12:26

Heh dobrze że tak wymyślili bo Chojniak miał by duże problemy!!!

82


Napoleon ~Napoleon (Gość)11.10.2017 20:50

"Po pięciu latach służby, każdego kwatermistrza można by rozstrzelać bez sądu i z czystym sumieniem"
Co należało by zrobić z du..kratycznym urzędasem?

30


Witek ~Witek (Gość)11.10.2017 11:19

W samorządach od lat jest klika kolesi wszyscy nawzajem się znają i załatwqia jeden drugiemu posadkę jak nie dla siebie to dla syna czy córki a wystarczy być radnym i trzymać stronę Wójta czy Burmistrza. Znam ten problem od lat w okolicznych gminach jak i w Starostwie czy urzędzie miejskim. Tu na dole nigdy nic się nie zmieni są lokalne grupy interesów i obojętnie kto wygra wybory swój ze swoim będzie trzymał łapę i obcej osoby nie dopuszczą w urzędzie a w spółkach obsadza się stanowiska swoimi ludźmi. Patrząc na to wszystko nóż w kieszeni się otwiera i dokąd taka patologia będzie trwać?

150


JTTM ~JTTM (Gość)11.10.2017 17:56

Tu wam spadną kapcie. "znaleźliśmy 38 osób powiązanych z PiS i liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro. Jak obliczyliśmy, w 2016 roku spółki giełdowe wypłaciły im łącznie 28 mln 539 tys. złotych wynagrodzenia."
Poczytajcie: https://oko.press/29-mln-zlotych/

66


JTTM ~JTTM (Gość)11.10.2017 12:28

Cytuję:
oburza się dr Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Trybem zatrudnienia Mysia-Pysia na stanowiska w ministerstwie oraz w Polskiej Grupie zbrojeniowej pan dochtor też był oburzony?
Przypomnę, że Mysiu-Pysiu w ministerstwie zarabiał kilkanaście tysięcy, a w PGZ aż 55 tys. zł. No, daj pan głos, panie dochtor.

103


-Lila ~-Lila (Gość)11.10.2017 10:49

Praktyka fikcyjnych rekturacji na stanowiska urzędnicze czy w spółkach państwowych jest stosowana od lat 80 tych. Wiec czego się tu spodziewać.

140


Kukizowiec ~Kukizowiec (Gość)11.10.2017 10:10

"Asystenci i doradcy wygrywają konkursy na stanowiska urzędnicze"
Oto cała fikcja konkursów - pisanie wymagań pod konkretną osobę.

250


reklama

Społeczność

icon
INFORMACJA

Korzystasz z dodatku AdBlock! Nasze reklamy nie są natrętne i nie przeszkadzają w przeglądaniu strony. Nie stosujemy wyskakujących reklam i okien.

Wyłącz blokowanie na epiotrkow.pl, aby korzystać z wszystkich funkcji portalu i wyłączyć ten komunikat.

Pomoc