metoda sortowania: od najstarszego do najnowszego / najnowszego do najstarszego
tajniak04.03.2017 12:09

Miałem dziś taką sytuację drogową. Skręciłem ze Słowackiego w ul Sienkiewicza i na "dołku" doszło do sytuacji kolizyjnej. Pani jadąca od Al. Kopernika wjechała w Sienkiewicza i chciała skręcić w lewo w Narutowicza. Wz. z tym, że ja jechałem prosto aż do Hali doszłoby do kolizji, ja ztrąbiłem ją i kazałem jej popukać się w głowę i ona mnie to samo. Później poszedłem pieszo na to skrzyżowanie i jest tam takowe oznakowanie. Uważam, że miałem rację nie przepuszczając jej.

strona2.png
strona1.png
:D ~:D (Gość)04.03.2017 20:11

Moim zdaniem miałeś pierszeństwo, ona wykonywała manewr skretu w lewo, Oboje macie drogę z pierszęństwem dlatego ludzie z narutowicza wam ustępują.

cytat

Piotrkowianin Piotrkowianin04.03.2017 20:40

Oczywiście, że miałeś rację. Pani pewnie była z EPi i prawo jazdy dostała za masło albo za coś innego. ;) Jakiś miesiąc temu jechałem tak jak ta pani, a przede mną jakiś samochód na EPI, który skręcając w lewo wymusił pierwszeństwo na jadącym z przeciwka.
Wychodzi na to, że ww. "kierowczyni" nie zna przepisów ruchu drogowego:
"Art. 25.
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo."
Kilkanaście lat temu miałem podobną sytuację na sąsiednim skrzyżowaniu - Sienkiewicza - Al. Kopernika - Al. Piłsudskiego. Jechałem tak jak Ty, a jadący z przeciwka dziadek z Sulejowa skręcił w lewo żukiem tuż przed moim samochodem. Prawie mu się udało - brakło może z pół metra i doszło do kolizji. Wezwana na miejsce policja początkowo stwierdziła moją winę, bo trafiłem żuka w tylną część. Po kilkunastu minutach zmienili zdanie i orzekli winę obopólną "bo za szybko jechałem", a po kolejnych minutach rozmowy w końcu przyznali mi rację i za jedynego sprawcę uznali kierowcę żuka.

cytat

:D ~:D (Gość)04.03.2017 21:38

Powiem ci ze też jestem z EPI, nie wrzucaj kazdego kierowcy do jednego wora:):) Bo jak sądze z Piotrkowa jak i powiatu sa niemoty. Amen

cytat

babka ~babka (Gość)05.03.2017 10:26

Czesto jezdze tamtedy i dziwi mnie raczej sytuacja odwrotna-ludxie jadacy w dol Sienkiewicza zatrzymuja sie,bo nie wiedza,czy maja pierszenstwo,czy maja puszczac tych,co skrecaja w lewo w Narutowicza-siedza w samochodzie z glupia mina i czekaja niewiadomo na co,ja stoje i nie wiem,na co sie w koncu zdecyduja.dodam tylko nie bez zlosliwosci,ze to najczesciej faceci w wypasionych furach bynajmniej nie z EPI

cytat

borowik ~borowik (Gość)05.03.2017 19:56

Strzałka kierunku jazdy przeciwniczki, ze zdjęcia nr. 2.
Wskazuje na to, że ta pani nie powinna w ogóle znaleźć się w tym miejscu.
Musiałaby jechać pod prąd. Narutowicza na odcinku Pruchnika, Sienkiewicza, jest ulicą jednokierunkową.

cytat

Piotrkowianin Piotrkowianin05.03.2017 21:38

Borowik, nie zajarzyłeś. Strzałka pokazuje na żółtą linię, która przedstawia tor jazdy tamtej "kierowczyni", co jest zresztą opisane w 1. wpisie:

Cytuję:
Pani jadąca od Al. Kopernika wjechała w Sienkiewicza i chciała skręcić w lewo w Narutowicza.

cytat

borowik ~borowik (Gość)06.03.2017 10:03

W takim razie pani nie miała racji. Skręcając w lewo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa jadącemu z przeciwka, na wprost. Piotrkowianin dzięki.

cytat

ccc ~ccc (Gość)10.03.2017 20:38

Zdjęcia w komentarzach. Jak to się wstawia ?

cytat

reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat