- Pojawiła się pierwsza osoba chcąca zaopiekować się psem. Dzwoniła pani z województwa zachodniopomorskiego zainteresowana adopcją Ciuchci. Ma już w domu bokserkę na wózku. Kobieta ta jest lekarzem i umówiliśmy się, że przyjedzie do nas we wrześniu ze swoim pieskiem. W ogóle mogę powiedzieć, że wszyscy interesują się losem Ciuchci. Myślę, że chyba los jej wynagrodzi to kalectwo. Ciuchcia dostała drugą szansę i mam nadzieję, że będzie szczęśliwa - mówi Maria Mrozińska, pracownik piotrkowskiego schroniska dla zwierząt.
Skatowaną suczkę znalazł na torach maszynista przejeżdżającego pociągu. Sparaliżowana trafiła do schroniska. Tu pracownicy podjęli decyzję, że nie uśpią kalekiego psa, a postarają się zdobyć dla niego specjalny wózek. I udało się. Ciuchcia czeka teraz na nowy dom.
Schronisko: Ciuchcia może już sama biegać
Schronisko: Są pieniądze na wózek dla Ciuchci


I takie pozytywne myślenie mnie cieszy u ludzi :).
Ja np. wsadził go do aresztu na 3 miesiące i rozpowiedział, że "lubi dzieci". Wtedy by mu się odechciało nie tylko znęcać się nad zwierzętami.



Bardzo dobrze, że Ciuchcia ma szansę na normalny dom, że ktoś chce ją zaadoptować. Może los się do niej uśmiechnie i nie będzie pamiętała tych przykrych momentów swojego życia. A tego oprawcę powinni znaleźć i zrobić z nim porządek. Mam nadzieję, że spotka go zasłużona kara i też będzie cierpiał, jak ta bezbronna suczka, a może jeszcze bardziej.

„My mamy klucze!” – rozpoczęła się Wiosna Żaków 2012
Nauczyli się graffiti, w czerwcu pomalują miasto
Prezydent podzielił pieniądze dla kościołów
Cenne pamiątki po Janie Pawle II w Piotrkowie
Rolnicza: Przejazd będzie zamknięty do środy
Region: Wylała śmietanę na kasę fiskalną
Boisko na Zawiłej: Naprawianie tańsze od dozoru
Nie będzie modernizacji ulicy Rolniczej w Piotrkowie
Gdzie ten nowy dom? Ciuchcia nadal w schronie czy w nowym domu?